Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
niedziela, 13 sierpnia 2017

Ewangelia na niedzielę 13 sierpnia 2017

Jezus chodzi po wodzie

Jezus chodzi po wodzie
22
Zaraz potem polecił swoim uczniom, aby wsiedli do łodzi i przeprawili się przed Nim na drugi brzeg. On tymczasem miał odprawić tłum. 23Kiedy ludzie się rozeszli, wyszedł na górę, aby się modlić w samotności. Zapadł wieczór, a On sam tam przebywał. 24Tymczasem łódź oddaliła się już kilkaset metrów od brzegu. Fale nią miotały, gdyż wiatr wiał z przeciwnej strony. 25O czwartej straży nocnej przyszedł więc do nich po jeziorze, 26a gdy uczniowie zobaczyli Go idącego po jeziorze, przestraszyli się i mówili: "To jakaś zjawa!". I ze strachu zaczęli krzyczeć. 27Wtedy Jezus natychmiast przemówił" "Uspokójcie się! Ja jestem. Nie bójcie się!".
28Piotr więc rzekł: "Panie! Jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do Ciebie po wodzie. 29A On odpowiedział: "Chodź!". Piotr wyszedł z łodzi po jeziorze poszedł do Jezusa. 30Gdy zauważył, że wieje silny wiatr, przeraził się i zaczął tonąc. Wtedy krzyknął: "Panie! Ratuj mnie!". 31Jezus zaraz wyciągnął rękę i chwycił go. Powiedział mu: "Człowieku małej wiary! Dlaczego zwątpiłeś?" 32Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. 33Ci zaś którzy byli w łodzi, oddali Mu hołd i wyznali: "Ty naprawdę jesteś Synem Bożym". .

Ewangelia wg Św. Mateusza 14 , 22-33

W dzisiejszej perykopie Jezus czyni kolejny cud - chodzi po wodzie. Nie jest to zjawisko normalne, a wprost przeciwnie - zaprzecza wszelkim prawom fizyki. Paradoksalnie jednak wydaje mi się, że głównym przesłaniem tego czytania jest Piotr i jego wiara. Jak bliski jest nam w chwili zwątpienia, prawda?

W archiwum tego bloga znalazłam notkę, która moim zdaniem dobrze odzwierciedla tą przypowieść:
Wiara i zaufanie

 


niedziela, 06 sierpnia 2017

Ewangelia na niedzielę 6 sierpnia 2017

Przemienienie Jezusa

17 Przemienienie Pańskie
1
Po sześciu dniach Jezus zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i jego brata Jana i wyprowadził ich z dala od ludzi na wysoką górę. 2Tam przemienił się w ich obecności, a Jego twarz zajaśniała jak słońce. Jego ubranie stało się białe jak światło. 3Wtedy ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy z Nim rozmawiali. 4Piotr powiedział do Jezusa: "Panie, dobrze, ze tu jesteśmy. Jeśli chcesz, postawię tutaj trzy namioty: jeden dla Ciebie, drugi dla Mojżesza, a trzeci dla Eliasza". 5A gdy jeszcze to mówił, zasłonił ich świetlisty obłok. Z obłoku rozległ się głos: "On jest moim Synem umiłowanym, którego sobie upodobałem. Jego słuchajcie!". 6Gdy uczniowie to usłyszeli, upadli na twarz bardzo przerażeni. 7A Jezus podszedł, dotknął ich i powiedział: "Wstańcie! Nie bójcie się!". 8Gdy podnieśli oczy, nikogo już nie widzieli, tylko samego Jezusa.
9Kiedy schodzili z góry, Jezus przykazał im: "Nie mówcie nikomu o tym widzeniu, dopóki Syn Człowieczy nie zostanie wskrzeszony z martwych".

Ewangelia wg Św. Mateusza, 17 , 1-9

Przemienienie Pańskie na górze Tabor. Piszą o tym także inni Ewangeliści, musiało wywrzeć  wielkie wrażenie na apostołach. Z pewnością byli przerażeni, mało rozumiejąc czego są świadkami. świadkami.
My jesteśmy bardziej doświadczeni - 2000 lat to jednak znacząca różnica. Od razu potrafilibyśmy wszystko wyjaśnić wszystko precyzyjnie i jedyną niewiadomą byłoby to, gdzie zamontowano głośniki, projektor czy też może generator pary. Raczej nie szukalibyśmy wyjaśnień nadprzyrodzonych, nie chcąc wyjść na naiwnych i łatwowiernych, prawda?
Przyzwyczajeni do obcowania na co dzień z produktami wysokich technologii, jesteśmy też bardzo odporni na wszelkie spektakularne wydarzenia i nie jest tak łatwo nas zdziwić i wystraszyć.  No chyba, że stykamy się z siłami natury typu powódź, wichura - wówczas okazuje się,  że jesteśmy bezradni w naszej walce z żywiołem.

Czy w dzisiejszych czasach Bóg do nas przemawia? Moim zdaniem tak, choć w zupełnie inny, zdecydowanie mniej spektakularny sposób. Może dlatego nie zawsze potrafimy to zauważyć? Współczesny człowiek żyje w ciągłym zgiełku, pośpiechu i mnogości wrażeń może to łatwo przegapić. Czasem jednak warto się wyciszyć i wsłuchać w to, co Bóg nam chce przekazać.

 



sobota, 29 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 30 lipca 2017

perła

Przypowieść o skarbie i perle
44
Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w polu. Znalazł go pewien człowiek. Ukrył go z powrotem i bardzo uradowany odszedł. Sprzedał wszystko, co posiadał i kupił to pole.
45Królestwo niebieskie podobne jest także do kupca, który poszukiwał pięknych pereł. 46Gdy znalazł jedną, niezwykle cenną, sprzedał wszystko co posiadał i kupił ją.
Przypowieść o sieci
47
Królestwo niebieskie podobne jest również do sieci zarzuconej w morze, która zagarnia różnego rodzaju ryby. 48Kiedy jest pełna wyciąga się ją. Dobre ryby wybiera się do naczyń, a złe wyrzuca. 49Podobnie będzie przy końcu świata. Zjawią się aniołowie, oddzielą złych od sprawiedliwych 50i wrzucą ich do rozpalonego pieca. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
50"Zrozumieliście to wszystko?". Odpowiedzieli Mu: "Tak!". 52Wtedy im powiedział: " Właśnie dlatego każdy nauczyciel Pisma, gdy staje się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do gospodarza domu, który ze swego skarbca wyjmuje to, co nowe i stare."

Ewangelia wg Św. Mateusza 13 , 44- 52

To, co w życiu najważniejsze można w pewien sposób przyrównać do skarbu czy perły.  Każdy z pewnością ma własne wyobrażenie tego, co się pod takim pojęciem skarbu dla niego kryje. Są rzeczy i sprawy mniej lub bardziej ważne, są też te najbardziej ważne. Lista priorytetów może być rozbudowana, a najlepiej ocenić ją po ty, ile czasu każdej z nich poświęcamy.  Jesteśmy pochłonięci bieżączką, ciągle się spieszymy i ustawicznie narzekamy na brak czasu. Doba ma tylko 24 godziny, ale na co je przeznaczamy? Czy na pewno na to, co uważamy za najważniejsze? Ile tracimy na sprawy zupełnie nieistotne? I to w sposób nieomal niezauważalny, jakby bezwiednie? A potem okazuje się, że na to, co teoretycznie chcemy uznawać za najwyższy priorytet - brakuje nam sił i czasu. Może warto przeorganizować własne życie? I dążąc za naszą własną najpiękniejszą i największą perłą na świecie - znaleźć czas na jej poszukiwanie?



sobota, 22 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 23 lipca 2017

przypowieść o chwaście

Przypowieść o chwaście
24
Opowiedział im też inną przypowieść. "Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który zasiał na swoim polu dobre ziarno. 25Gdy ludzie spali, przyszedł nieprzyjaciel, nasiał chwastu pomiędzy pszenicę i odszedł. 26Kiedy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wówczas ukazał się także chwast. 27Wtedy słudzy poszli do właściciela i zapytali: Panie! Przecież dobre ziarno zasiałeś na polu. Skąd więc wziął się chwast? 28A on odpowiedział: To dzieło nieprzyjaciela. Wtedy słudzy rzekli: Czy chcesz, żebyśmy poszli i powyrywali go? 29On odparł: Nie.Gdyż w czasie zbierania chwastu moglibyście wyrwać z nim także pszenicę. 30Pozwólcie im rosnąć razem aż do żniw. A w czasie żniw powiem żniwiarzom: Zbierzcie najpierw chwast, zwiążcie go w snopy i spalcie. Pszenicę natomiast zanieście do mego spichlerza."

Ewangelia wg Św. Mateusza 13 , 24- 30

Dzisiejsza przypowieść w pewien sposób przybliża nam Bożą sprawiedliwość, często tak odmienną od oczekiwań naszego ludzkiego jej pojmowania. Każdemu pewnie zdarza się czasem powiedzieć czy pomyśleć: "Boże , widzisz to i nie grzmisz?" . A może to właśnie dlatego, aby nie wyrywać chwastów razem z dobrymi kłosami? Często jest tak, że patrząc na kogoś czyniącego zło - chcielibyśmy od razu widzieć rezultaty spadającej na niego kary boskiej. I jeszcze częściej - zawodzimy się. A przecież taki "wyrywający chwasta" grom z jasnego nieba mógłby zniszczyć także rosnące wokół zboże...
Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy - to przysłowie w pewien sposób uzbraja nas w cierpliwość. Jeśli już koniecznie nie potrafimy w sobie zwalczyć poczucia zemsty, nawet za największe zło i krzywdę - to pamiętajmy o słowach wypowiadanych przez nas samych pewnie codziennie: i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom....


sobota, 15 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 16 lipca 2017

Siewca

13 Nauczanie w przypowieściach
1
Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. 2Zgromadziły się wokół Niego tak wielkie tłumy, że musiał wsiąść do łodzi, podczas gdy cały lud pozostał na brzegu. 3I wiele im mówił w przypowieściach:
Przypowieść o siewcy
Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.
Kto ma uszy, niechaj słucha”.
Dlaczego Jezus naucza w przypowieściach?
Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: „Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?”
On im odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:
Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie,
patrzeć będziecie, a nie zobaczycie.
Bo stwardniało serce tego ludu,
ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
ani swym sercem nie zrozumieli:
i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę powiadani wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
Wyjaśnienie przypowieści
Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.
Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.

Ewangelia wg Św. Mateusza 13 , 1- 23

Nauki przekazane w przypowieściach są proste, oczywiste i nikt nie ma wątpliwości - jak należy je rozumieć. Może właśnie przez to rzadko się nas nimi głębiej pochylamy ? Na zasadzie - nad czym się tu zastanawiać, przesłanie jest jednoznaczne.
Słowa Ewangelii to ziarno w nas posiane. Czy i jaki plon wydamy? Mam wątpliwości, czy stokrotny - przynajmniej w odniesieniu do siebie samej. Łatwo jest wpaść w samozadowolenie i nie mieć sobie nic do zarzucenia. A przecież codzienność przynosi tyle małych, drobnych spraw, które jak ciernie mogą zagłuszyć wzrastające w nas dobro. Co z tego, że w każdą niedzielę i święta chodzimy na mszę, jak już w poniedziałek nie pamiętamy - o czym była mowa. Tym bardziej więc trudno, żeby móc stosować w życiu. Pewnie dlatego, tak łatwo o kamień w naszych dłoniach, aby innych kamieniować? I tak mało miłości w stosunku do innych ludzi?

 


niedziela, 09 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 9 lipca 2017

Bóg Ojciec i Syn Boży

Objawienie Ojca i Syna
25
Wtedy Jezu przemówił: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś tym, którzy są jak małe dzieci. 26Tak, Ojcze. Bo tak się Tobie spodobało.
27Mój Ojciec przekazał Mi wszystko i nikt nie zna Syna jak tylko Ojciec. Nikt nie zna tez Ojca jak tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Wezwanie dla utrudzonych
28
Przyjdźcie do mnie wszyscy
, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście. Ja dam wam wytchnienie. 29Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem łagodny i pokorny sercem. Znajdziecie ukojenie dla waszych dusz. 30Bo moje jarzmo jest łatwe do zniesienia, a mój ciężar lekki.

Ewangelia wg Św. Mateusza 11 , 25 - 30

Czy ciężkie jarzmo może być słodkie? Trudno w to uwierzyć. Człowiek cierpiący, borykający się z kłopotami i trudami codziennego życia czy może odczuwać radość? Jakoś trudno w to uwierzyć, a jednak ...
W życiu są nie tylko dobre chwile, nie zawsze wszystko się układa. Trudne chwile, choroba czy strata kogoś bliskiego spotykają każdego: ludzi złych i dobrych, biednych, bogatych. Tak samo wierzących jak i ateistów. Nie ma reguły, choć czasem patrząc na innych - mamy wrażenie, że innym wszystko się udaje, a za to nam...
Czy jednak na pewno nie ma różnicy? Człowiek wierzący w to, że życie to coś więcej niż tylko tu i teraz, patrzy z innej perspektywy. W tym kontekście nawet ból i cierpienie może nabrać zupełnie innego wymiaru. Czy będzie łatwiej? Nie wiem, ale sensowniej - chyba tak. Z całą pewnością modlitwa w trudnych chwilach przynosi ulgę i daje poczucie, że nie jesteśmy sami.
Ja ostatnio wpadam w jakiś dołek psychiczny, trochę szwankuje mi zdrowie. I żeby jakoś to sobie ułożyć, uporządkować - od kliku dni znowu odmawiam Nowennę Pompejańską.  Wiem, że to działa - mogę zaświadczyć, że moja prośba została wysłuchana. A sama modlitwa daje mi jakieś poczucie uspokojenia i panowania nad tym wszystkim, co się dzieje. Jarzmo staje się lżejsze...


 

sobota, 01 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 2 lipca 2017

Jezus

Jeśli ktoś kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godny. Podobnie, jeśli ktoś kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godny. Kto nie bierze swego krzyża i nie naśladuje Mnie, nie jest Mnie godny. Ten, kto znajduje swoje życie, straci je; ten zaś, kto straci swoje życie z mojego powodu, znajdzie je.
Nagroda za pójście za Jezusem
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, dlatego, że jest on prorokiem, otrzyma zapłatę proroka. A kto przyjmuje sprawiedliwego, dlatego że jest on sprawiedliwy, otrzyma zapłatę sprawiedliwego. Zapewniam was: Jeśli ktoś poda choćby kubek zimnej wody jednemu z tych najmniejszych ze względu na to, że jest moim uczniem, nie utraci swojej zapłaty.

Ewangelia wg Św. Mateusza 10 , 37-42

Proste pytanie: czy kochasz Boga? Brzmi bardzo banalnie i w większości wypadków, równie banalnej odpowiedzi udzielamy. Odrobina refleksji jednak czasem może prowadzić nas do zupełnie innych wniosków. Czy Bóg rzeczywiście jest najważniejszy w naszym życiu? Na co dzień pewnie rzadko się nad tym zastanawiamy. Nie ma czasu, nastroju, potrzeby. Normalnie.
Ja w każdym razie wolałabym nie stawać przed próbą, jaką Bóg postawił Abrahamowi, żądając od niego ofiary z syna...


niedziela, 25 czerwca 2017

Ewangelia na niedzielę 25 czerwca 2017

światło i ciemność

Potrzeba męstwa
26
"Dlatego nie bójcie się ich, gdyż wszystko, co jest ukryte, będzie ujawnione, a o tym, co tajemne, wszyscy się dowiedzą. 27To, co wam mówię w ciemności, opowiadajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie publicznie. 28Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, gdyż duszy zabić nie mogą. Bójcie natomiast Tego, kto i ciało i duszę może oddać na potępienie.. 29Czyż nie sprzedaje się dwóch wróbli za drobna monetę? A jednak żaden z nich nie spadnie na ziemię wbrew woli waszego Ojca. 30Jeśli zaś chodzi o was, to nawet wasze włosy na głowie są wszystkie policzone. 31Nie bójcie się więc! Wy jesteście warci więcej niż wiele wróbli.
32Kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, do tego i Ja się przyznam przed moim Ojcem, który jest w niebie. 33Ale jeśli ktoś się Mnie wyprze przed ludźmi, tego i Ja się wyprę przed moim Ojcem, który jest w niebie."

Ewangelia wg Św. Mateusza 10 , 26 - 33

Pierwsi chrześcijanie odczuwali ten fragment Ewangelii bardzo dosłownie. Przyznanie się do Jezusa i Jego nauk rzeczywiście groziło śmiercią. Dziś, przynajmniej w Polsce - nie mamy takich problemów. Chwilami nawet mam wrażenie, że w wielu sytuacjach ostracyzmem grozi bycie niewierzącym. Zastanawiam się jednak, czy głośno krzycząc, ze jesteśmy chrześcijanami - zachowujemy wierność Jezusowi w drobnych, codziennych sprawach - nie tylko w słowach lecz czynach? Czy przypadkiem nie jest tak, że ograniczamy się tylko do wpisywania szumnych haseł na sztandarach ? Na co dzień zapominając o tym, co najważniejsze?

Jak w tym kontekście wygląda wygląda nasz stosunek do uchodźców? Sondaże pokazują, że się boimy przyjmować ich do Polski. Z pewnością wynika to z obawy przed zamachami, choć akurat ich sprawcami wcale nie są uchodźcy. Przeprawiający się w przepełnionych łódkach przez morze ludzie uciekają przed wojną i ISIS, potrzebują naszej pomocy. Czy zagrażają naszemu ciału czy duszy? Wydaje mi się, że jednak chodzi o to pierwsze. Broniąc się przed hipotetycznym zagrożeniem ciała, zapominamy o tym, czego wymaga od nas Jezus i w ten sposób tracimy naszą duszę.
Ciało człowieka i tak jest ułomne, łatwo je skaleczyć, ulega różnym chorobom. Bóg nas doświadcza, często w bardzo bolesny i dotkliwy sposób. Ale póki nasza dusza jest niezłomna - jesteśmy w stanie znieść wiele....


niedziela, 18 czerwca 2017

Ewangelia na niedzielę 18 czerwca 2017

Pasterz i owce

Owce bez pasterza
36
A widząc wielkie tłumy ludzi, litował się nad nimi, gdyż byli udręczeni i porzuceni jak owce, które nie mają pasterza. 37Wtedy powiedział do uczniów: "Żniwo wprawdzie wielkie, lecz robotników mało. 38Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo".

MOWA DO GŁOSICIELI KRÓLESTWA BOŻEGO

10 Wybór Dwunastu
1
Przywołał dwunastu uczniów i dał im władzę nad duchami nieczystymi, aby mogli je wyrzucać i uzdrawiać wszystkie choroby oraz dolegliwości. 2Takie są imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon,zwany Piotrem, i jego brat Andrzej, Jakub, syn Zebedeusza, i jego brat Jan, 3Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4Szymon Kananejczyk i Judasz Iskariota, który Go później zdradził.

Rozesłanie Dwunastu
5
Tych Dwunastu Jezus posłał i nakazał im: "Nie chodźcie do pogan i omijajcie miasta samarytańskie. 6Idźcie natomiast do zagubionych owiec z narodu izraelskiego. 7Idźcie i głoście: Nadchodzi już królestwo niebieskie. 8Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych i wyrzucajcie demony. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie".

Ewangelia wg Św. Mateusza 9 , 36 - 10, 1-8

"Darmo otrzymaliście - darmo dawajcie" - piękne słowa, ale tak mało pasują do naszej współczesnej rzeczywistości. Dzisiejszy świat uczy raczej, ze nie ma nic za darmo. Wokół nas jest tak mało bezinteresowności, wszystkim rządzi pieniądz. Czy to jednak oznacza, ze należy się poddawać? A może warto iść pod prąd? I zrobić coś dla innych, nie licząc na korzyści z tego wynikające? Życie jest ciężkie, jeśli będziemy sobie nawzajem pomagać - może będzie łatwiej?
Możliwości jest sporo - zapotrzebowanie na wolontariuszy jest wielkie. Można także rozejrzeć się dookoła - na pewno w naszym otoczeniu jest ktoś, dla kogo nasza pomoc może być wielkim darem. W dodatku bardzo często wcale nie musi być to związane z finansami, bardzo często jest tak, że wystarczy poświęcić czas, dołożyć trochę życzliwości i empatii, aby sprawić innym wielką radość.

 


czwartek, 15 czerwca 2017

Boże Ciało

 

Dziś Boże Ciało czyli Święto Ciała i Krwi Pańskiej. Symboliczne uczczenie ustanowienia Sakramentu Eucharystii. Wprawdzie powinno się je obchodzić w Wielki Czwartek, ale czy powaga Wielkiego Tygodnia pozwala na na radość i świętowanie? A Boże Ciało to święto radosne, wyrażające naszą wdzięczność za Dar Eucharystii. A więc procesja do czterech ołtarzy, manifestująca naszą wiarę.

Ja sama już jako małe dziecko uczestniczyłam w procesjach Bożego Ciała. Moje sypanie kwiatków to było wielkie wydarzenie. Odpowiednio wcześniej hodowało się mirt (lokalnie nazywany u nas mertą), z którego robiło się wianek na głowę (bez dodatkowych, sztucznych ozdóbek). Oczywiście biała sukienka, pod którą była haleczka. Dziewczynki młodsze miały kolor niebieski, a starsze - różowy. W tym samym kolorze były też wstążki i ozdoby zawieszonego na szyi koszyczka, w którym były płatki kwiatów. Pamiętam jak bardzo nie mogłam się doczekać "awansu" do grupy "różowych".
Pewnie to dziwne, ale jakoś nie pamiętam zmęczenia - a przecież dla takiego przedszkolaka procesja musiała jednak być strasznie męcząca? Tym bardziej, że po południu były jeszcze nieszpory, na których obecność była obowiązkowa. Siedziałyśmy na ławeczkach przed samym ołtarzem. Chociaż trudno mówić o siedzeniu - tu przed oczyma mam raczej klęczenie przez całe nabożeństwo. I siostrę pilnującą, abyśmy naprawdę klęczały, a nie "przysiadały" ("a wy co - jajka wysiadujecie, czy klęczycie ?"). To mi akurat zostało - jak klękam w kościele to na 2 wyprostowane kolana - żadnych półśrodków.

Pogoda zapowiada się piękna. Procesje z pewnością będą udane.

| < Luty 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS