Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?

Wpisy z tagiem: Ewangelia na niedzielę

sobota, 16 czerwca 2018

Ewangelia na niedzielę 17 czerwca 2018

gorczyca

Przypowieść przy ziarnie
26Mówił dalej: "Tak się ma sprawa z królestwem Bożym jak z człowiekiem rzucającym ziarno w ziemię. 27Czy śpi, czy czuwa, nocą i dniem, ziarno kiełkuje i wzrasta, a on nie wie jak. 28Ziemia sama z siebie wydaje plon: najpierw źdźbło, potem kłos, wreszcie pełne ziarno w kłosie. 29A gdy zboże dojrzeje, bierze on zaraz sierp, bo nadeszła pora żniw".
Przypowieść o ziarnie gorczycy
30
Mówił też: "Do czego przyrównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? 31Jest ono jak ziarno gorczycy. Kiedy się je wrzuca w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. 32Gdy jednak zostanie zasiane, wyrasta i staje się większe od innych krzewów, wypuszcza wielkie gałęzie, tak, że ptaki mogą zakładać gniazda w jego cieniu".
Zakończenie nauczania w przypowieściach
33
W wielu takich przypowieściach mówił do nich, stosownie do tego, co mogli pojąć. 34A bez przypowieści nie mówił do nich. Swoim uczniom natomiast wyjaśniał wszystko na osobności.

Ewangelia wg Św. Marka, 4, 26-34

Maleńkie ziarnko gorczycy, z którego w odpowiednich warunkach może wyrosnąć wielki krzew. Czego uczy nas ta przypowieść? Może tego, że my sami, będąc takim małym ziarenkiem - możemy osiągnąć wiele? Na świecie jest wiele zła, krzywdy i biedy. Sami z pewnością nie zdołamy go pokonać, ale czy to oznacza, że mamy nic nie robić? Jeden krzew gorczycy nie jest w stanie osłonić wszystkich ptaków, ale jedno gniazdo się tam zmieści. A przecież na polu jest wiele takich krzewów....
Siejmy małe ziarenka dobra - może wyrośnie z nich las?


sobota, 09 czerwca 2018

Ewangelia na niedzielę 10 czerwca 2018

 

Jezus naucza

Jezus i Belzebub
20Pewnego razu wszedł do domu, a zbiegł się taki tłum, że nie mieli chwili na zjedzenie chleba. 21Gdy Jego krewni usłyszeli o wszystkim, przyszli, aby Go powstrzymać. Mówiono bowiem, że odszedł od zmysłów
22Nauczyciele Pisma natomiast, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili, że opętał Go Belzebub i że wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy. 23Wtedy przywołał ich do siebie i mówił do nich w przypowieściach: "Jak może szatan szatana wyrzucać? 24Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, to takie królestwo nie może przetrać. 25I jeżeli dom jest wewnętrznie skłócony, to taki dom nie będzie mógł przetrwać, lecz koniec zanim. 27Nikt przecież nie może wejść do domu kogoś silnego i zagrabić jego rzeczy, jeśli najpierw się go nie zwiąże. Dopiero wtedy okradnie jego dom. 28Zapewniam was, że wszystkie grzechy będą ludziom odpuszczone, a nawet bluźnierstwa, których by się dopuścili. 29Kto by jednak zbluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia: będzie winien grzechu wiecznego. 30Mówili bowiem: "Opętał Go duch nieczysty".
Matka i krewni Jezusa
31
Wtedy przyszła Jego Matka i bracia. Stojąc na zewnątrz, prosili, aby Go przywołać. 32Tymczasem mnóstwo ludzi siedziało wokół Niego. Powiedzieli Mu: "Twoja Matka i Twoi bracia, i Twoje siostry są na zewnątrz i dopytują się o Ciebie. 33Odpowiedział im: "Kto jest moją matka i braćmi?" 34I patrząc na siedzących dookoła, powiedział: "Właśnie oni są moją matką i moimi braćmi. 35Bo kto wypełnia wole Boga, ten jest moim bratem, siostrą i matką:.


Ewangelia wg Św. Marka, 3, 20 -35

Ewangelia na dziś nie jest łatwa. Dotyka kilku oddzielnych spraw, z których chyba najtrudniejsza do zrozumienia jest nieodpuszczalność grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. Jezus wiele swoich słów tłumaczył przypowieściami, w tym fragmencie akurat tego zabrakło.
Szukałam wytłumaczenia w różnych miejscach w sieci, w książkach - wszędzie ten fragment jest jakoś pomijany. Chyba najwięcej jeszcze mówi Wikipedia. Dziwne jednak wydaje mi się utożsamianie grzechów przeciwko Duchowi Świętemu z łamaniem pierwszego przykazania. Oznaczałoby to, że np. człowiek niewierzący czy ateista, twierdzący, że Bóg nie istnieje, a potem nawracający się - nie ma szans na odpuszczenie? Muszę poszukać więcej na ten temat - czuję niedosyt.


 

 

 

niedziela, 03 czerwca 2018

Ewangelia na niedzielę 3 czerwca 2018

zrywanie kłosów w szabat

Łuskanie kłosów zboża w szabat
23
Zdarzyło się, że Jezus w szabat przechodził wśród zbóż, a Jego uczniowie zaczęli po drodze zrywać kłosy. 24Faryzeusze mówili do Niego: "Zobacz! Robią w szabat to, czego nie wolno!". 25On  im odpowiedział: "Czy nigdy nie czytaliście, co zrobił Dawid i jego towarzysze, kiedy znaleźli się w potrzebie i byli głodni? 26Jak za najwyższego kapłana Abiatara wszedł do domu Bożego i jadł poświęcone chleby, które wolno było spożywać tylko kapłanom, i dał je również tym, co z nim byli". 27Mówił im też: "Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. 28Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również szabatu".
3 Uzdrowienie człowieka z bezwładną ręką
1
Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał bezwładną rękę, 2a oni obserwowali Jezusa, czy uzdrowi w szabat, ponieważ chcieli Go oskarżyć. 3Wtedy powiedział do człowieka z bezwładną ręką" Wyjdź na środek".
6Faryzeusze zaś wyszli zaraz i naradzali się ze zwolennikami Heroda, w jaki sposób Go zabić.


Ewangelia wg Św. Marka, 2, 23 - 3, 3,6

Czytając dzisiejszą perykopę, na myśl od razu przyszło mi wydarzenie z mojego własnego życia. W maju leżałam w szpitalu. Miałam robionych wiele badań, z czego niektóre musiały być na czczo, więc w efekcie przez prawie 2 dni nic nie jadłam i po prostu byłam głodna. Gdy w końcu dostałam posiłek - była to piątkowa kolacja, na którą podano wędlinę. Stanęłam przed dylematem czy zjeść czy jednak zachować piątkowy post? Zjadłam, naprawdę byłam bardzo głodna, a będąc na specjalnej, kontrolowanej diecie nie mogłam "dojeść" niczym własnym. W takiej sytuacji czułam się naprawdę usprawiedliwiona. W końcu to "post jest dla człowieka, a nie człowiek dla postu".
Praktykowanie wiary obfituje w wiele ograniczeń, zwyczajów i przyzwyczajeń. Na przestrzeni lat ewoluują one, zmieniają się i dostosowują do wymagań codzienności. Gdy byłam dzieckiem obowiązkowe było na przykład przyjmowanie Komunii Św. na czczo - wcześniej nie można było nic jeść. Potem zakaz ten ograniczono do 1 godziny przed, teraz chyba już nikt o tym nie pamięta.
Czasami mam jednak wrażenie, że te wszystkie zasady, których przestrzegamy są dla nas ważniejsze niż to, z czego wynikają. Jak to jest np. z zakazem pracy w niedzielę? Mamy długi weekend, wiele osób spędza go np. na działce. Czy można skopać ogródek? Posiać kwiatki czy wyrywać chwasty? Moim zdaniem jest to trochę źle postawione pytanie. Owszem, dzień święty powinniśmy święcić (o tym mówi Dekalog), ale Boga można chwalić w różny sposób, także w formie różnej aktywności. I to także idąc na zakupy do galerii handlowej - akurat dzisiejsza niedziela jest handlowa. Ja wprawdzie nie mam takich planów, w niedzielę staram się trochę poleniuchować, żeby po prostu odpocząć, ale taki rodzinny wypad na zakupy wcale nie musi być niczym złym. 

 


sobota, 26 maja 2018

Ewangelia na niedzielę 27 maja 2018

 

Trójca Święta

Rozesłanie uczniów
Jedenastu uczniów poszło do Galilei, na górę, tak jak im Jezus nakazał. Gdy Go zobaczyli, oddali Mu hołd. Niektórzy jednak nie dowierzali A Jezus podszedł do nich i powiedział: "Otrzymałem pełną władzę na niebie i na ziemi. Idźcie więc i pozyskujcie uczniów we wszystkich narodach! Udzielajcie im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Nauczajcie ich, aby zachowywali wszystko, co wam nakazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do końca świata".

Ewangelia wg Św. Mateusza, 18, 16-20

Poszli i nauczali. Efekty imponujące, choć na początku nie było łatwo.
Ten fragment Ewangelii jest ciekawy, gdyż Jezus wyraźnie wskazuje na chrzest jako formę włączenia do wspólnoty. Biorąc pod uwagę tak modny obecnie w debacie publicznej problem apostazji - ciekawe rozważanie, choć to już temat na kolejną notkę.
Osobna sprawą natomiast jest to, czy my dzisiaj na pewno zachowujemy wszystko, co nakazał Jezus? Czy patrząc na chrześcijan - dostrzegłby swoją naukę? Ja chwilami mam wrażenie, że przez 2000 lat tak bardzo obrośliśmy w zwyczaje, obrzędy, tradycję i celebrę, że powoli tracimy prawdziwy sens. Forma staje się ważniejsza niż treść, a my sami praktykujemy wiarę z przyzwyczajenia, coraz rzadziej zastanawiając się - co to naprawdę oznacza.

 

 

 

niedziela, 06 maja 2018

Ewangelia na niedzielę 6 maja 2018

przykazanie miłości

Przykazanie miłości
9
Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w mojej miłości. 10Będziecie zaś trwać w mojej miłości, jeśli zachowacie moje przykazania, podobnie jak Ja spełniłem przykazania mojego Ojca i trwam w Jego miłości.
11Powiedziałem wam to, aby wypełniała was moja radość i aby ta radość była doskonała. 12To jest bowiem moje przykazanie, abyście się wzajemnie tak miłowali, jak Ja was umiłowałem. 13Nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś poświęca swoje życie za przyjaciół. 14Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli spełniacie wszystko, co wam polecam. 15Już nie nazywam was sługami, gdyż dałem wam poznać wszystko, czego dowiedziałem się od Ojca.. 16To nie wy wybraliście Mnie, lecz Ja wybrałem was i Ja wyznaczyłem was, abyście szli, przynosili owoc i aby wasz owoc był trwały, aby mój Ojciec dał wam wszystko, o co Go poprosicie w moje imię. 17To wam nakazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Ewangelia wg Św. Jana, 15, 9-17

Czy Jezus nas też wybrał? Jesteśmy Jego przyjaciółmi? Oddał przecież za nas życie ...
Z jednym jednak na pewno mamy problem - nie miłujemy się nawzajem. Zdecydowanie za mało w nas chociażby zwykłej ludzkiej życzliwości. Dlaczego? Przecież cała Ewangelia przepełniona jest właśnie miłością: Boga do ludzi, ludzi do Boga i ludzi do ludzi. Dlaczego nie chcemy/nie umiemy tego odczytywać i stosować? Nie trwamy w tej miłości?
Owszem, nie jest to łatwe. Jeśli ktoś nas głęboko skrzywdził, trudno jest go przecież kochać i życzyć mu dobrze. Może jednak warto przynajmniej spróbować? W mojej praktyce różnie mi to wychodzi, oszałamiających rezultatów raczej nie mam, ale czasami udaje mi się przynajmniej nie nienawidzieć. Poza tym - jak to ktoś napisał w jednym z komentarzy na tym blogu - żeby kogoś kochać miłością bliźniego - nie muszę wcale go lubić....Może to właśnie jest sposób? Wprawdzie kogoś nie lubię, może czuję się przez tego kogoś skrzywdzona, ale nadal jest to mój bliźni i kocham go chrześcijańską miłością. Tym bardziej, że nienawiść bardzo niszczy, także tego, kto nienawidzi.


niedziela, 29 kwietnia 2018

Ewangelia na niedzielę 29 kwietnia 2018

winorośł

Alegoria o winorośli
1
Ja jestem prawdziwym krzewem winorośli, mój Ojciec zaś jest hodowca winnej latorośli. 2Każda gałązka, która nie owocuje we Mnie, odcina. Tę zaś, która rodzi owoce, oczyszcza, aby dawała ich jeszcze więcej. 3Wy już jesteście oczyszczeni dzięki nauce, którą wam przekazałem. 4Trwajcie we Mnie tak, jak Ja w was. Podobnie jak winna gałązka nie może zaowocować sama z siebie, gdy nie trwa w krzewie, tak i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie. 5Ja jestem krzewem winorośli, a wy gałązkami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi obfity owoc, gdyż beze Mnie nic nie możecie uczynić. 6Jeśli ktoś nie trwa we Mnie, będzie odrzucony jak gałązki i uschnie. Zbiera się je, wrzuca w ogień i spala. 7Jeśli będziecie trwać we Mnie i jeśli moja nauka będzie trwać w was, proście, a spełni się wszystko, cokolwiek tylko pragniecie. 8Przez to bowiem doznał chwały mój Ojciec, że przynosicie obfity owoc i jesteście moimi uczniami.      

 Ewangelia wg Św. Jana, 15, 1-8

Nie znam się na uprawie winorośli - nie będę więc rozwijać słuszności odrzucania gałązek winorośli z ogrodniczego punktu widzenia. Dzisiejsza Ewangelia przywołuje mi jednak na myśl tak modne ostatnie powiedzenie: "Bóg tak, Kościół nie".  Czy przyjmując alegorię winorośli - jesteśmy w stanie ocenić - jaką rolę spełnia Kościół w naszym życiu? Czy jest krzewem czy gałązką? A my sami? Dlaczego tak często nie zgadzamy się z działaniami Kościoła i szukając Boga - nie znajdujemy Go tam, gdzie być powinien? Komu potrzebny jest powrót do źródeł Ewangelii?
Kościół to ludzie. W ciągu 2000 lat swojego istnienia popełniał wiele błędów. Takie błędy popełnia także dziś.  I jest to po ludzku zrozumiałe.  Niezmienna Ewangelia ulega ciągłym zmianom interpretacyjnym. Te same słowa odczytywane są zupełnie inaczej przez różnych ludzi. Podobnie Dekalog. Czy można być jednocześnie za ochroną życia poczętego i zwolennikiem kary śmierci? Piąte przykazanie jest jednoznaczne: nie zabijaj. Nie ma tam żadnych gwiazdek, przypisów odwołujących się do wyjątków ....
Kościół powinien być jednoznaczny w swoim nauczaniu. Wydaje mi się jednak, ze głównym problemem jakiego nie dostrzegają hierarchowie jest kwestia utraty autorytetu. Współczesność niesie z sobą wiele wyzwań i możliwości, którym trzeb po prostu stawić czoło. Czasy, w którym powiedzenie "ksiądz tak powiedział" jako ostatecznie kończące dyskusję minęły bezpowrotnie. Prawdziwego autorytetu nie da się narzucić, zadekretować - trzeba go zdobywać na co dzień, własnym przykładem także. Zamiatanie przykrych, wstydliwych spraw pod dywan z pewnością temu nie służy. I coraz bardziej oddala nas wszystkich od życia Kościoła (który przecież tworzymy my wszyscy, nie tylko duchowieństwo). Raz w tygodniu msza święta,  a przez całą resztę tygodnia żyjemy po swojemu, zapominając o tym, co słyszeliśmy w kościele? Czy Ewangelii nie powinniśmy głosić każdego dnia, w każdym miejscu? Nie tylko słowami, ale naszym życiem? 



niedziela, 22 kwietnia 2018

Ewangelia na niedzielę 22 kwietnia 2018

dobry pasterz

Jezus Dobry Pasterzem
11
Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz poświęca swoje życie za owce. 12Najemnik zaś, i ten który nie jest dobrym pasterzem ani właścicielem owiec, gdy zobaczy zbliżającego się wilka, opuszcza je i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. 13Jest bowiem najemnikiem i nie troszczy się o owce. 14Ja jestem dobrym pasterzem. Znam moje owce i one Mnie znają, 15podobnie jak Mnie zna Ojciec i jak Ja znam Ojca. Poświęcam też swoje życie za owce. 16Posiadam jeszcze inne owce, które wprawdzie nie są z tej zagrody. lecz trzeba, abym je przyprowadził. Pójdą one za moim głosem i tak powstanie jedna trzoda z jednym pasterzem. 17Ojciec miłuje Mnie, dlatego że oddaję swoje życie, aby je znowu odzyskać. 18Nikt mi go nie zabiera, lecz oddaję je z własnej woli. Posiadam bowiem władzę, aby je oddać, jak i ponownie odzyskać. Takie polecenie otrzymałem od mojego Ojca.

Ewangelia wg Św. Jana, 10, 11-18

Dzisiejsza Ewangelia mówi o tym, co sami znamy z własnego życia. Wiadomo, że zawsze najbardziej dbamy o to, co jest bliskie naszemu sercu. Najlepszy pedagog i wychowawca opiekujący się dziećmi nigdy nie dorówna w poświęceniu rodziców, którzy w skrajnych przypadkach gotowi są nawet oddać życie za własne dzieci.
Tak jak Jezus oddał swoje życie za nas wszystkich.....


niedziela, 15 kwietnia 2018

Ewangelia na niedzielę 15 kwietnia 2018

spotkanie Jezusa z uczniami

35Także oni opowiadali o tym, co im się przydarzyło w drodze i jak dał im się poznać przy łamaniu chleba.
Ostatnie spotkanie Jezusa z uczniami
36
Gdy o tym rozmawiali, On sam stanął pośród nich i powiedział: "Pokój Wam!".37Zatrwożeni i przestraszeni sądzili, ze widzą ducha.. 38Lecz On im powiedział: "Czemu jesteście zmieszani i czemu wątpliwości budzą się w naszych sercach? 39Spójrzcie na moje ręce i nogi! To Ja jestem! Dotknijcie Mnie i przekonajcie się. Duch bowiem nie ma ciała ani kości, a widzicie, że Ja mam". 40Gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. 41Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i byli pełni zdumienia, zapytał ich: "Macie tu coś do jedzenia?". 42Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. 43A On wziął i przy nich zjadł.
44Potem rzekł: "Oto moje słowa, które powiedziałem do was, gdy byłem jeszcze z wami: 'Musi się wypełnić wszystko, co jest napisane o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach' ". 45Wtedy rozjaśnił im umysł, aby zrozumieli Pisma. I powiedział: "Tak jest napisane: Chrystus będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie. W Jego imię będzie głoszone nawrócenie na odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, rozpoczynając od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego".

Ewangelia wg Św. Łukasza, 24, 35-48

Czy słowa Pisma się wypełniły? Od 2000 lat w imię Jezusa głoszone jest odpuszczenie grzechów wszystkim narodom. Czy jednak ludzie potrafią to wykorzystać? Zbyt często mam wątpliwości, ze niestety nie. Nawet ci, którzy są chrześcijanami często przesłanie Ewangelii odczytują po swojemu, wykorzystując je do własnych celów. A przede wszystkim - tak rzadko widać u ludzi, że kochają swoich bliźnich. A czy przykazanie miłości nie jest podstawowym przesłaniem Pisma Św.?
Dlaczego tyle w nas nienawiści?


niedziela, 08 kwietnia 2018

Ewangelia na niedzielę 8 kwietnia 2018

Niewierny Tomasz

Spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami
19
Gdy tego pierwszego dnia tygodnia zapadł wieczór, a tam, gdzie przebywali uczniowie, zamknięto drzwi z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął w środku i pozdrowił ich: "Pokój wam". 20A gdy to powiedział, pokazał im ręce, oraz bok. Uczniowie uradowali się, że ujrzeli Pana. 21Jezus zaś odezwał się do nich ponownie: "Pokój wam! Jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja was posyłam". 22Po tych słowach tchnął na nich i oznajmił: "przyjmijcie Ducha Świętego. 23Tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, który zatrzymacie, są zatrzymane".
24Tomasz, zwany Didymos, jeden z Dwunastu, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. 25Pozostali uczniowie mówili więc do niego: "Zobaczyliśmy Pana". On jednak odparł: "Nie uwierzę, jeśli nie ujrzę na Jego rękach śladów po gwoździach, nie włożę swego palca w miejsce gwoździ i nie umieszczę swojej ręki w Jego boku". 26Po ośmiu dniach uczniowie znó byli wewnątrz i Tomasz razem z nimi. Mimo zamkniętych drzwi, Jezus wszedł, stanął w środku i pozdrowił ich: "Pokój wam". 27Następnie rzekł do Tomasza: "Unieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce, podnieś też swoją rękę i włóż w mój bok. I przestań być niedowiarkiem, a bądź wierzącym". 28Tomasz wyznał Mu w odpowiedzi: "Pan mój i Bóg mój". Jezus zaś rzekł do niego: "Wierzysz, ponieważ Mnie ujrzałeś? Szczęśliwi ci, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli".
Cel napisania Ewangelii
30
Jezus dokonał jeszcze wielu innych znaków wobec swoich uczniów, których nie zapisano w tej księdze. 31Te natomiast spisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, oraz abyście wierząc, mieli życie w Jego imię.

Ewangelia wg Św. Jana 20, 19-31

Niewierny Tomasz. Miał szczęście, gdyż mógł osobiście sprawdzić, ze Jezus zmartwychwstał. Trudno było mu uwierzyć na słowo. Czy to coś dziwnego? Chyba w każdym z nas tkwi coś takiego. Wierzymy, ale każdemu zdarza się z pewnością pragnienie otrzymania bezpośredniego, jasnego i oczywistego znaku od Boga - że jest, że się nie mylimy.
A może Bóg do nas mówi, daje nam te znaki - tylko my nie umiemy ich rozpoznać?

niedziela, 25 marca 2018

Ewangelia na niedzielę 25 marca 2018

wjazd Jezusa do Jerozolimy

 

Triumfalny wjazd do Jerozolimy
1
Kiedy zbliżali się do Jerozolimy, od strony Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, wysłał dwóch swoich uczniów, 2mówiąc im: "Idźcie do wsi, która jest przed wami, Jak tylko wejdziecie do niej, znajdziecie tam uwiązanego osiołka, którego nikt z ludzi jeszcze nie dosiadał. Odwiążcie go i przyprowadźcie. 3Jeśli ktoś was go zapyta, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje, lecz zaraz go odeśle z powrotem." 4Poszli i znaleźli osiołka przywiązanego u drzwi na zewnątrz przy drodze i odwiązali go. 5Niektórzy ze stojących tam pytali: "Co to ma znaczyć? Dlaczego odwiązujecie osiołka?". 6Oni odpowiedzieli, jak im Jezus polecił. I pozwolili im.
7Przyprowadzili osiołka do Jezusa i zarzucili na niego swoje płaszcza, a On go dosiadł. 8Wielu słało swoje płaszcze na drodze, a inni zielone gałązki ścięte na polach. 9Ci zaś, którzy szli przed za Nim i za Nim, wołali: "Hosanna! Chwała Temu, który przychodzi w imię Pana. 10Błogosławione nadchodzące królestwo naszego ojca Dawida". .

Ewangelia wg Św. Marka 11, 1-10

Dziś Niedziela Palmowa. Dzień wielkiego kontrastu. Idziemy do kościoła z palemkami, upamiętniającymi triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. Radość i chwała.
A zaraz potem - odczytywana jest:

Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa według Świętego Marka

Ten sam tłum, który krzyczał Hosanna, niedługo potem krzyczy "na krzyż z Nim"....
Takie to typowe i znane nam również dziś. Nam jest nawet łatwiej mamy tabloidy, globalne media - nasze sądy możemy wydawać łatwiej i szybciej. I też jesteśmy przekonani o naszej racji i słuszności osądów, nawet jeżeli szybko je zmieniamy, przechodząc z jednych skrajności do drugich.
We współczesnym świecie mamy wiele takich przykładów. Każdy idol łatwo może stać się znienawidzonym przez wszystkich obiektem ataku. Przyczyny są różne, ale wszystkie sądy wydawane są przez nas na podstawie faktów medialnych - często zupełnie nie mających nic wspólnego z prawdą.

Ciekawe jak współcześnie wyglądałaby relacja z procesu Jezus? "Nowe fakty w sprawie Jezusa z Nazaretu", "Szarlatan podający się za Bożego Syna", "Od Piłata do Annasza i Kajfasza - w czyjej kompetencji wyrok?"

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42
| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS