Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
niedziela, 06 listopada 2016

Ewangelia na niedzielę 6 listopada 2016

Bóg żywych

O zmartwychwstaniu
27Wtedy przyszli niektórzy z saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zapytali Go:28"Nauczycielu, Mojżesz tak nam napisał: Jeśli ktoś żonaty umrze bezdzietnie, to jego brat niech poślubi wdowę i da potomstwo swemu bratu. 29Otóż było siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł bezdzietnie. 30Potem drugi i 31trzeci ożenił się z wdową. I podobnie następni, aż do siódmego. Lecz nie pozostawili po sobie potomstwa i pomarli. 32Po nich umarła i ta kobieta. 33Gdy nastąpi zmartwychwstanie, którego z nich będzie żoną? Siedmiu bowiem miało ją za żonę". 34Jezus im odpowiedział: "Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. 35Lecz ci, którzy zostają uznani za godnych osiągnięcia wieczności i powstania z martwych, ani się nie żenią, ani za mąż nawet nie wychodzą. 36Gdyż już nie mogą umrzeć, są bowiem równi aniołom i jako uczestnicy zmartwychwstania są synami Bożymi. 37O tym zaś, że umarli zmartwychwstają, zaznaczył także Mojżesz w opowiadaniu o krzewie. Nazywa tam Pana Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Przecież Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych. Wszyscy bowiem dla Niego żyją".

Ewangelia wg Św.Łukasza, 20, 27-38

Człowiek to śmiertelne ciało i nieśmiertelna dusza - to wiemy. Wierzymy także w zmartwychwstanie, ale wyobrażamy je sobie po swojemu, po ludzku. Skoro pełnia szczęścia - to będziemy młodsi, piękniejsi i sprawniejsi w stosunku do tego, co obecnie widzimy w lustrze. Wieczną szczęśliwość też wyobrażamy sobie po swojemu. "Oglądanie oblicza Boga w otoczeniu chórów anielskich" brzmi jakoś dziwnie, nudnie i raczej nie stanowi wyobrażenia szczęścia w ludzkich kategoriach.
Może więc lepiej sobie nie wyobrażać? Mam wrażenie, że nasze zrozumienie może być daleko niewystarczające i zbyt przyziemne. Kiedyś sami się o tym przekonamy.


wtorek, 01 listopada 2016

 

Litania do Wszystkich Świętych

Kyrie, elejson. - Chryste, elejson.
Kyrie, elejson Chryste, usłysz nas - Chryste, wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo - módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko - módl się za nami.
Święta Panno nad pannami - módl się za nami.
Święci: Michale, Gabrielu i Rafale - módlcie się za nami.
Wszyscy święci Aniołowie - módlcie się za nami.
Święty Abrahamie - módl się za nami.
Święty Mojżeszu - módl się za nami.
Święty Eliaszu - módl się za nami.
Święty Janie Chrzcicielu - módl się za nami.
Święty Józefie - módl się za nami.
Święta Anno - módl się za nami.
Wszyscy święci Patriarchowie i Prorocy - módlcie się za nami.

Święci: Piotrze i Pawle - módlcie się za nami.
Święty Andrzeju - módl się za nami.
Święci: Janie i Jakubie - módlcie się za nami.
Święty Tomaszu - módl się za nami.
Wszyscy święci Apostołowie - módlcie się za nami.
Święty Łukaszu - módl się za nami.
Święty Marku - módl się za nami.
Święty Barnabo - módl się za nami.
Święta Mario Magdaleno - módl się za nami.
Wszyscy święci Uczniowie Pańscy - módlcie się za nami.

Święty Szczepanie - módl się za nami.
Święty Ignacy Antiocheński - módl się za nami.
Święty Polikarpie - módl się za nami.
Święty Wawrzyńcze - módl się za nami.
Święty Cyprianie - módl się za nami.
Święty Bonifacy - módl się za nami.
Święty Wojciechu - módl się za nami.
Święty Stanisławie - módl się za nami.
Święty Tomaszu Becket - módl się za nami.
Święci: Janie i Tomaszu z Anglii - módlcie się za nami.
Święty Pawle z Japonii - módl się za nami.
Święci: Izaaku i Janie z Ameryki - módlcie się za nami.
Święty Piotrze z Polinezji - módl się za nami.
Święty Karolu z Ugandy - módl się za nami.
Święte: Perpetuo i Felicyto - módlcie się za nami.
Święta Agnieszko - módl się za nami.
Święta Mario Goretti - módl się za nami.
Wszyscy święci Męczennicy - módlcie się za nami.

Święci: Leonie i Grzegorzu - módlcie się za nami.
Święty Ambroży - módl się za nami.
Święty Hieronimie - módl się za nami.
Święty Augustynie - módl się za nami.
Święty Atanazy - módl się za nami.
Święci: Bazyli i Grzegorzu z Nazjanzu - módlcie się za nami.
Święty Janie Chryzostomie - módl się za nami.
Święty Marcinie - módl się za nami.
Święty Patryku - módl się za nami.
Święci: Cyrylu i Metody - módlcie się za nami.
Święty Karolu Boromeuszu - módl się za nami.
Święty Franciszku Salezy - módl się za nami.
Święty Piusie Dziesiąty - módl się za nami.

Święty Antoni - módl się za nami.
Święty Benedykcie - módl się za nami.
Święty Bernardzie - módl się za nami.
Święci Franciszku i Dominiku - módlcie się za nami.
Święty Jacku - módl się za nami.
Święty Tomaszu z Akwinu - módl się za nami.
Święty Ignacy z Loyoli - módl się za nami.
Święty Franciszku Ksawery - módl się za nami.
Święty Stanisławie Kostko - módl się za nami.
Święty Wincenty z Paulo - módl się za nami.
Święty Janie Mario Vianneyu - módl się za nami.
Święty Janie Bosco - módl się za nami.
Święta Katarzyno Sieneńska - módl się za nami.
Święta Tereso z Avili - módl się za nami.
Święta Różo z Limy - módl się za nami.
Błogosławiony Czesławie - módl się za nami.

Święty Ludwiku - módl się za nami.
Święty Kazimierzu - módl się za nami.
Święta Moniko - módl się za nami.
Święta Jadwigo - módl się za nami.
Święta Elżbieto Węgierska - módl się za nami.
Wszyscy Święci i Święte Boże - módlcie się za nami.

Bądź nam miłościw wybaw nas, Panie.
Od zła wszelkiego wybaw nas, Panie.
Od grzechu każdego wybaw nas, Panie.
Od zasadzek szatana wybaw nas, Panie.
Od gniewu, nienawiści i wszelkiej złej woli wybaw nas, Panie.
Od śmierci wiecznej wybaw nas, Panie.
Przez Twoje Wcielenie wybaw nas, Panie.
Przez Twoje Narodzenie wybaw nas, Panie.
Przez Twój chrzest i post święty wybaw nas, Panie.
Przez Twój krzyż i mękę wybaw nas, Panie.
Przez Twoją Śmierć i złożenie do grobu wybaw nas, Panie.
Przez Twoje Święte Zmartwychwstanie wybaw nas, Panie.
Przez Twoje cudowne Wniebowstąpienie wybaw nas, Panie.
Przez Zesłanie Ducha Świętego wybaw nas, Panie.
Przez Twoje przyjście w chwale wybaw nas, Panie.

Chryste, Synu Boga żywego zmiłuj się nad nami.
Chryste, który na ten świat przyszedłeś zmiłuj się nad nami.
Chryste, który zostałeś ukrzyżowany zmiłuj się nad nami.
Chryste, który śmierć za nas przyjąłeś zmiłuj się nad nami.
Chryste, który zostałeś pogrzebany zmiłuj się nad nami.
Chryste, który zmartwychwstałeś zmiłuj się nad nami.
Chryste, który wstąpiłeś do nieba zmiłuj się nad nami.
Chryste, który zesłałeś Ducha Świętego na Apostołów zmiłuj
się nad nami.
Chryste, który siedzisz po prawicy Ojca zmiłuj się nad nami.
Chryste, który przyjdziesz sądzić żywych i umarłych zmiłuj
się nad nami.
Prosimy Cię, abyś nam odpuścił grzechy
- wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś nas doprowadził do prawdziwej pokuty
- wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś nas samych utwierdził i zachował w swojej
świętej służbie - wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś naszym dobroczyńcom dał wieczną
nagrodę - wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś dał i zachował plony ziemi
- wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś nam okazał miłosierdzie
- wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś dał nam pragnienie nieba
- wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś uchronił nas, braci, krewnych i dobrodziejów od wiekuistego potępienia - wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś dał wszystkim wiernym zmarłym wieczny
odpoczynek - wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś zachował świat od chorób, głodu i wojny
- wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś dał wszystkim narodom pokój i prawdziwą
zgodę - wysłuchaj nas, Panie.

Prosimy Cię, abyś strzegł Kościoła świętego i nim kierował
- wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś zachował Ojca świętego i całe duchowieństwo w prawdziwej pobożności - wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś zjednoczył wszystkich wierzących
w Chrystusa - wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś wszystkich ludzi doprowadził do światła
Ewangelii - wysłuchaj nas, Panie.

Chryste, usłysz nas - Chryste, usłysz nas
Chryste wysłuchaj nas - Chryste, wysłuchaj nas

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
zmiłuj się nad nami
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
zmiłuj się nad nami
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
zmiłuj się nad nami

Módlmy się. Boże, który widzisz, że upadamy wskutek
własnej słabości, spraw łaskawie, aby przykłady świętych
umocniły naszą miłość ku Tobie.
Przez Chrystusa Pana Naszego.
Amen. 

poniedziałek, 31 października 2016

Ojciec Szustak przedstawia "instrukcję obsługi" Nowenny Pompejańskiej.

Warto wysłuchać - robi to naprawdę w prosty, przystępny sposób. Po wysłuchaniu tego nagrania czuję się jeszcze bardziej zmotywowana. Mam już swoją intencję - znalazłabym ich sporo, ale skoro ma być jedna, to wybrałam najważniejszą.

Zaczynamy jutro czyli 1 listopada 2016r.  A o godz.21.21 - łączymy się w wspólnej modlitwie.



niedziela, 30 października 2016

Ewangelia na niedzielę 30 października 2016

Jezus i Zacheusz

Jezus i Zacheusz
1Potem przybył do Jerycha i przechodził przez miasto. 2A pewien bogaty człowiek, imieniem Zacheusz, który był przełożonym celników, 3chciał zobaczyć Jezusa, kto to jest. Nie mógł jednak z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu. 4Pobiegł więc naprzód i wszedł na sykomorę, żeby Go zobaczyć, gdyż miał tamtędy przechodzić. 5A gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i powiedział do niego: "Zacheuszu, zejdź! Pospiesz się, bo dziś muszę zatrzymać się w twoim domu". 6Zszedł więc szybko i przyjął Go z radością. 7A wszyscy widząc to, szemrali.: "Poszedł w gościnę do grzesznika". 8Zacheusz zaś stanął i powiedział do Pana: "Panie, połowę mojego majątku daję ubogim, a jeśli na kimś coś wymusiłem, oddaję poczwórnie". 9Wtedy Jezus powiedział do niego: "Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i ten człowiek jest synem Abrahama. 10Syn Człowieczy przyszedł przecież szukać i zbawić to co zginęło".

Ewangelia wg Św.Łukasza, 19, 1-10

Czasem trudno jest zrozumieć i pogodzić się z tym, że my się staramy, wypełniamy Boże przykazania, żyjemy przykładnie, a Bóg obdarza łaską kogoś, kto naszym zdaniem wcale na to nie zasługuje. Zacheusz był celnikiem czyli przedstawicielem okupacyjnej władzy rzymskiej, krzywdzącej ludzi. Symbol porównywalny z naszymi współpracującymi z Niemcami kolaborantami w czasie II wojny światowej. Jezus właśnie takiego człowieka zauważa i udaje się do niego w gościnę. Nic więc dziwnego, że otaczający Jezusa Żydzi szemrali - celnikami się pogardzało, a nie bratało z nimi.
Nie jest łatwo iść pod prąd i wyciągnąć rękę do kogoś powszechnie uznanego za złego, straconego dla społeczeństwa, odtrąconego. Jezus nie zawiódł się na Zacheuszu - nawrócił się. W naszej codzienności pewnie nie jest to tak oczywiste i proste. Często niestety się zdarza, że nasza wyciągnięta ręka zawisa w próżni lub zostajemy po prostu oszukani. Czy więc powinniśmy się poddać i zrezygnować? Czasem ciężko po raz kolejny uwierzyć, ale przecież my sami też z tego korzystamy. Idziemy do spowiedzi, upadamy i znowu prosimy Boga o przebaczenie. Ile razy już to robiliśmy? Warto wierzyć jednak, że mimo tego - powolutku stajemy się coraz lepsi. Bóg każdemu daje szansę i nie nam decydować o tym, dlaczego ktoś na nią nie zasługuje.

piątek, 28 października 2016

Św.Juda Tadeusz

Modlitwa codzienna o opiekę
do Świętego Judy Tadeusza

Święty Judo Tadeuszu, potężny mój Obrońco i opiekunie, w trosce i opuszczeniu oddaję się Twej cudownej opiece.
Wdzięczny Ci jestem za wszystkie łaski, jakie już dla mnie wyjednałeś, a proszę Cię i nadal wspieraj mnie w pracy, pocieszaj w smutku, strzeż przed pokusą. Bądź moją mocą w trudnościach, osłoną w niebezpieczeństwach.
Wdzięczny Ci jestem za wszystkie łask, jaki już dla mnie wyjednałeś, a proszę Cię i nadal wspieraj mnie w pracy, pocieszaj w smutku, strzeż przed pokusą. Bądź moją mocą w trudnościach, osłoną w niebezpieczeństwach.
Spraw, abym z Bogiem się budził i z Bogiem udawał na spoczynek.
Dzień po dniu prowadź mnie coraz bliżej Serca Jezusowego, abym spoczął w Nim po trudach i walkach życia, a zamiast miłości własnej, pychy i zniechęcenia, niech w mym sercu zapanuje miłość, ofiarność i pokora. Amen.

 

28 października to uroczystość świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza.

Św.Juda Tadeusz jest znany jako orędownik spraw trudnych i beznadziejnych. Modlitwa za Jego pośrednictwem przynosi efekty, wielokrotnie się o tym przekonałam.


 

 


 

niedziela, 23 października 2016

Ewangelia na niedzielę 23 października 2016

faryzeusz i celnik

Przypowieść o faryzeuszu i celniku
9Tym natomiast, którzy byli przekonani o swej sprawiedliwości, a innymi gardzili, powiedział taką przypowieść: 10"Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić: jeden był faryzeuszem, a drugi celnikiem. 11Faryzeusz skupiony na sobie tak się modlił: 'Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak ten celnik. 12Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam' . 13Celnik natomiast stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi, mówiąc: 'Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego'. 14Mówię wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Bo każdy kto się wywyższa, będzie poniżony; a kto się uniża, będzie wywyższony".

Ewangelia wg Św.Łukasza, 18, 9-14

Dzisiejszą perykopę z pewnością powinni przemyśleć wszyscy. Im bardziej ktoś uważa, że jego to nie dotyczy - tym bardziej przypomina faryzeusza, który przecież też uważał się za człowieka bardzo bogobojnego. Ja też mam z tym problem. Doskonale potrafię wskazać kto np. z osób publicznych mimo głośnych deklaracji - wcale nie jest dobrym katolikiem, kto w ogóle nie rozumie przesłania chrześcijaństwa itp.itd. Każdą z takich opinii doskonale potrafię także uzasadnić i podać przykłady. Od razu czuję się lepiej - w myśl zasady "dzięki Ci, Boże, że nie jestem oszołomem". Pewnie, wcale nie ma czym się chwalić, ale czy warto udawać, że jest się lepszym niż w rzeczywistości?
Jak się tego pozbyć? Ja staram się, ale efekty mam niestety mizerne. Podobno w znajomości naszych błędów tkwi nasza siłą, więc wszystko przede mną ....

 


sobota, 22 października 2016

Zgodnie z definicją nowenna to modlitwa odmawiana przez 9 kolejnych dni, choć są tu wyjątki. Na przykład Nowenna Pompejańska odmawiana jest przez 54 dni.
Z pewnością jest to modlitwa niełatwa, wymagająca zaangażowania i wytrwałości. Zasady jej odmawiania opisane są tu:

Jak modlić się Nowenną Pompejańską

Nigdy jeszcze nie próbowałam, w dodatku mam wrażenie, że jakoś mało do mnie pasuje pasuje taka forma modlitwy. Mimo to, chcę spróbować - może mi się przyda takie wyciszenie? Tym bardziej, że zachęcił mnie do tego o.Adam Szustak.

Start 1 listopada. Zobaczymy, czy uda mi się wytrwać?


sobota, 15 października 2016

Ewangelia na niedzielę 16 października 2016

modlitwa

Przypowieść o sędzi i wdowie
1Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie zniechęcać się: 2"W pewnym mieście był sędzia, który nie bał się Boga i nie szanował ludzi. 3W tym mieście mieszkała tez wdowa, która stale przychodziła do niego z prośbą: 'Obroń mnie przed moim przeciwnikiem' . 4Przez pewien czas nie chciał, ale potem pomyślał sobie: 'Chociaż Boga się nie boję ani nie szanuję ludzi, 5to uczynię zadość sprawiedliwości, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa. Niech w końcu przestanie przychodzić i mnie zadręczać'."
6Pan powiedział: "Posłuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia! 7Bóg natomiast, czy nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy wołają do Niego dniem i nocą? Czyż będzie zwlekał w ich sprawie? 8Mówię wam, że szybko czyni zadość sprawiedliwości. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie ?".

Ewangelia wg Św.Łukasza, 18, 1-8

Wdowa z przypowieści nieomal zadręczała sędziego swoimi prośbami i w końcu została wysłuchana. Czy to ma być wskazówka dla nas? Im bardziej będziemy marudni w modlitwie, tym większe szanse na to, że Bóg nas wysłucha? Wydaje mi się, że Jezus wyprowadza nas z błędu, akcentując właśnie różnicę. Jeżeli nawet ten sędzia dla świętego spokoju spełnił prośby, czy tym bardziej kochający Bóg nas nie wysłucha? Może największe znaczenie ma tu wytrwałość w naszej modlitwie? I to może niekoniecznie w nieustannym odmawianiu pacierza, ale bardziej w zawierzeniu Bogu.
Pamiętajmy jednak, że to nie złota rybka, nie da się pomyśleć, czego potrzebujemy i w wyniku krótszej lub dłuższej modlitwy, czekać na spełnienie naszego życzenia...

Kiedyś przeczytałam, że Bóg przychodzi z pomocą zawsze o 5 minut za późno. I zawsze zdąża....
Coś w tym jest, prawda?


sobota, 08 października 2016

Ewangelia na niedzielę 9 października 2016

Jezus i dziesięciu trędowatych

Uzdrowienie dziesięciu trędowatych
W drodze do Jeruzalem przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, spotkało Go dziesięciu trędowatych mężczyzn. Stanęli w oddali i wołali: "Jezusie, Mistrzu! Zmiłuj się nad nami!". A gdy ich zobaczył, powiedział: "Idźcie, pokażcie się kapłanom!". Gdy oni szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że został uzdrowiony, wrócił, głośno chwaląc Boga. Upadł na twarz do Jego stóp i dziękował Mu. Był to Samarytanin. Jezus zapytał: "Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? I nie znalazł się nikt, kto by wrócił oddać chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?". A jemu powiedział: "Wstań, idź! Twoja wiara cię uzdrowiła".

Ewangelia wg Św.Łukasza, 17, 11-19

Czy ta perykopa nie wydaje się nam bliska, znana z własnego życia? Pewnie każdemu trudno się do tego przyznać, ale czy najgorliwiej nie potrafimy się modlić wtedy, gdy prosimy Boga o coś? Wtedy, gdy to dostajemy - jakoś łatwo zapomina się o tym, aby podziękować. Owszem, msze dziękczynne w różnych intencjach są często spotykane, ale mam wrażenie, że jest to jakieś takie oficjalne. Do mnie bardziej przemawia prosta, zwykła modlitwa - dzięki Boże, że mnie wysłuchałeś, pomogłeś mi.
Czytając ten fragment Ewangelii uderza mnie też to, że jedynym, który po uzdrowieniu wrócił z podziękowaniem był Samarytanin czyli cudzoziemiec. Czyżby pozostali uważali, że będąc rodakami Jezusa - po prostu należał im się cud? I czy my sami, będąc chrześcijanami też nie mamy takich tendencji? Wierzymy w Boga - Jedynego, Prawdziwego, więc wiele nam się z tego powodu należy. Nawet, gdy nasza wiara ogranicza się do banalnie powszechnej zasady "jak trwoga to do Boga....".

 

sobota, 01 października 2016

wiara


Ewangelia na niedzielę 2 października 2016

Odpowiedzialność za siebie i innych
5
Apostołowie prosili Pana: "Wzmocnij nasza wiarę!". 6A Pan powiedział: "Gdybyście mieli wiarę jak ziarno gorczycy i powiedzielibyście temu krzewowi morwy: 'Wyrwij się i przenieś do morza', to by was posłuchał.

Konieczność pokory
7
Któż z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie do niego, gdy ten przyjdzie z pola" 'Chodź zaraz i zasiądź do stołu'? 8Czy nie powie mu raczej: 'Przygotuj mi posiłek, przepasz się i usługuj mi, aż się najem i napiję. Ty będziesz jadł i pił potem'? 9Czy dziękuje słudze za to, że wykonał polecenie? 10Tak i wy, kiedy wykonacie wszystko, co wam polecono, mówcie: 'Jesteśmy nieużytecznymi sługami. Wykonaliśmy to, co było naszą powinnością'. "

Ewangelia wg Św. Łukasza, 17 , 5-10

Też chciałabym wzmocnienia mojej wiary.... Niekoniecznie w sensie jakiegoś materialnego dowodu na istnienie Boga czy cudu - tego nie potrzebuję. Aczkolwiek mam czasami poczucie samotności i braku odpowiedzi na modlitwę. Z drugiej jednak strony - wszystkie łaski otrzymywane od Boga traktuję jako coś naturalnego - tak powinno być. Odnosząc się do słów dzisiejszej Ewangelii - tak jakbym traktowała za normalne to, że gdy przyjdę zmęczona z pola - ktoś zacznie mi usługiwać przy stole.

Zawsze bałam się tego, ze moja wiara stanie się tylko nawykiem, przyzwyczajeniem, a moja modlitwa - bezmyślnym odklepywaniem pacierzy. Chcąc tego uniknąć - czytam Ewangelię, dużo rozmyślam, pisze tego bloga i czytam inne.

I ciągle zastanawiam się jak silna jest moja wiara. I jak ja zmierzyć ?
Kiedyś na tym blogu zamieściłam historyjkę, która chyba dobrze ilustruje te myśli:

Pewnego razu podczas spaceru uważający się za ateistę człowiek potknął się i spadł ze skały .
Chwyciwszy się w ostatniej chwili rosnącego na zboczu drzewka, zwisał nad głęboką przepaścią i wzywał ratunku. Bez rezultatu. W ostatecznej desperacji zaczął wzywać Boga: "Panie Boże, wiem , że w Ciebie nie wierzyłem, ale jeśli mnie uratujesz - to się zmieni. Zacznę chodzić do kościoła i wszystkim ludziom będę głosić Twoją chwałę" . Wtem z nieba odezwał się głos: "Wszyscy tak mówią jak potrzebują pomocy". Poruszony człowiek zaczął krzyczeć jeszcze głośniej "Ależ Panie, przecież usłyszałem Twój głos. Już w Ciebie wierzę . Wierzę, że tylko Ty możesz mnie uratować ".
W odpowiedzi usłyszał:"Skoro naprawdę wierzysz we mnie i moją moc - puść gałąź ... "

Czy ja potrafię już puścić gałąź ? ........

 


| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS