Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
niedziela, 03 maja 2015

matura 2009

Przyjdź Duchu Święty,
otwórz moje serce i umysł
na czas zdawania egzaminu dojrzałości.
Duchu Święty,
potrzebuję Twojego światła,
które rozproszy mroki mojej niewiedzy,
oddali niepotrzebne lęki
i pokusę nieuczciwości.
Duchu Święty,
spraw, by moja wiedza
była rzetelna i użyteczna.
Niech nauka przyniesie radość i mądrość
odkrywania dzieł Bożych i Bożej miłości.
Duchu Święty,
zabierz egoizm i pychę,
bo wszystko, co wiem jest Bożym darem.
Duchu Święty,
orzeźwij moją duszę i umysł,
gdy słabną siły i wola.
Duchu Święty,
daj moc, pokój
i nie pozwól poddać się,
gdy przyjdzie porażka.
Duchu Święty,
oddaję Ci całego siebie.
Chcę służyć moją wiedzą
Tobie i braciom.

Przyjdź Duchu Święty
Amen

Matura AD 2015 rozpoczyna się już jutro, 4 maja.

Może modlitwa maturzysty będzie tu dodatkowym wsparciem?

Ewangelia na niedzielę 3 maja 2015

winorośł

Alegoria o winorośli
Ja jestem prawdziwym krzewem winorośli, mój Ojciec zaś jest hodowca winnej latorośli. Każda gałązka, która nie owocuje we Mnie, odcina. Tę zaś, która rodzi owoce, oczyszcza, aby dawała ich jeszcze więcej. Wy już jesteście oczyszczeni dzięki nauce, którą wam przekazałem. Trwajcie we Mnie tak, jak Ja w was. Podobnie jak winna gałązka nie może zaowocować sama z siebie, gdy nie trwa w krzewie, tak i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie. Ja jestem krzewem winorośli, a wy gałązkami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi obfity owoc, gdyż beze Mnie nic nie możecie uczynić. Jeśli ktoś nie trwa we Mnie, będzie odrzucony jak gałązki i uschnie. Zbiera się je, wrzuca w ogień i spala. Jeśli będziecie trwać we Mnie i jeśli moja nauka będzie trwać w was, proście, a spełni się wszystko, cokolwiek tylko pragniecie. Przez to bowiem doznał chwały mój Ojciec, że przynosicie obfity owoc i jesteście moimi uczniami.

Ewangelia wg Św. Jana, 11, 1-8

Nie znam się na uprawie winorośli - nie będę więc rozwijać słuszności odrzucania gałązek winorośli z ogrodniczego punktu widzenia. Dzisiejsza Ewangelia przywołuje mi jednak na myśl tak modne ostatnie powiedzenie: "Bóg tak, Kościół nie". Czy przyjmując alegorię winorośli - jesteśmy w stanie ocenić - jaką rolę spełnia Kościół w naszym życiu? Czy jest krzewem czy gałązką? A my sami? Dlaczego tak często nie zgadzamy się z działaniami Kościoła i szukając Boga - nie znajdujemy Go tam, gdzie być powinien? Komu potrzebny jest powrót do źródeł Ewangelii?
Kościół to ludzie. W ciągu 2000 lat swojego istnienia popełniał wiele błędów. Takie błędy popełnia także dziś. I jest to po ludzku zrozumiałe. Niezmienna Ewangelia ulega ciągłym zmianom interpretacyjnym. Te same słowa odczytywane są zupełnie inaczej przez różnych ludzi. Podobnie Dekalog. Czy można być jednocześnie za ochroną życia poczętego i zwolennikiem kary śmierci? Piąte przykazanie jest jednoznaczne: nie zabijaj. Nie ma tam żadnych gwiazdek, przypisów odwołujących się do wyjątków ....
Kościół powinien być jednoznaczny w swoim nauczaniu. Wydaje mi się jednak, ze głównym problemem jakiego nie dostrzegają hierarchowie jest kwestia utraty autorytetu. Współczesność niesie z sobą wiele wyzwań i możliwości, którym trzeb po prostu stawić czoło. Czasy, w którym powiedzenie "ksiądz tak powiedział" jako ostatecznie kończące dyskusję minęły bezpowrotnie. Prawdziwego autorytetu nie da się narzucić, zadekretować - trzeba go zdobywać na co dzień, własnym przykładem także. Zamiatanie przykrych, wstydliwych spraw pod dywan z pewnością temu nie służy. I coraz bardziej oddala nas wszystkich od życia Kościoła (który przecież tworzymy my wszyscy, nie tylko duchowieństwo). Raz w tygodniu msza święta, a przez całą resztę tygodnia żyjemy po swojemu, zapominając o tym, co słyszeliśmy w kościele? Czy Ewangelii nie powinniśmy głosić każdego dnia, w każdym miejscu? Nie tylko słowami, ale naszym życiem?

 

czwartek, 30 kwietnia 2015

Św. Juda Tadeusz

Święty Judo Tadeuszu, przyjdź nam z pomocą w naszych obecnych problemach finansowych. Widzisz, że odkąd znaleźliśmy się w tym trudnym położeniu, przeżywamy wiele upokorzeń, nie mogąc sprostać naszym wydatkom i spłacić zaciągniętych długów.
Święty Judo Tadeuszu, wiesz dobrze, że nie prosimy o bogactwo, jeśli jego posiadanie nie jest zgodne ze świętą wolą Boga wobec nas. Pragniemy jedynie, abyś wyprosił nam łaskę zaspokojenia naszych bieżących potrzeb i wywiązania się z przyjętych zobowiązań.
Błagamy Cię, święty Judo Tadeuszu, uzyskaj dla nas wsparcie finansowe, którego tak pilnie potrzebujemy w naszych obecnych trudnościach finansowych. Amen. 

Święty Juda Tadeusz jest znany jako patron spraw trudnych i beznadziejnych:

Modlitwa codzienna do Św.Judy Tadeusza

Zadłużenie i codzienne problemy finansowe z pewnością też do nich należą, choć podobno nie powinno się prosić Boga o pieniądze. Jednak chyba można modlić się o to, aby ich nie zabrakło na chleb nasz codzienny?


niedziela, 26 kwietnia 2015

Ewangelia na niedzielę 26 kwietnia 2015

dobry pasterz

Jezus Dobry Pasterzem
Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz poświęca swoje życie za owce. Najemnik zaś, i ten który nie jest dobrym pasterzem ani właścicielem owiec, gdy zobaczy zbliżającego się wilka, opuszcza je i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Jest bowiem najemnikiem i nie troszczy się o owce. Ja jestem dobrym pasterzem. Znam moje owce i one Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec i jak Ja znam Ojca. Poświęcam też swoje życie za owce. Posiadam jeszcze inne owce, które wprawdzie nie są z tej zagrody. lecz trzeba, abym je przyprowadził. Pójdą one za moim głosem i tak powstanie jedna trzoda z jednym pasterzem. Ojciec miłuje Mnie, dlatego że oddaję swoje życie, aby je znowu odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz oddaję je z własnej woli. Posiadam bowiem władzę, aby je oddać, jak i ponownie odzyskać. Takie polecenie otrzymałem od mojego Ojca.

Ewangelia wg Św. Jana, 10, 11-18

Dzisiejsza Ewangelia mówi o tym, co sami znamy z własnego życia. Wiadomo, że zawsze najbardziej dbamy o to, co jest bliskie naszemu sercu. Najlepszy pedagog i wychowawca opiekujący się dziećmi nigdy nie dorówna w poświęceniu rodziców, którzy w skrajnych przypadkach gotowi są nawet oddać życie za własne dzieci.
Tak jak Jezus oddał swoje życie za nas wszystkich.....

Co z tego wynika dziś dla nas? Porównanie do Pasterza i owiec wydają się współcześnie mało trafiające do naszej wyobraźni, a jednak rozumiemy to przesłanie. Choć mam wrażenie, że dla Boga nie jestem tylko cząstką "stada owiec", a bardzo ważną, jedyną i niepowtarzalną owcą.  Może odzywa się tu tak bliski naszym czasom indywidualizm?

 


niedziela, 19 kwietnia 2015

Ewangelia na niedzielę 19 kwietnia 2015

spotkanie Jezusa z uczniami

Także oni opowiadali o tym, co im się przydarzyło w drodze i jak dał im się poznać przy łamaniu chleba.
Ostatnie spotkanie Jezusa z uczniami
Gdy o tym rozmawiali, On sam stanął pośród nich i powiedział: "Pokój Wam!". Zatrwożeni i przestraszeni sądzili, ze widzą ducha.. Lecz On im powiedział: "Czemu jesteście zmieszani i czemu wątpliwości budzą się w naszych sercach? Spójrzcie na moje ręce i nogi! To Ja jestem! Dotknijcie Mnie i przekonajcie się. Duch bowiem nie ma ciała ani kości, a widzicie, że Ja mam". Gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości i byli pełni zdumienia, zapytał ich: "Macie tu coś do jedzenia?". Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. A On wziął i przy nich zjadł.
Potem rzekł: "Oto moje słowa, które powiedziałem do was, gdy byłem jeszcze z wami: 'Musi się wypełnić wszystko, co jest napisane o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach' ". Wtedy rozjaśnił im umysł, aby zrozumieli Pisma. I powiedział: "Tak jest napisane: Chrystus będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie. W Jego imię będzie głoszone nawrócenie na odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, rozpoczynając od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego".

Ewangelia wg Św. Łukasza, 24, 35-48

Czy słowa Pisma się wypełniły? Od 2000 lat w imię Jezusa głoszone jest odpuszczenie grzechów wszystkim narodom. Czy jednak ludzie potrafią to wykorzystać? Zbyt często mam wątpliwości, ze niestety nie. Nawet ci, którzy są chrześcijanami często przesłanie Ewangelii odczytują po swojemu, wykorzystując je do własnych celów. A przede wszystkim - tak rzadko widać u ludzi, że kochają swoich bliźnich.
Teoretycznie chrześcijaństwo jest największą religią świata, a jednak duch Ewangelii jakoś mało dominuje wśród nas. Nawet w Polsce, uważanej powszechnie za kraj pielęgnujący tradycyjne wartości katolickie, kiepsko to wygląda. Owszem, potrafimy głośno krzyczeć i protestować w sprawach światopoglądowych, ale na co dzień zupełnie nie widzimy w ludziach obok naszych bliźnich. Często brakuje nam zwykłej ludzkiej życzliwości.
Może wszyscy powinniśmy się nawrócić?

 


niedziela, 12 kwietnia 2015

Jezus Miłosierny

Koronka do Miłosierdzia Bożego
(do odmawiania na zwykłej cząstce różańca)

Na początku:

  • Ojcze nasz...
  • Zdrowaś Mario...
  • Wierzę w Boga... Na dużych paciorkach:
  • Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłagania za grzechy nasze i świata całego. Na małych paciorkach:
  • Dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas i świata całego. Na zakończenie (3 razy):
  • Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem. O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Serca Jezusowego jako zdrój miłosierdzia dla nas, ufam Tobie"

 

Obchodzimy Święto Bożego Miłosierdzia, inaugurujący Tydzień Miłosierdzia. Może warto w tych dniach częściej skupić się właśnie na tym przesłaniu? Każdy z nas potrzebuje Bożego Miłosierdzia, ale pamiętajmy także o tym, że my sami te możemy być miłosierni dla innych. Czyż każdy z nas nie jest w pewien sposób narzędziem w ręku Boga?


Ewangelia na niedzielę 12 kwietnia 2015

Niewierny Tomasz

Spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami
Gdy tego pierwszego dnia tygodnia zapadł wieczór, a tam, gdzie przebywali uczniowie, zamknięto drzwi z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął w środku i pozdrowił ich: "Pokój wam". A gdy to powiedział, pokazał im ręce, oraz bok. Uczniowie uradowali się, że ujrzeli Pana. Jezus zaś odezwał się do nich ponownie: "Pokój wam! Jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja was posyłam". Po tych słowach tchnął na nich i oznajmił: "przyjmijcie Ducha Świętego. Tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, który zatrzymacie, są zatrzymane".
Tomasz, zwany Didymos, jeden z Dwunastu, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Pozostali uczniowie mówili więc do niego: "Zobaczyliśmy Pana". On jednak odparł: "Nie uwierzę, jeśli nie ujrzę na Jego rękach śladów po gwoździach, nie włożę swego palca w miejsce gwoździ i nie umieszczę swojej ręki w Jego boku". Po ośmiu dniach uczniowie znów byli wewnątrz i Tomasz razem z nimi. Mimo zamkniętych drzwi, Jezus wszedł, stanął w środku i pozdrowił ich: "Pokój wam". Następnie rzekł do Tomasza: "Unieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce, podnieś też swoją rękę i włóż w mój bok. I przestań być niedowiarkiem, a bądź wierzącym". Tomasz wyznał Mu w odpowiedzi: "Pan mój i Bóg mój". Jezus zaś rzekł do niego: "Wierzysz, ponieważ Mnie ujrzałeś? Szczęśliwi ci, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli".
Cel napisania Ewangelii
Jezus dokonał jeszcze wielu innych znaków wobec swoich uczniów, których nie zapisano w tej księdze. Te natomiast spisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, oraz abyście wierząc, mieli życie w Jego imię.

Ewangelia wg Św. Jana 20, 19-31

Niewierny Tomasz. Miał szczęście, gdyż mógł osobiście sprawdzić, ze Jezus zmartwychwstał. Nie uwierzył innym, którzy opowiadali o spotkaniu z Zmartwychwstałym Jezusem.  Czy to coś dziwnego? Chyba w każdym z nas tkwi coś takiego. Wierzymy, ale każdemu zdarza się z pewnością pragnienie otrzymania bezpośredniego, jasnego i oczywistego znaku od Boga - że jest, że nas kocha.
A może Bóg do nas mówi, daje nam te znaki - tylko my nie umiemy ich rozpoznać? I chcielibyśmy jakiegoś dowodu naukowego (na miarę naszego poznania świata i praw nim rządzących), który by nas upewnił, umocnił w wierze. Chyba tylko nie bardzo wiadomo, jaki miałby to by być dowód, skoro cały świat i my sami nie jesteśmy wystarczająco przekonującym dowodem? W kontaktach z ludźmi niewierzącymi często powtarzam frazę, że wszystkiego dowiemy się tu po śmierci. Jeżeli Bóg istnieje - ten człowiek niewierzący dowie się, że się mylił. Jeżeli Boga nie ma, a nasze życie to tylko ziemska egzystencja kończąca wraz ze śmiercią ciała, to ja już tego nie będę mogła stwierdzić...

                       "Szczęśliwi ci, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli..."

 

niedziela, 05 kwietnia 2015

Ewangelia na niedzielę 5 kwietnia 2015

Chrystus Zmartwychwstan jest!

Zmartwychwstanie Jezusa
W pierwszym dniu tygodnia, wczesnym rankiem, gdy jeszcze panowały ciemności, przyszła Maria Magdalena do grobu i zauważyła kamień odsunięty od grobowca. Pobiegła więc do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał i oznajmiła im: "Zabrano Pana z grobu i nie wiem, gdzie go złożono". Piotr i ten drugi uczeń wyruszyli więc i udali się do grobu. Obydwaj biegli razem, lecz ten drugi uczeń wyprzedził Piotra i jako pierwszy znalazł sie przy grobie. A gdy się pochylił, zobaczył leżące płótna. Nie wszedł jednak do środka. Przybył także idący za nim Szymon Piotr i on wszedł do grobowca. Tam spostrzegł leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie. Nie leżała ona razem z tamtymi płótnami, lecz zwinięta osobno w innym miejscu. Wtedy wszedł ten drugi uczeń, który dotarł wcześniej do grobu. A gdy zobaczył, uwierzył. Nie pojmowali bowiem jeszcze Pisma, iż trzeba, aby On powstał z martwych.

Ewangelia wg Św. Jana 20 , 1-9

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. Największe i najważniejsze święto chrześcijan.  Jezus żył, nauczał, cierpiał i umarł jak człowiek - to jednak nie był tylko człowiekiem. Żadnemu człowiekowi nie udało się pokonać śmierci .....
Ludzie od zawsze czuli, że tym światem, niezależnie od mniej czy bardziej zrozumiałych praw przyrody czy nauki, rządzą jakieś prawa boskie. W wielu z tych wierzeń - ważną częścią było również przeświadczenie, że nasz ziemski żywot to tylko pewien etap, że z chwilą śmierci nic się nie kończy. Przykładem może być tu chociażby wiara w reinkarnację.
Czytając Pismo Święte też wiemy, dokąd zmierzamy i jak powinniśmy postępować, aby tam dojść. Zmartwychwstały Jezus zostawił nam swojej słowa i przypowieści, które wyraźnie nam to mówią.
Wczujmy się więc w tą wielką radość pierwszych chrześcijan, którzy z pewnością przerażeni wydarzeniami Wielkiego Piątku, opuszczeni w Wielką Sobotę, w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego odczuli tak wielka radość. Chrystus zmartwychwstał! Alleluja !

Wszystkim, którzy tu zaglądają życzę Zdrowych i Pogodnych Świąt Wielkiej Nocy, Bożego Błogosławieństwa oraz nadziei wypływającej z Zmartwychwstania Pana.


sobota, 04 kwietnia 2015

Wielka Sobota, a więc dzień, w którym udajemy się do kościoła na święcenie pokarmów. Co wkładamy do koszyka ze święconką? Każdy ma własne przyzwyczajenia i tradycje, mniejsze lub większe kosze czy koszyczki. Ja sama, mając od zawsze przyzwyczajenie, że czegoś poświęconego nie można wyrzucać na śmietnik (jeśli już - to spalić" - koszyk mam niewielki i wkładam tam tylko symboliczne produkty.

Podstawą koszyka ze święconką są:

  • jajko - najczęściej kolorowe pisanki.
    Symbolizuje nowe życie, także nasze własne, "odrodzone" przez pojednanie się z Bogiem w trakcie spowiedzi.
  •  sól
    Symbol ochrony przed zepsuciem.
  • baranek cukrowy
    Symbol ofiary paschalnej
  • chleb
    ten nasz powszedni, niezbędny do życia.

Można też dołożyć kawałek kiełbasy czy szynki, kawałek ciasta to już tak po prostu ...
Koszyk najczęściej udekorowany jest gałązkami i barwinkiem.

W moim rodzinnym domu pielęgnowany był zwyczaj, że w Wielką Sobotę rano jeszcze pościmy. Post ten kończył się dopiero, gdy wracało się ze święconką. Ja też podtrzymuję ten zwyczaj. 

święconka

 

 

niedziela, 29 marca 2015

Ewangelia na niedzielę 29 marca 2015

wjazd Jezusa do Jerozolimy

 

Triumfalny wjazd do Jerozolimy
Kiedy zbliżali się do Jerozolimy, od strony Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, wysłał dwóch swoich uczniów, mówiąc im: "Idźcie do wsi, która jest przed wami, Jak tylko wejdziecie do niej, znajdziecie tam uwiązanego osiołka, którego nikt z ludzi jeszcze nie dosiadał. Odwiążcie go i przyprowadźcie. Jeśli ktoś was go zapyta, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje, lecz zaraz go odeśle z powrotem." Poszli i znaleźli osiołka przywiązanego u drzwi na zewnątrz przy drodze i odwiązali go. Niektórzy ze stojących tam pytali: "Co to ma znaczyć? Dlaczego odwiązujecie osiołka?". Oni odpowiedzieli, jak im Jezus polecił. I pozwolili im.
Przyprowadzili osiołka do Jezusa i zarzucili na niego swoje płaszcza, a On go dosiadł. Wielu słało swoje płaszcze na drodze, a inni zielone gałązki ścięte na polach. Ci zaś, którzy szli przed za Nim i za Nim, wołali: "Hosanna! Chwała Temu, który przychodzi w imię Pana. Błogosławione nadchodzące królestwo naszego ojca Dawida". .

Ewangelia wg Św. Marka 11, 1-10

Dziś Niedziela Palmowa. Święcimy palemki, na mszach słuchamy Męki Pańskiej:

Męka i śmierć Jezusa

Wkraczamy w Wielki Tydzień. I pewnie zdominują nas znowu przedświąteczne porządki, zakupy - to, co potrzebne,a by zatroszczyć się o nasze ciało. A co z naszym duchem? Czy naprawdę przygotowania do świąt to tylko zastawiony stół? Spróbujmy pomyśleć o tym, co tak naprawdę jest najistotniejsze.  Znaleźć chwilę na zadumę nad wydarzeniami sprzed 2000 lat. I celebrując śmierć Jezusa na krzyżu - pamiętać o tym, że to Zmartwychwstanie jest największą tajemnica naszej wiary.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 95
| < Maj 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS