Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Kategorie: Wszystkie | Codzienności | Kontrowersje | Kościół | Pożółkłe kartki | Rozważania | Stary Testament
RSS

Pożółkłe kartki

poniedziałek, 20 marca 2017

Wprawdzie zgodnie z kalendarzem Uroczystość Św.Józefa przypada na dzień 19 marca, ale w tym roku wypadło to na 3 niedzielę Wielkiego Postu, więc Kościół świętuje tę uroczystość dzień później - 20 marca. 

 

Święty Józef

 

Z "Przewodnika Katolickiego" z 16 marca 1930 roku

NA UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEGO JÓZEFA
19 MARCA

W ramionach Jezusa i Marji

Gdy wielkopostne biją dzwony,
Gdy Gorzkich żalów nuta płynie,
Posłuchaj głosów z tamtej strony,
O tej, co przyjdzie, myśł godzinie!
Na Józefowe spójrz konanie
ramionach Boga, Bożej Matki: -
Niech troje tych przy tobie stanie.
Gdy przyjdzie wydac tchu ostatki.

 

ŚWIĘTY JÓZEF
Oblubieniec Najświętszej Marji Panny

Społeczność katolicka szczególną cześć oddaje Józefowi św. Papież Pius IX ogłosił go w roku 1871 głównym patronem Kościoła. Czcimy go również jako patrona rodzin chrześcijańskich i patrona dobrej śmierci.
Niektórzy pisarze dowodzą, ze św. Józef już w młodych latach złożył ślub czystości, tak samo, jak uczyniła to Najświętsza Panna, od dzieciństwa swego poświęciła się na służbę Bożą w świątyni w Jerozolimie. W ten sposób, gdy Marja Panna z woli Boga zawarła związek małżeński ze św. Józefem, według wyrażenia jednego z wielkich pisarzy kościelnych - "dziewictwo jednego połączone zostało z dziewictwem drugiego" i związek ten był jakby związkiem dwojga aniołów.
Opiekuńczą rolę św.Józefa nad święta Rodziną uwydatnia Ewangelia zarówno podczas ucieczki do Egiptu, jak i podczas pobytu w Nazarecie, gdzie Józef św. z pracy rąk utrzymywał Jezusa i Marję.
Żaden święty nie dostąpił tego zaszczytu i tego szczęścia, które było udziałem św.Józefa. Codziennie oglądał swojego Boga i odkupiciela, był świadkiem Jego dziecięcych, niewinnych igraszek, był Jego opiekunem i żywicielem, świadkiem pierwszego wystąpienia w świątyni jerozolimskiej, gdzie jako dwunastoletnie pacholę zadziwił Jezus Swą mądrością doktorów uczonych w piśmie. A kiedy liczący około siedemdziesiąt i pięć lat świątobliwego życia św. Józef odejść miał do nieba po nagrodę wieczną, zasnął na rękach Marji i Jezusa - na rękach Tego, któremu sam był Piastunem.

Komentarz taki nieco infantylny, prawda? Przynajmniej z dzisiejszej perspektywy. Niemniej jednak - św. Józef jest patronem rodzin i dobrej śmierci do dzisiejszych czasów. I stanowi wzór do naśladowana dla wszystkich ojców ...

 

niedziela, 14 sierpnia 2016

Z "Przewodnika Katolickiego" 10 sierpnia 1930 roku

Na Wniebowzięcie Najśw. Marji Panny

Nie wiemy gdzie i kiedy umarła, nie znamy też roku Jej śmierci; jedni twierdzą, że w 66, inni, że w 73 roku życia; jedni Jeruzalem wskazują jako miejsce skonu, inni Panagia Kapuli w pobliżu Efezu.
Nie mamy też opisu Jej śmierci, pozostały tylko legendy, które sa dowodem prastarej tradycji Kościoła.
"Już ewangelja była rozgłoszona w przeróżnych stronach świata, nagle tajemniczy powiew wionął po duszach apostołów, dreszcz przeszedł po nich i z rozmaitych krain idą do domu Janowego, gdzie dogasała Marja. Ustawiła kadzielnice w pośrodku komnaty i z wonią kadzidła wznosiła się wonniejsza jeszcze modlitwa Jej. Anioł zleciał z nieba i podał Jej palmę. Wyciągnęła ręce dziewicze i błogosławiła sierotom Chrystusowym. Jan podał Jej Komunie św. i nastała cisza; nie widzieli, ale czuli, że przyszedł Pan i zabrał do Siebie Jej duszę. kiedy wschodnim zwyczajem niewiasty chciały myć ciało Najświętszej, tajemnicza objęła je światłość i dojrzeć Jej nie mogły."
Tak snuje legenda, oparta na wierze wszystkich wieków chrześcijaństwa. Umarła, ale ciało Jej nie mogło podlegać skażeniu śmierci, czekać do dnia ostatecznego sądu. Wkrótce po pogrzebie połączyła się dusza z Jej ciałem i jest Wniebowziętą.
Umarła, chociaż nie musiała umierać. Śmierć jest następstwem grzechu, a Ona była Niepokalaną. Była do tego Matką Bożą, a godność Jej nadprzyrodzona dawała prawo nieśmiertelności.
Umarła, bo była Matką Chrystusa i we wszystkim chciała być podobna do Niego.
Nie umierała z żadnej choroby. Boleści dosyć przy Męce Chrystusowej wycierpiała.
"Umarła na miłość i z miłości. Śmierć jawiła sie przed Nią w postaci anioła, rozwiązującego Ją z kajdan miłości. Śmierć Jej - to ofiarny pożar, który wszczął się już w Niepokalanem Poczęciu, rozpłomienił w tajemnicy Wcielenia, rozszalał pod krzyżem, aż ustał w cichym śnie miłości, prawdziwie 'in osculo Domini' - w uścisku Pana" (Scheeben)
Nie mogła czekać powszechnego zmartwychwstania, ale w najkrótszym czasie powstała z martwych.

15 sierpnia to Święto Wniebowzięcia, zwane także Świętem Matki Boskiej Zielnej.
Święcimy dziś kwiaty i zioła. Święto nakazane - udział we mszy św. obowiązkowy. 

sobota, 02 lutego 2013

Z "Przewodnika Katolickiego" z 2 lutego 1930 roku

Z liturgji uroczystości Oczyszczenia Najśw. Marji Panny
Uroczystość dzisiejsza - wbrew może ogólnemu mniemaniu ludzi - jest w pierwszym rzędzie uroczystością Pana Jezusa, a następnie dopiero świętem Marji: do świątyni przychodzi Pan, niesiony na ręku przez swą Matkę.
Dzisiaj Chrystus Pan przyszedł do domu Ojca swego (Jan 2.16), a więc i do swego domu.
Do kościóła swego przyszedł Panujący, a Matka jego była tą, która pośredniczyła między Bogiem i jego dziedzictwem: do świątyni zaniosła Pana światyni, który będzie podobny nam ludziom, we wszystkim, prócz grzechu - w czterdzieści dni po narodzeniu o własnych siłach jako Niemowle sam zajść nie mógł.
I do dziś Dnia i aż do chwili Sądu Ostatecznego Najśw.Marja Panna jest Pośredniczką między Synem swym, a nami.

Obecnie wiedza o tym, że obchodzimy Święto Ofiarowania Pańskiego jest chyba już powszechna, choć nazwa Święto Matki Boskiej Gromnicznej nadal jest powszechnie znana i często stosowana.
Dzisiejsze święto jest tylko zalecane, a nie nakazane, a więc nie ma obowiązku uczestnictwa we mszy św. Jeżeli jednak się wybierzemy - to warto wziąć z sobą świecę, właśnie gromnicę. Teoretycznie jedna gromnica powinna służyć nam przez całe życie - od Chrztu Św. aż po godzinę śmierci, praktycznie jednak chyba rzadko tak się zdarza.
Dziś też ostatni raz śpiewamy kolędy i jest to ostatni dzień na wyrzucenie/schowanie choinki. Ja mam zawsze żywa choinkę, w tym roku trzymała mi się wyjątkowo długo, ale wczoraj ją w końcu wyrzuciłam. Jak tradycja, to tradycja - po święcie Matki Boskiej Gromnicznej nie ma prawa już stać.

środa, 15 sierpnia 2012

Z "Przewodnika Katolickiego" 10 sierpnia 1930 roku

Na Wniebowzięcie Najśw. Marji Panny

Nie wiemy gdzie i kiedy umarła, nie znamy też roku Jej śmierci; jedni twierdzą, że w 66, inni, że w 73 roku życia; jedni Jeruzalem wskazują jako miejsce skonu, inni Panagia Kapuli w pobliżu Efezu.
Nie mamy też opisu Jej śmierci, pozostały tylko legendy, które sa dowodem prastarej tradycji Kościoła.
"Już ewangelja była rozgłoszona w przeróżnych stronach świata, nagle tajemniczy powiew wionał po duszach apostołów, dreszcz przeszedł po nich i z rozmaitych krain ida do domu Janowego, gdzie dogasała Marja. Ustawila kadzielnice w pośrodku komnaty i z wonią kadzidła wznosiła się wonniejsza jeszcze modlitwa Jej. Anioł zleciał z nieba i podał Jej palmę. Wyciągnęła ręce dziewicze i błogosłąwiła sierotom Chrystusowym. Jan podał Jej Komunie św. i nastała cisza; nie widzieli, ale czuli, że przyszedł Pan i zabrał do Siebei Jej duszę. kiedy wschodznim zwyczajem niewiasty chciały myć ciało Najświętszej, tajemnicza objęła je światłość i dojrzeć Jjej nie mogły."
Tak snuje legenda, oparta na wierze wszystkich wieków chrześcijaństwa. Umarła, ale cialo Jej nie mogło podlegac skażeniu śmierci, czekać do dnia ostatecznego sądu. Wkrótce po pogrzebie połączyła się dusza z Jej cialem i jest Wniebowziętą.
Umarła, chociaż nie musiała umierać. Śmierć jest następstwem grzechu, a Ona była Niepokalaną. Była do tego Matką Bożą, a godność Jej nadprzyrodzona dawała prawo nieśmiertelności.
Umarła, bo była Matką Chrystusa i we wszystkim chciala być podobna do Niego.
Nie umierała z żadnej choroby. Boleści dosyć przy Męce Chrystusowej wycierpiała.
"Umarła na miłość i z miłości. Śmierć jawiła sie przed Nią w postaci anioła, rozwiązującego Ją z kajdan miłości. Śmierć Jej - to ofiarny pożar, który wszczął sie już w Niepokalanem Poczęciu, rozpłomienił w tajemnicy Wcielenia, rozszalał pod krzyżem, aż ustał w cichym snie miłości, prawdziwie 'in osculo Domini' - w uścisku Pana" (Scheeben)
Nie mogła czekać powszechnego zmartwychwstania, ale w najkrótszym czasie powstała z martwych.

Dziś Święto Wniebowzięcia, zwane także Świętem Matki Boskiej Zielnej. Święto nakazane - udział we mszy św. obowiązkowy.

czwartek, 07 czerwca 2012

Dziś Boże Ciało, a dokładnie: Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Święto nakazane, udział we mszy świętej obowiązkowy.
Przez ulice przejdą procesje. Gdy byłam dzieckiem - było to dla mnie jednoznaczne: Pan Jezus wychodzi na spacer. Oczywiście też sypałam kwiatki, choć u mnie mówiło się o prószeniu kwiatków.

 

Boże Ciało

kliknij, na zdjęcie, aby je powiększyć

 

Zdjęcie zrobiono gdzieś w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Miałam wówczas 4, może 5 lat? Jestem w pierwszym rzędzie :)
Parafia Podwyższenia Św.Krzyża w Tczewie. Na zdjęciu jest widoczny ówczesny proboszcz ks.Wacław Preis oraz odpowiedzialna za przygotowanie dziewczynek do procesji siostra Anna.
Pamiętam, że były dwie grupy: niebieska - dla dzieci najmłodszych oraz różowa - dla starszych. Pod białe prześwitujące sukienki wkładało się specjalną halkę w odpowiednim kolorze, koszyk też był przystrojony na niebiesko lub różowo, podobnie jak kokardy we włosach. Obowiązkowy wianek z mirtu (nazywanego u nas mertą) - nic sztucznego, żywe gałązki z hodowanej przez cały rok roślinki.
Pamiętam, że przed każdą procesją długo ćwiczyłyśmy.

Lubiłam te procesje i oczywiscie bardzo byłam przejęta rolą. Koszmarem natomiast wydawały mi się wóczas popołudniowe nieszpory. Dla takiego malucha procesja była męcząca, ale dużo się działo, więc nie było problemu. Po południu natomiast długie klęczenie podczas nabożeństwa, siostra pilnująca, abyśmy nie przysiadały na piętach - w mojej pamięci zostało to jako przeżycie raczej traumatyczne.
I chyba mi to zostało. Na nieszpory nie chodzę.

piątek, 24 czerwca 2011

Z "Przewodnika Katolickiego" z 22 czerwca1930 roku

 

tabernaculum

Pierwsi chrześcijanie nie znali Tabernakulum. Do przechowywania Przenajświętszego Sakramentu używali gołębicy ze złota lub srebra.

DZIEJE CZCI PRZENAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

Gdzie było tabernaculum?

W pierwszych czasach chrześcijaństwa nie było więc procesji, nie było więc procesji, nie było też wystawienia, nie było także błogosławieństwa Przen. Sakramentem. Pierwsze wieki chrześcijaństwa znały ołtarz, lecz nie znały tabernaculum, w którym dziś kapłani przechowują Przen. Sakrament. Komunię świętą przechowywano w zakrystii lub chowano w srebrnej, czy też złotej gołąbce, zawieszonej pod baldachimem, ocieniajacym wielki ołtarz. Nowsze koscioły w Anglii, Belgii, holandii posiadaja obecnie najczęściej baldachimy czyli "cyborium" nad wielkim ołtarzem. Po dziś dzień wskazać można kościoły rzymskie, które przechowują owe gołąbki nie już dla Przenajświętszych Hostji, lecz jako pamiatkę (n.p. w katedrze Amiens - Francja). Przechowywano też Eucharystję w niszy wyżlobionej w murze ściany lub w filarze. Ten ostatni zwyczaj pozostanie aż do XV i XVI wieku. Zanmy wiele kościołó posiadajacych takie nisze inaczej zwane "wieżami eucharystyecznemii", bedącemi nieraz prawdziwymi dziełami sztuki pięknej. (Taka nisza n.p. znajduje się w kościele Marjackim w Krakowie). Wiadomo też zapewne czytelnikom, że mimo całego szaunku dla Njaśw. Eucharystji wolno było nietylko kapłanom, lecz także zwyczajnym osobom świeckim nosić Ją, a to , albo w celu przyjęcia Jeje w domu, albo też dla zaniesienia chorym. Kapłan skąłdał dlatego Eucharystję nie jak dzisiaj na język, lecz na otwartą dłoń.

Ustanowieniem święta Bożego Ciała rozpoczyna chrześcijaństwo nowy okres czci dla Przen. Eucharystji.

   Aż do XII w. cześć, oddawana Przenajświetszej Eucharystji, była, ma się rozumieć, czcia uwielbienia, ale nie posiadała jeszcze tego majestatu, jaki jej dzis nadajemy.
Nawet w czasie Mszy św. nie klękano, a poza Mszą Św.nie oddawano Przenajświętszemu Sakramentowi hołdu publicznego. Nie trzeba się tem gorszyć! Chrześciajnie ówcześni widzieli Eucharystję przedewszystkiem w ofierze Mszy św. Nie pojmowali zaś, aby trzeba oddawać szczególniejszą cześć Eucharystji także poza Mszą św. Bracia nasi z obrzędu bizantyjsko-katolickiego i bracia, odłączeni od nas, zachowali dotąd to samo nabożeństwo wyłącznie dla Mszy świętej.

Ośrodkiem całego nabozeństwa około Przen. Sakramentu była zatem tylko Msza św. , a nie Hostja Przen. poza mszą św.

   Było to zupełnie naturalnym obajwem, że ludzie wierzący w obecność Pana Jezusa w Eucharystji usiłowali Eucharystji oddawać cześć także poza Mszą św. Jeżeli Pan Jezus jest w eucharystji rzeczywiście i stale obecny, dlaczego czcic Go tylko w czasie mszy św? dlaczego Mu czci nie oddawać także poza mszą św.? Jeżeli Go poza mszą św. czcic nei bedziemy, może się słusznie wydawać, że rację mają heretycy powstajacy przeciw tej czci! A takich heretyków wówczas nie brakło. Użył więc Pan Bóg heretyckiej niewiary, by prawdziwych chrześcijan do gorliwszej pobudzić czci dla Najśw. Sakramentu.
    Zresztą nadszedł juz  był czas, że sam Bóg wyraźnie czci zapragnął dla Eucharystji poza mszą św.
    Sam Bóg bowiem zażądał ustanowienia święta, któreżby stało się tryumfem Jezusa Chrsytusa obecnego w Przen. Eucharystji. W roku 1208 błogosławiona Julianna z Mont Cornillon obok Liege, została nawiedzona widzeniem. Widziała glob księżycowy, cały promieniejący światłem, lecz prosta i ciemna linja przecinała jego środek. Plama ta oznaczała brak jakiegoś świeta w Kościele wojującym. Potrzebna była uroczystość szczególna dla uczczenia Eucharystji. Julianna oznajmia o swojem szczególnem widzeniu garstce biskupów i wskazuje im, że świętem dotychczas brakujacem w roku kościelnym jest uroczystość specjalna ku czci Przen. Sakramentu. W r.1246 Świeto "Corpus Christi" czyli "Ciało Chrystusowe" jest już ustanowione i ma być obchodzone we czwartek, przypadający zaraz po Trójcy Świętej, W r. 1261 Święto to jest już przepisane dla całego Kościoła. Papież Urban IV wskazuje sam najlepszy sposób obchodzenia tej uroczystości: "Chcą ożywić wiernych darami duchownemi i nakłonić ich do obchodzenia i czczenia tego święta, udielamy 100 dni odpustu tym, który ze skruchą i po spowiedzi, uczęszczać będą dnia tego na jutrznię i na Mszę św. lub na pierwsze nieszpory. Oprócz tego, tym wszystkim, którzy obecni bedą w czasie oktawy na jutrzni, neiszporach i Mszy św., odpuszczamy za każdym razem po 100 dni, jakaby im się należała". W 1539, w trzy wieki po ustanowieniu Święta, Paweł II uznaje i zatwierdza bractwo Przenajświętszego Sakramentu.

Coż, współcześnie święto Bożego Ciała ma sie całkiem dobrze. Choć jakoś nie słyszałam, aby wspominano o ilości dni odpustu jaki "należy się" za udział w uroczystościach. Moze i dobrze? Czy w obliczu wieczności warto w ogóel wpsominać 100 dniach?  

 


Księgarnia katolicka Tolle proponuje
7 tajemnic Eucharystii  Cuda Eucharystyczne w Polsce
7 tajemnic Eucharystii Cuda Eucharystyczne w Polsce

 

 

czwartek, 23 czerwca 2011

Z "Przewodnika Katolickiego" z 22 czerwca1930 roku

Raffael - Chwała Przenajświętszego Sakramentu 

Chwała Przenajświętszego Sakramentu

Oto środkowa część obrazu namalowanego w Watykanie w roku 1510 przez Raffaela. W samym środku na ołtarzu Hostja Przenajświętsza. W obłokach Duch Św. i postacie aniołków z 4 ewangeljami. Tuz przy ołtarzu po lewej św.Hieronim, a za nim papież Grzegorz Wielki. Po prawej siedzi Św.Ambroży, a obok nawrócony przez niego św.Augustyn. Wszyscy głoszą chwałę Utajonego.

 

DZIEJE CZCI PRZENAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

Już od najdawniejszych czasów chrześcijańskich oddawano cześć Eucharystji. Oddawano jej cześć zaś dlatego, że już w najdawniejszych czasach zawsze mocno zakorzeniona była silna wiara, że w Chlebie Eucharystycznym znajduje się prawdziwe Ciało i prawdziwa Krew Pana Jezusa.
Aż do wieku dziewiątego i dziesiątego nie mamy święta osobnego ku czci Przenajświętszego Sakramentu! Obchodzimy je, jak wiadomo, w dzień Bożego Ciała.

W pierwszych wiekach chrześcijańskich czczono Eucharystję w mszy św., nie rozszerzano jednak tej czci poza mszą św.

   Aż do XII w. cześć, oddawana Przenajświetszej Eucharystji, była, ma się rozumieć, czcia uwielbienia, ale nie posiadała jeszcze tego majestatu, jaki jej dzis nadajemy.
   Nawet w czasie Mszy św. nie klękano, a poza Mszą Św.nie oddawano Przenajświętszemu Sakramentowi hołdu publicznego. Nie trzeba się tem gorszyć! Chrześciajnie ówcześni widzieli Eucharystję przedewszystkiem w ofierze Mszy św. Nie pojmowali zaś, aby trzeba oddawać szczególniejszą cześć Eucharystji także poza Mszą św. Bracia nasi z obrzędu bizantyjsko-katolickiego i bracia, odłączeni od nas, zachowali dotąd to samo nabożeństwo wyłącznie dla Mszy świętej.

Ośrodkiem całego nabozeństwa około Przen. Sakramentu była zatem tylko Msza św. , a nie Hostja Przen. poza mszą św.

   Mimo to przechowywano Hostję Przen. także poza Mszą św., lecz jedynie dla komunikowania chorych i męczenników w czasach prześladowania. 

Chrystus Eucharystyczny 

 Pelikan, karmiacy pisklęta w czasie głodu własnem ciałem. Oto symbol Chrystusa Eucharystycznego, karmiącego swem Ciałem Przenajświętszem komunikujących wiernych. 

Czytając te słowa - mam wrażenie, że jakoś bardzo daleko odeszłiśmy od wizji chrześcijaństwa z jego pierwszych wieków istnienia. Nawet samo podejście do Eucharystii jest krańcowo różne.
To pewnie normalne i oczywiste, ze na przestrzeni wieków Kościół i obrzędy sprawowania kultu ulegały zmianie, jakby dostosowując się do zmian zachodzących w człowieku. Moze jednak czasem warto sięgnąć do źródeł i spróbować spojrzeć na nie z punktu widzenia współczesności?
Pisałam o tym kiedyś tu:
Rutyna wyłącza myślenie

 


Księgarnia katolicka Tolle proponuje
 1001 rzeczy, które warto wiedzieć o chrześcijaństwie  1001 faktów z historii Kościoła

 

  

wtorek, 03 maja 2011

Z "Przewodnika Katolickiego" z 4 maja 1930 roku

Na uroczystość Królowej Korony Polskiej - Trzeciego Maja

Królowa Korony Polskiej 

Malował Kazimierz Jasnoch

KRÓLOWA KORONY POLSKIEJ

Z kościoła parafjalnego w Gdyni przyglądać sie będzie i błogosławić polskiemu morzu.
Migotliwe jego fale - to najdroższy klejnot w Jej Koronie.
Z nowego Swojego tronu przyjmować będzie prośby Kaszubów o błogosławieństwo rybackim sieciom i dziękczynienia za szczęśliwy połów.
 

Dziś Święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.

czwartek, 06 stycznia 2011

Z "Przewodnika Katolickiego" z 5 stycznia 1930 roku 

HOŁD TRZECH KRÓLI
W STAJENCE BETLEJEMSKIEJ

Hołd Trzech Króli 

 Z liturgji święta Objawienia Pańskiego czyli Trzech Króli
   W okresie Narodzenia Pańskiego obchodzimy dwa główne święta: Narodzenia Pańskiego (25 grudnia) i Objawienia Pańskiego (6 stycznia). Przyzwyczailiśy się do tego, że święcimy przedewszystkiem dzień Narodzenia Pańskiego, a dzień Objawienia Pańskiego jest dla nas jakby echem tylko świat Narodzenia Pańskiego. Według zaś myśli Kościoła katolickiego powinno się raczej święto Objawienia Pańskiego uroczyściej obchodzic.
   Rok kościelny musi uwzględnić w pierwsym rzędzie te tajemnice i te zdarzenia, które najściślej łączą się z odkupieniem ludzi i z powstaniem i rozwojem Krółestwa Bożego. 
   I dlatego to Kościół katolicki obchodzi najuroczyściej te świeta, które przeznaczone są na wspomnienie i rozważanie: 1)Tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego, bo Pan Jezus "umierając śmierć naszą zwalczył, a zmartwychwstając życie nam przywrócił" (Prefacja na Wielkanoc);
2)Tajemnicy Zesłania Ducha Świętego, bo w tym dniu właściwie narodził się Kościół katolicki.
   Drugiemi zkolei w hierarchii świąt są: Objawienia Pańskiego i Najświętszego Ciała Chrystusa (Boże Ciało). Trzeciem dopiero w hierachji świąt są święto Bożego Narodzenia, z którem na równi obchodzi się świeto Wniebowstąpienia Pańskiego i święto Najświetszego Serca Jezusowego.  
   Zastosować się więc musimy do pragnień Kościoła i zacząć naprawdę bardzo uroczyście obchodzić dzień 6 stycznia.

Tak na wszelki wypadek od razu zastrzegam - i ortografia i gramatyka jest oryginalna - przepisałam tak jak jest.
Dziś po raz pierwszy od piećdziesięciu lat obchodzimy Dzień Objawienia Pańskiego jako dzień wolny od pracy. Zabrane przez komunistów święto -odzyskało należne sobie miejsce w kalendarzu. I już? Wszystko załatwione? Czytając te fragmenty z pisma sprzed osiemdziesięciu lat mam wrażenie, że już w czasach II RP był problem z właściwą rangą tego święta. Nawet powszechnie stosowana nazwa - Święto Trzech Króli przekłada się na to, że z oczu tracimy prawdziwy sens i znaczenie tego dnia.
Epifania - Objawienie Pańskie, jedno z najstarszych i najważniejszych świąt chrześcijańskich w pewien sposób jakoś przegrywa z tradycją i przyzwyczajeniem. I  w efekcie obchodzimy święto Trzech Króli, zaznaczamy to kredą na drzwiach domów i cieszymy się z kolejnego dnia wolnego.
I tym razem - wcale nie "te dzisiejsze czasy" są za to odpowiedzialne.

wtorek, 02 lutego 2010

Z "Przewodnika Katolickiego" z 2 lutego 1930 roku 

           Z liturgji uroczystości Oczyszczenia Najśw. Marji Panny 
    Uroczystość dzisiejsza - wbrew może ogólnemu mniemaniu ludzi - jest w pierwszym rzędzie uroczystością Pana Jezusa, a następnie dopiero świętem Marji: do świątyni przychodzi Pan, niesiony na ręku przez swą Matkę.
   Dzisiaj Chrystus Pan przyszedł do domu Ojca swego (Jan 2.16), a więc i do swego domu.
   Do kościóła swego przyszedł Panujący, a Matka jego była tą, która pośredniczyła między Bogiem i jego dziedzictwem: do świątyni zaniosła Pana światyni, który będzie podobny nam ludziom, we wszystkim, prócz grzechu - w czterdzieści dni po narodzeniu o własnych siłach jako Niemowle sam zajść nie mógł.
   I do dziś Dnia i aż do chwili Sądu Ostatecznego Najśw.Marja Panna jest Pośredniczką między Synem swym, a nami.

Współcześnie akcenty chyba nieco się zmieniły i rzeczywiście - jest to dla nas bardziej Święto Ofiarowania Pańskiego. Choć stara nazwa jeszcze funkcjonuje bez problemów i nadal jest popularna.
Wprawdzie dzisiejsze święto jest tylko zalecane, a nie nakazane, ale może warto tego dnia pojawić się w kościele? I zwrócić się z naszymi prośbami, za pośrednictwem Maryi do Jej Syna?

 
1 , 2 , 3
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS