Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?

Wpisy z tagiem: Ewangelia na niedzielę

sobota, 14 stycznia 2017

Ewangelia na niedzielę 15 stycznia 2017

Jezus i Jan Chrzciciel

Świadectwo Jana Chrzciciela
1
Następnego dnia, gdy Jan zobaczył zbliżającego się Jezusa, oświadczył: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. 30On jest Tym, o którym powiedziałem: 'Po mnie przyjdzie mężczyzna, który istniał przede mną, ponieważ był wcześniej ode mnie'. 31Ja Go nie znałem, lecz dlatego przyszedłem chrzcić wodą, aby tak został objawiony Izraelowi".
32Jan zaświadczył również: "Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jako gołębica i pozostał na Nim. 33Ja wprawdzie Go nie znałem, lecz Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi: 'Gdy zobaczysz, że na kogoś zstępuje Duch i na nim pozostaje, wiedz, że on będzie chrzcił Duchem Świętym'. 34I zobaczyłem to, więc poświadczam: 'On jest Synem Bożym".

Ewangelia wg Św. Jana, 1 ,29-34

Człowiek prawy i szanowany przez ludzi mu współczesnych, uważany za proroka zaświadcza, że Jezus to Syn Boży. Ten, którego przyjście zapowiadano. Dlaczego tak niewielu mu uwierzyło? Przecież był autorytetem dla Żydów? Ówczesna polityka? Zagrożenie dla kapłanów? Czy może głoszenie prawd, kłócących się z starotestamentową wizją świata. Błogosławieni, którzy uwierzyli .....
Czy dziś byłoby inaczej? Pewnie nie.



niedziela, 08 stycznia 2017

Ewangelia na niedzielę 8 stycznia 2017

Chrzest Jezusa w Jordanie

Chrzest Jezusa
13
Wtedy Jezus przyszedł z Galilei do Jana nad Jordan, aby przyjąć od niego chrzest. 14Lecz Jan wzbraniał się, mówiąc: "To ja powinienem przyjąć chrzest od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?". 15Jezus mu odpowiedział: "Zgódź się na to, gdyż teraz trzeba nam wypełnić całą tę powinność". Wtedy się zgodził. 16Zaraz po chrzcie Jezus wyszedł z wody. Wtedy otworzyło się Mu niebo i zobaczył Ducha Bożego, który zstępował na Niego jakby gołębica. 17Rozległ się też głos z nieba: "On jest moim Synem umiłowanym, którego sobie upodobałem".

Ewangelia wg Św.Mateusza, 3, 13-17

Niedziela Chrztu Pańskiego. Jezus, jak zwykły człowiek staje przed Janem i daje się ochrzcić. Właściwie dlaczego? Dla chrześcijan chrzest to symboliczne zmazanie grzechu pierworodnego oraz włączenie do Wspólnoty Kościoła. Co oznaczał dla współczesnych Jezusowi? Chyba nie to samo? A przecież Jan chrzcił w Jordanie - więc nie było to nic niezwykłego.  Szukałam swego czasu informacji na ten temat, ale niewiele udało mi się znaleźć. Chrzest w tamtych czasach był traktowany jako swoiste obmycie z grzechów, ale nie wiem nic więcej. Wydaje mi się, że teraz nie jest już tu praktykowane. Ale od kiedy?
Własnego chrztu oczywiście nie pamiętam, ale znam jego datę. Chociaż w żaden specjalny sposób go nie obchodzę - właściwie to zapominam. I żadne to wytłumaczenie, że wypada w Boże Narodzenie. A przecież powinna to być ważna data, znacząca dla mojego życia duchowego.
Zauważyłam też, że w ostatnich latach chrzest jest odkładany "na później", chrzczone są coraz starsze dzieci. Ja pewnie jestem tu konserwatystką, ale wyniosłam z domu przekonanie, że powinno być to jak najszybciej. Sama miałam 2 tygodnie, mój syn - 4 tygodnie. Znam kilka osób, które bardzo cierpią widząc, że ich kilkuletnie wnuczęta nie są jeszcze ochrzczone.  I pojawia się problem - dzieciom na tym nie zależy lub z takich czy innych powodów odkładają to na później lub wręcz "jak dorośnie i będzie chciał/chciała - to się ochrzci". Rodzi to sporo konfliktów rodzinnych, szczególnie w sytuacji, gdy dzieci mieszkają w innym kraju i dziadkowie nie mają bliskiego kontaktu z wnukami. Efekt przekazywania z pokolenia na pokolenie podstawowych zasad wiary zostaje przerwany. Smutne to, choć chyba niestety nieuchronne.

 


niedziela, 01 stycznia 2017

Ewangelia na niedzielę 1 stycznia 2017

Pokłon pasterzy

Pokłon pasterzy
16Poszli więc szybko i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. 17A gdy Je zobaczyli, opowiadali, co im zostało objawione o tym Chłopcu. 18Wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im mówili. 19A Maryja zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu. 20Pasterze wrócili, chwaląc i wysławiając Boga za wszystko, co usłyszeli i zobaczyli, zgodnie z tym, co im zostało oznajmione. 21Gdy minęło osiem dni, obrzezano Chłopca i nadano Mu imię Jezus, którym nazwał Go anioł jeszcze przed poczęciem.

Ewangelia wg Św.Łukasza, 2, 16-21

Dzisiejszą Ewangelię z łatwością można odebrać jako sielski, słodki obrazek - znany nam doskonale z licznych szopek wystawianych powszechnie w okresie Bożego Narodzenia. Pastuszkowie przybyli i oddali pokłon Dzieciątku. Idealnie pasuje do świątecznego nastroju, w jakim jesteśmy od tygodnia.
Czy jednak nie gubimy tego, co się stało naprawdę? Żydzi od wieków czekali (i nadal czekają) na przyjście Mesjasza. Nad Jezusem już od samego poczęcia działo się coś dziwnego, wskazującego, że nie jest to zwykłe dziecko. Gdy się urodził, anioł wysłał do Niego pasterzy, mówiąc im, co się stało. Poszli, znaleźli dziecko, opowiedzieli o wszystkim.
Od tego momentu mam wrażenie, że w Piśmie Świętym jest jakby jakaś niezrozumiała luka. Dlaczego wieść się nie rozeszła szeroko po Betlejem? Pojawił się Mesjasz, a większość nic? Może Żydzi oczekiwali Mesjasza w cudowny sposób spływającego na złotym rydwanie z nieba? Maleństwo urodzone gdzieś tam w stajni mało symbolizuje potęgę Boga, nie pasuje do tego wizerunku?

Czy w znaczny sposób takie myślenie nie tkwi w nas także współcześnie? Modlimy się, prosimy o coś Boga i oczekujemy spektakularnego cudu, nie zauważając zupełnie tego, że Bóg często nam pomaga niekoniecznie wysyłając anioła, ale stawiając na naszej drodze ludzi, którzy chcą i mogą nam pomóc.
W tym momencie przychodzi mi na myśl stary dowcip: jest powódź, ludzie uciekają przed wodą i chcą zabrać z sobą księdza. On odmawia mówiąc, że wierzy w Bożą Opatrzność. Wody coraz więcej, kolejni podpływają łodzią i krzyczą do księdza, żeby płynął z nimi i znowu sytuacja się powtarza. Po pewnym czasie, gdy poziom wody jeszcze bardziej się podniósł, do uczepionego kościelnej wieży znowu podpływają ludzie i znowu proszą księdza, aby się ratował, ale znowu ten stanowczo odmawia, powtarzając, że wierzy w Opatrzność. W końcu woda zalała nawet kościelną wieżę i ksiądz się topi. Po śmierci staje przed Bogiem i z wyrzutem mówi: tak wierzyłem w Ciebie i co? A Pan Bóg na to: głupcze, trzy razy wysyłałem po Ciebie pomoc, dlaczego jej nie przyjąłeś?

Na ten Nowy 2017 Rok życzę wszystkim nie tylko Bożego błogosławieństwa, ale także umiejętności dostrzegania tej łaski.


niedziela, 25 grudnia 2016

Ewangelia na niedzielę 25 grudnia 2016

Pokłon pasterzy

Pokłon pasterzy
15Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili do siebie "Chodźmy do Betlejem i zobaczmy to, co się stało, a co Pan nam oznajmił". 16Poszli więc szybko i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. 17A gdy Je zobaczyli, opowiadali, co im zostało objawione o tym Chłopcu. 18Wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im mówili. 19A Maryja zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu..20Pasterze wrócili, chwaląc i wysławiając Boga za wszystko, co usłyszeli i zobaczyli, zgodnie z tym, co im zostało oznajmione.

Ewangelia wg Św. Łukasza, 2, 15-20

To jedna z kilku perykop przewidzianych na mszach dziś, w Święto Narodzenia Pańskiego. 

A tu kazanie o.Adama Szustaka na dzisiejszy dzień:


sobota, 17 grudnia 2016

Ewangelia na niedzielę 18 grudnia 2016

Święta Rodzina

Jezus prawnym ojcem Jezusa-Zbawiciela
18A oto jak było z narodzeniem Jezusa Chrystusa: matka Jezusa był zaręczona z Józefem. Zanim jednak zamieszkali razem, poczęła z Ducha Świętego. 19Jej mąż Józef był człowiekiem pobożnym. Nie chciał jej zniesławić i dlatego postanowił rozstać się z Nią po kryjomu. 20A gdy tak zdecydował, anioł Pański ukazał mu się we śnie i powiedział: "Józefie, Synu Dawida, nie bój się przyjąć twojej żony Maryi, gdyż to, co się w Niej poczęło, pochodzi z Ducha Świętego. 21Urodzi Ona syna, a ty nadasz Mu imię Jezus, gdyż On uwolni swój lud od grzechów". 22A wszystko to się stało, aby się spełniło słowo Pana przekazane przez Proroka: 23Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, którego nazwą Emanuel, to znaczy "Bóg jest z nami". 24Gdy Józef zbudził się, uczynił tak, jak mu nakazał anioł Pański i przyjął swoją żonę.

Ewangelia wg Św. Mateusza, 1 18-24

Ten fragment Ewangelii to piękny obraz wielkiej pobożności Józefa. Zgodnie z prawem ludzkim powinien oddalić swoją żonę. Kochał ją bardzo, tak zwyczajnie, po ludzku i dlatego chciał to zrobić potajemnie. Boska interwencja spowodowała jednak, że nie zrobił tego. Całkowicie zawierzył Bogu i poddał się Jego woli. Z pewnością nie było mu łatwo, pewnie targały nim ludzkie wątpliwości, nasuwały się różne pytania. W końcu ilu ludziom zdarza się dowiedzieć, że jego narzeczona jest w ciąży i urodzi Syna Bożego?
Czy my tak potrafimy? Czy nie próbujemy dyskutować z Panem Bogiem, że chcielibyśmy coś inaczej ? Targować się i tłumaczyć, że przecież "co ludzie powiedzą"?  Jak wyglądałby dzisiejszy świat, gdyby Józef wybrał prawa ludzkie ponad Boskimi? Gdzie poszłaby Maryja? Domów samotnej matki wówczas nie było, a ludzie by ją potępili i odrzucili. Gdzie wówczas urodziłby się Jezus?


niedziela, 11 grudnia 2016

Ewangelia na niedzielę 11 grudnia 2016

Jezus i uczniowie

Poselstwo od Jana Chrzciciela
Kiedy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, wysłał do Niego swoich uczniów z zapytaniem: "Czy Ty jesteś Tym,, który ma przyjść, czy też mamy czekać na kogoś innego?" A Jezus im odpowiedział: "Idźcie i opowiedzcie Janowi o tym co słyszycie i co widzicie. Niewidomi odzyskują wzrok, kulawi chodzą, trędowaci stają się czyści, głusi słyszą. Umarli zmartwychwstają, a ubogim jest głoszona dobra nowina. Szczęśliwy jest ten, kto we mnie nie wątpi".
Pochwała Jana Chrzciciela
Gdy oni odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: "Po co wyszliście na pustynię? Przyglądać się trzcinie, którą wiatr kołysze? Po co więc wyszliście? Zobaczyć człowieka wytwornie ubranego? Ci, którzy się wytwornie ubierają, mieszkają w królewskich pałacach. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Właśnie tak! Nawet kogoś większego od proroka. On jest bowiem tym, o którym napisano:
Oto ja wysyłam mojego posłańca przed Tobą,
aby przygotował Twoją drogę przed Tobą.
Zapewniam was: Nie ma większego człowieka od Jana Chrzciciela, a jednak najmniejszy w w królestwie niebieskim jest większy od niego."

Ewangelia wg Św.Mateusza, 11, 2-11

Jan Chrzciciel był znany. Ludzie go szanowali i cenili, uważając za proroka. Może dlatego, że nie tylko mówił, ale przede wszystkim dawał świadectwo swoim własnym życiem? Mając uznanie ludzi bardzo łatwo mógł przecież "porosnąć w piórka", zdobyć środki na wytworne ubranie i miękkie łoże. Nie poszedł tą drogą - nauczając ludzi sobą samym świadczył o tym, że nie liczy się życie ziemskie, a to w jaki sposób realizujemy wolę Boga.
W dzisiejszej perykopie także Jezus odpowiadając uczniom Jana nie zapewnia ich słowami o swoim posłannictwie. Odwołuje się natomiast do tego, co dokonał i co świadczy o Nim, że jest Tym, który miał przyjść.
Mnie zdecydowanie przekonuje takie podejście. Przykład przemawia o wiele bardziej niż najpiękniejsze nawet słowa. Nawracając innych warto samym sobą świadczyć o przestrzeganiu zasad. Owszem, człowiek jest ułomny i każdemu zdarzają się upadki. Ważne, aby się podnieść i iść dalej do wyznaczonego celu. Gdy popełniamy błędy - trzeba umieć się do nich przyznać. Na pewno nie służy temu hipokryzja i zakłamanie. Fałszywych proroków jest na tym świecie wielu - patrzmy co robią, a nie na to co tylko mówią.


niedziela, 04 grudnia 2016

Ewangelia na niedzielę 4 grudnia 2016

Jan Chrzciciel

 

Działalność Jana Chrzciciela
1
W owym czasie na Pustyni Judzkiej wystąpił Jan Chrzciciel i nauczał: 2"Nawróćcie się, bo nadchodzi już królestwo niebieskie". 3Właśnie do niego odnosi się słowo przekazane przez proroka Izajasza:
Głos, który woła na pustyni:
Przygotujcie drogę Pana!
Wyprostujcie Jego ścieżki!
4Jan nosił odzież z wielbłądziej sierści i skórzany pas na biodrach. Żywił się szarańczą i miodem dzikich pszczół. 5Przychodzili do niego mieszkańcy Jerozolimy, całej Judei i całej okolicy nadjordańskiej. 6Chrzcił ich w Jordanie, a oni wyznawali swoje grzechy. 7Gdy widział, jak wielu faryzeuszów i sadyceuszów przychodzi, aby przyjąć jego chrzest, mówił: "Potomstwo żmijowe! Kto wam pokazał jak uniknąć nadchodzącego gniewu? 8Wydajcie więc owoc godny nawrócenia, 9a nie przechwalajcie się, że waszym ojcem jest Abraham. Wiedzcie, że nawet z tych kamieni Bóg może wzbudzić dzieci Abrahamowi. 10Już przyłożono siekierę do korzenia drzew. Dlatego każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostanie wycięte i wrzucone do ognia. 11Ja was chrzczę wodą, abyście się nawrócili. Ten jednak, który po mnie przychodzi, jest potężniejszy ode mnie, a ja nie jestem godny nosić Mu sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. 12Ma on w ręku szuflę, którą oczyści swe klepisko: zboże zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nie do ugaszenia".

Ewangelia wg Św. Mateusza, 3 ,1- 12

Święty Jan Chrzciciel. Wielki Prorok i wielki autorytet. Ostro krytykuje innych, ale jednocześnie jest bezlitosny dla siebie. Poświęcając swoje życie Bogu, całkowicie odrzuca wszelkie doczesne przyjemności, ograniczając swoje wymagania do minimum. Czy można się więc dziwić, że cieszy się takim szacunkiem, że ludzie mu ufają i wierzą mu?
Taka autentyczność musi budzić podziw, tym bardziej, że jest taka rzadka także dziś. Dominuje hipokryzja i pobożność na pokaz, poczucie wyższości i pouczanie innych.  I to głównie przez tych, którzy przysłowiową wielbłądzią skórę noszą tylko na pokaz, a gdy nikt nie widzi - zamiast szarańczy zajadają się zupełnie innymi specjałami.
I chyba wcale nie jest usprawiedliwieniem, że współczesność jest taka trochę na pokaz i coraz bardziej wykreowana, wyretuszowana, aby wydawać się lepszą i ładniejszą. Tym bardziej, że nigdy nie wiadomo w ilu ukrytych kamerach jesteśmy i jakie są szanse na to, że to nasze ukryte ja zostanie pokazane publicznie.
Przede wszystkim jednak - Bóg wie i widzi wszystko. I o tym nie powinniśmy zapominać.

 

 

niedziela, 27 listopada 2016

Ewangelia na niedzielę 27 listopada 2016


Przyjście Syna Człowieczego


Nieznany dzień przyjścia Syna Człowieczego
37
Z przyjściem Syna Człowieczego będzie podobnie jak było za dni Noego. 38W tamtych czasach przed potopem jedli i pili oraz żenili się i wychodziły za mąż aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki. 39I nie spostrzegli się, kiedy przyszedł potop i wszystko pochłonął. Tak również będzie, gdy przyjdzie Syn Człowieczy. 40Wówczas dwóch będzie na roli: jeden bedzie zabrany, a drugi pozostawiony. 41Dwie będą na żarnach: jedna będzie zabrana, a druga pozostawiona.
42Dlatego czuwajcie, bo nie wiecie, którego dnia przyjdzie wasz Pan. 41Zważcie na to, że gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy przyjdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby mu włamać się do swojego domu. 44Dlatego też i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, kiedy się nie spodziewacie Syn Człowieczy przyjdzie.

Ewangelia wg Św.Mateusza, 24, 37 - 44

Czuwajmy więc, gdyż nie wiemy kiedy...
Słowa te często spotykamy w Piśmie Świętym. I czytając je - czujemy trochę ciarki na plecach, prawda? Dwóch na polu - zostanie jeden. Brzmi to bardzo złowieszczo i przerażająco. Może warto więc być przygotowanym i nie dać się zaskoczyć? Tym bardziej, że nawet w naszym pojedynczym wymiarze - też nie znamy końca. A może być tak, że jutro rano nie obudzimy się jak zwykle i gdyby nawet po południu nadszedł koniec świata - nas nie będzie to już dotyczyć ....
I co z tego? Czuwajmy, budujmy własną arkę i czekajmy na przyjście Pana, po prostu żyjąc.  Idźmy na pole, nawet jeżeli to my będziemy tym zabranym. Nie wiedząc ile czasu nam jest dane - nie marnujmy go. Z czystym sercem, życiem pełnym dobrych czynów - nasze spotkanie z Panem na pewno nie będzie Apokalipsą.

Właśnie rozpoczyna się Adwent czyli czas oczekiwania. W wymiarze bardzo praktycznym - przez najbliższy miesiąc będziemy czekać i przygotowywać się na  święta czyli choinkę, prezenty, rodzinne spotkania itp.itd.  Nie ma w tym nic dziwnego - tradycja zobowiązuje, a nasza doczesność wcale nie musi być pasmem umartwień i smutku, chrześcijaństwo powinno dawać nam radość. I nawet Adwent nie musi być ponury - to raczej czas wyciszenia i zastanowienia się nad czymś więcej niż tylko tu i teraz.

 


 

sobota, 19 listopada 2016

Ewangelia na niedzielę 20 listopada 2016

Jezu ukrzyżowany

Ukrzyżowanie Jezusa
35
A lud stał i przyglądał się. Przełożeni zaś drwili sobie z Niego: "Innych wybawiał, niech uratuje samego siebie. jeśli On jest tym wybranym, Chrystusem Boga". 36Także żołnierze szydzili z Niego. Podchodzili, podawali Mu ocet 37i mówili: "Jeśli jesteś królem Żydów, wybaw samego siebie". 38Był też nad Nim napis "To jest król Żydów".
39Jeden z powieszonych na krzyżu złoczyńców bluźnił Mu mówiąc: "Czy Ty nie jesteś Chrystusem? Wybaw siebie i nas!". 40Drugi natomiast, upominając go, powiedział: "Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż ponosisz tę samą karę? 41My przecież sprawiedliwie zostaliśmy ukarani. Zasłużyliśmy na to. Ale On nic złego nie zrobił". 42I dodał: "Jezu, wspomnij o mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa". 43Odpowiedział mu: "Zapewniam Cię: dziś ze Mną będziesz w raju".

Ewangelia wg Św.Łukasza, 23, 35 - 43

Zastanawiałam się kiedyś, jak wydarzenia związane z ukrzyżowaniem Jezusa mogłyby wyglądać dziś, w współczesnych realiach świata. Owszem, bardzo dużo się zmieniło i na pewno miałoby to inny kształt, ale czy na pewno zmieniły się reakcje ludzi? Czy gdyby w dzisiejszych czasach publicznie wykonywano egzekucje - nie byłoby przypadkiem wielu chętnych widzów? Mam niestety obawy, że tak. Wystarczy rozejrzeć się wokół i sprawdzić, jakie zbiegowiska powstają na miejscu wypadku, jakiejś awantury itp. Także publikowane przez ISIS filmiki np. ze ścinania głów mają bardzo szeroką widownię. Tkwią w nas niestety jakieś niskie instynkty, nad którymi nie zawsze udaje się zapanować. Coś się dzieje, rzucamy się, aby to zobaczyć,  a także nagrać smartfonem i jak najszybciej opublikować w internecie. W dodatku im bardziej szokujące jest nagranie, tym lepiej - przyciągnie więcej widzów.
Kilka lat temu, w sierpniowe popołudnie wyszłam na spacer.  Wracając po ok. półgodzinie w drzwiach klatki natknęłam się na wybiegających z okrzykiem sąsiadów "pali się!". Straży pożarnej jeszcze nie było, klatka schodowa była już jednak tak zadymiona, że nie dawało się wejść. Paliło się mieszkanie sąsiadki, na moim piętrze. Widziałam dym i ogień, pękające szyby w oknach. W torebce miałam aparat fotograficzny i telefon - mogłam bez problemu nagrywać filmiki i robić zdjęcia. Nawet ich nie wyjęłam, ale wcale nie dlatego, że jestem wolna od takich niskich instynktów. Po prostu widząc tragedię dotykającą kogoś dobrze mi znanego, nie potrafiłam spojrzeć na to, jak na sensację, przebijało się współczucie i obawa. Chyba podobne odczucia kierowały większością ludzi w mojego bloku, gdyż widziałam kilka osób robiących zdjęcia z akcji, ale były mi zupełnie nieznane. Podejrzewam, że ściągnął je widok ulicy zastawionej wozami straży pożarnej, pogotowia, policji itp., a w stosunku do obcych chyba jakoś mamy mniejsze opory. Ważniejsza jest sensacja?

 


niedziela, 13 listopada 2016

Ewangelia na niedzielę 13 listopada 2016

czekając na koniec świata


Zapowiedź dotycząca przyszłości
5
Kiedy niektórzy mówili o świątyni, ze jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami. On powiedział: 6"Nastaną dni, kiedy z tego wszystkiego, czemu się przyglądacie, nie pozostanie kamień na kamieniu. Wszystko legnie w gruzach". 7Zapytali Go: "Nauczycielu, kiedy to się stanie i jaki będzie znak, że już nadchodzi?". 8On zaś odpowiedział: "Uważajcie, abyście nie zostali wprowadzeni w błąd! Pojawi się bowiem wielu takich, którzy w moje imię będą mówić 'Ja jestem' oraz 'Nadchodzi czas'. Nie idźcie za nimi. 9A kiedy usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie trwóżcie się. To bowiem musi się najpierw wydarzyć, ale jeszcze nie zaraz będzie koniec.". 10I mówił do nich: "Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. 11Będą też wielkie trzęsienia ziemi, a w różnych miejscach klęski głodu i zarazy. Pojawią się straszne zjawiska i znaki wielkie na niebie. 12Ale zanim to wszystko się stanie, wystąpią przeciwko wam i będą was prześladować, wydając synagogom i wtrącając do więzień. Ze względu na moje imię poprowadzą was przed królów i namiestników. 13Będzie to dla was okazja do dawania świadectwa. 14Weźcie to sobie do serca, by nie przygotowywać wcześniej obrony. 15Ja wam dam wymowę i mądrość, której nie będzie mógł się oprzeć ani przeciwstawić żaden wasz przeciwnik. 16Będą was wydawać nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele. 17A niektórych z was zabiją. Będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu mojego imienia. 18Ale nie zginie nawet włos z waszej głowy. 19Dzięki swej wytrwałości zyskacie wasze życie".

Przerażająca i ponura wizja. Proroctwo, którego spełnienie widzimy wiele razy na kartach historii ostatnich 2000 lat. Również współczesne czasy nie są ani spokojne ani bezpieczne. Prześladowanie chrześcijan też niestety są codziennością w różnych zakątkach świata. Każdy chyba pamięta młodą Syryjkę, która na ŚDM w Krakowie, opowiadając o życiu w swoim rodzinnym Aleppo, prosiła o modlitwę...
Czy teraz, w drugiej dekadzie XXI wieku możemy powiedzieć, że koniec świata jest bardzo bliski? Nie wiem i tak naprawdę - wcale nie chcę wiedzieć. Po co? Co to zmieni? Tym bardziej, że z naszego subiektywnego punktu widzenia nasza własna śmierć jest w pewien sposób końcem świata. Czy łatwiej byłoby umierać, gdyby wraz ze mną ginął cały świat ? Nie sądzę. Oznacza więc to, że czekając na nasz własny koniec świata - o którym wiemy na pewno, że nastąpi (może dziś, może za miesiąc lub za kilkadziesiąt lat) - powinniśmy darowany nam czas wykorzystać jak najlepiej. Dla siebie i dla innych. Wierzyć i ufać Bogu, że gdy będziemy Mu wierni - "włos nam z głowy nie spadnie" - nawet jeśli stracimy nasze ziemskie życie. A śmierć przyjdzie i tak do każdego - również do innowierców czy niewierzących, dobrych i złych, biednych i bogatych. Warto jest mieć nadzieję, ze po przejściu na tamtą stronę - czeka nas coś dobrego ....

 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
| < Styczeń 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS