Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
sobota, 15 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 16 lipca 2017

Siewca

13 Nauczanie w przypowieściach
1
Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. 2Zgromadziły się wokół Niego tak wielkie tłumy, że musiał wsiąść do łodzi, podczas gdy cały lud pozostał na brzegu. 3I wiele im mówił w przypowieściach:
Przypowieść o siewcy
Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.
Kto ma uszy, niechaj słucha”.
Dlaczego Jezus naucza w przypowieściach?
Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: „Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?”
On im odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:
Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie,
patrzeć będziecie, a nie zobaczycie.
Bo stwardniało serce tego ludu,
ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
ani swym sercem nie zrozumieli:
i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.

Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę powiadani wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
Wyjaśnienie przypowieści
Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.
Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.

Ewangelia wg Św. Mateusza 13 , 1- 23

Nauki przekazane w przypowieściach są proste, oczywiste i nikt nie ma wątpliwości - jak należy je rozumieć. Może właśnie przez to rzadko się nas nimi głębiej pochylamy ? Na zasadzie - nad czym się tu zastanawiać, przesłanie jest jednoznaczne.
Słowa Ewangelii to ziarno w nas posiane. Czy i jaki plon wydamy? Mam wątpliwości, czy stokrotny - przynajmniej w odniesieniu do siebie samej. Łatwo jest wpaść w samozadowolenie i nie mieć sobie nic do zarzucenia. A przecież codzienność przynosi tyle małych, drobnych spraw, które jak ciernie mogą zagłuszyć wzrastające w nas dobro. Co z tego, że w każdą niedzielę i święta chodzimy na mszę, jak już w poniedziałek nie pamiętamy - o czym była mowa. Tym bardziej więc trudno, żeby móc stosować w życiu. Pewnie dlatego, tak łatwo o kamień w naszych dłoniach, aby innych kamieniować? I tak mało miłości w stosunku do innych ludzi?

 


niedziela, 09 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 9 lipca 2017

Bóg Ojciec i Syn Boży

Objawienie Ojca i Syna
25
Wtedy Jezu przemówił: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś tym, którzy są jak małe dzieci. 26Tak, Ojcze. Bo tak się Tobie spodobało.
27Mój Ojciec przekazał Mi wszystko i nikt nie zna Syna jak tylko Ojciec. Nikt nie zna tez Ojca jak tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Wezwanie dla utrudzonych
28
Przyjdźcie do mnie wszyscy
, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście. Ja dam wam wytchnienie. 29Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem łagodny i pokorny sercem. Znajdziecie ukojenie dla waszych dusz. 30Bo moje jarzmo jest łatwe do zniesienia, a mój ciężar lekki.

Ewangelia wg Św. Mateusza 11 , 25 - 30

Czy ciężkie jarzmo może być słodkie? Trudno w to uwierzyć. Człowiek cierpiący, borykający się z kłopotami i trudami codziennego życia czy może odczuwać radość? Jakoś trudno w to uwierzyć, a jednak ...
W życiu są nie tylko dobre chwile, nie zawsze wszystko się układa. Trudne chwile, choroba czy strata kogoś bliskiego spotykają każdego: ludzi złych i dobrych, biednych, bogatych. Tak samo wierzących jak i ateistów. Nie ma reguły, choć czasem patrząc na innych - mamy wrażenie, że innym wszystko się udaje, a za to nam...
Czy jednak na pewno nie ma różnicy? Człowiek wierzący w to, że życie to coś więcej niż tylko tu i teraz, patrzy z innej perspektywy. W tym kontekście nawet ból i cierpienie może nabrać zupełnie innego wymiaru. Czy będzie łatwiej? Nie wiem, ale sensowniej - chyba tak. Z całą pewnością modlitwa w trudnych chwilach przynosi ulgę i daje poczucie, że nie jesteśmy sami.
Ja ostatnio wpadam w jakiś dołek psychiczny, trochę szwankuje mi zdrowie. I żeby jakoś to sobie ułożyć, uporządkować - od kliku dni znowu odmawiam Nowennę Pompejańską.  Wiem, że to działa - mogę zaświadczyć, że moja prośba została wysłuchana. A sama modlitwa daje mi jakieś poczucie uspokojenia i panowania nad tym wszystkim, co się dzieje. Jarzmo staje się lżejsze...


 

sobota, 01 lipca 2017

Ewangelia na niedzielę 2 lipca 2017

Jezus

Jeśli ktoś kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godny. Podobnie, jeśli ktoś kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godny. Kto nie bierze swego krzyża i nie naśladuje Mnie, nie jest Mnie godny. Ten, kto znajduje swoje życie, straci je; ten zaś, kto straci swoje życie z mojego powodu, znajdzie je.
Nagroda za pójście za Jezusem
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, dlatego, że jest on prorokiem, otrzyma zapłatę proroka. A kto przyjmuje sprawiedliwego, dlatego że jest on sprawiedliwy, otrzyma zapłatę sprawiedliwego. Zapewniam was: Jeśli ktoś poda choćby kubek zimnej wody jednemu z tych najmniejszych ze względu na to, że jest moim uczniem, nie utraci swojej zapłaty.

Ewangelia wg Św. Mateusza 10 , 37-42

Proste pytanie: czy kochasz Boga? Brzmi bardzo banalnie i w większości wypadków, równie banalnej odpowiedzi udzielamy. Odrobina refleksji jednak czasem może prowadzić nas do zupełnie innych wniosków. Czy Bóg rzeczywiście jest najważniejszy w naszym życiu? Na co dzień pewnie rzadko się nad tym zastanawiamy. Nie ma czasu, nastroju, potrzeby. Normalnie.
Ja w każdym razie wolałabym nie stawać przed próbą, jaką Bóg postawił Abrahamowi, żądając od niego ofiary z syna...


niedziela, 25 czerwca 2017

Ewangelia na niedzielę 25 czerwca 2017

światło i ciemność

Potrzeba męstwa
26
"Dlatego nie bójcie się ich, gdyż wszystko, co jest ukryte, będzie ujawnione, a o tym, co tajemne, wszyscy się dowiedzą. 27To, co wam mówię w ciemności, opowiadajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie publicznie. 28Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, gdyż duszy zabić nie mogą. Bójcie natomiast Tego, kto i ciało i duszę może oddać na potępienie.. 29Czyż nie sprzedaje się dwóch wróbli za drobna monetę? A jednak żaden z nich nie spadnie na ziemię wbrew woli waszego Ojca. 30Jeśli zaś chodzi o was, to nawet wasze włosy na głowie są wszystkie policzone. 31Nie bójcie się więc! Wy jesteście warci więcej niż wiele wróbli.
32Kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, do tego i Ja się przyznam przed moim Ojcem, który jest w niebie. 33Ale jeśli ktoś się Mnie wyprze przed ludźmi, tego i Ja się wyprę przed moim Ojcem, który jest w niebie."

Ewangelia wg Św. Mateusza 10 , 26 - 33

Pierwsi chrześcijanie odczuwali ten fragment Ewangelii bardzo dosłownie. Przyznanie się do Jezusa i Jego nauk rzeczywiście groziło śmiercią. Dziś, przynajmniej w Polsce - nie mamy takich problemów. Chwilami nawet mam wrażenie, że w wielu sytuacjach ostracyzmem grozi bycie niewierzącym. Zastanawiam się jednak, czy głośno krzycząc, ze jesteśmy chrześcijanami - zachowujemy wierność Jezusowi w drobnych, codziennych sprawach - nie tylko w słowach lecz czynach? Czy przypadkiem nie jest tak, że ograniczamy się tylko do wpisywania szumnych haseł na sztandarach ? Na co dzień zapominając o tym, co najważniejsze?

Jak w tym kontekście wygląda wygląda nasz stosunek do uchodźców? Sondaże pokazują, że się boimy przyjmować ich do Polski. Z pewnością wynika to z obawy przed zamachami, choć akurat ich sprawcami wcale nie są uchodźcy. Przeprawiający się w przepełnionych łódkach przez morze ludzie uciekają przed wojną i ISIS, potrzebują naszej pomocy. Czy zagrażają naszemu ciału czy duszy? Wydaje mi się, że jednak chodzi o to pierwsze. Broniąc się przed hipotetycznym zagrożeniem ciała, zapominamy o tym, czego wymaga od nas Jezus i w ten sposób tracimy naszą duszę.
Ciało człowieka i tak jest ułomne, łatwo je skaleczyć, ulega różnym chorobom. Bóg nas doświadcza, często w bardzo bolesny i dotkliwy sposób. Ale póki nasza dusza jest niezłomna - jesteśmy w stanie znieść wiele....


niedziela, 18 czerwca 2017

Ewangelia na niedzielę 18 czerwca 2017

Pasterz i owce

Owce bez pasterza
36
A widząc wielkie tłumy ludzi, litował się nad nimi, gdyż byli udręczeni i porzuceni jak owce, które nie mają pasterza. 37Wtedy powiedział do uczniów: "Żniwo wprawdzie wielkie, lecz robotników mało. 38Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo".

MOWA DO GŁOSICIELI KRÓLESTWA BOŻEGO

10 Wybór Dwunastu
1
Przywołał dwunastu uczniów i dał im władzę nad duchami nieczystymi, aby mogli je wyrzucać i uzdrawiać wszystkie choroby oraz dolegliwości. 2Takie są imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon,zwany Piotrem, i jego brat Andrzej, Jakub, syn Zebedeusza, i jego brat Jan, 3Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4Szymon Kananejczyk i Judasz Iskariota, który Go później zdradził.

Rozesłanie Dwunastu
5
Tych Dwunastu Jezus posłał i nakazał im: "Nie chodźcie do pogan i omijajcie miasta samarytańskie. 6Idźcie natomiast do zagubionych owiec z narodu izraelskiego. 7Idźcie i głoście: Nadchodzi już królestwo niebieskie. 8Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych i wyrzucajcie demony. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie".

Ewangelia wg Św. Mateusza 9 , 36 - 10, 1-8

"Darmo otrzymaliście - darmo dawajcie" - piękne słowa, ale tak mało pasują do naszej współczesnej rzeczywistości. Dzisiejszy świat uczy raczej, ze nie ma nic za darmo. Wokół nas jest tak mało bezinteresowności, wszystkim rządzi pieniądz. Czy to jednak oznacza, ze należy się poddawać? A może warto iść pod prąd? I zrobić coś dla innych, nie licząc na korzyści z tego wynikające? Życie jest ciężkie, jeśli będziemy sobie nawzajem pomagać - może będzie łatwiej?
Możliwości jest sporo - zapotrzebowanie na wolontariuszy jest wielkie. Można także rozejrzeć się dookoła - na pewno w naszym otoczeniu jest ktoś, dla kogo nasza pomoc może być wielkim darem. W dodatku bardzo często wcale nie musi być to związane z finansami, bardzo często jest tak, że wystarczy poświęcić czas, dołożyć trochę życzliwości i empatii, aby sprawić innym wielką radość.

 


czwartek, 15 czerwca 2017

Boże Ciało

 

Dziś Boże Ciało czyli Święto Ciała i Krwi Pańskiej. Symboliczne uczczenie ustanowienia Sakramentu Eucharystii. Wprawdzie powinno się je obchodzić w Wielki Czwartek, ale czy powaga Wielkiego Tygodnia pozwala na na radość i świętowanie? A Boże Ciało to święto radosne, wyrażające naszą wdzięczność za Dar Eucharystii. A więc procesja do czterech ołtarzy, manifestująca naszą wiarę.

Ja sama już jako małe dziecko uczestniczyłam w procesjach Bożego Ciała. Moje sypanie kwiatków to było wielkie wydarzenie. Odpowiednio wcześniej hodowało się mirt (lokalnie nazywany u nas mertą), z którego robiło się wianek na głowę (bez dodatkowych, sztucznych ozdóbek). Oczywiście biała sukienka, pod którą była haleczka. Dziewczynki młodsze miały kolor niebieski, a starsze - różowy. W tym samym kolorze były też wstążki i ozdoby zawieszonego na szyi koszyczka, w którym były płatki kwiatów. Pamiętam jak bardzo nie mogłam się doczekać "awansu" do grupy "różowych".
Pewnie to dziwne, ale jakoś nie pamiętam zmęczenia - a przecież dla takiego przedszkolaka procesja musiała jednak być strasznie męcząca? Tym bardziej, że po południu były jeszcze nieszpory, na których obecność była obowiązkowa. Siedziałyśmy na ławeczkach przed samym ołtarzem. Chociaż trudno mówić o siedzeniu - tu przed oczyma mam raczej klęczenie przez całe nabożeństwo. I siostrę pilnującą, abyśmy naprawdę klęczały, a nie "przysiadały" ("a wy co - jajka wysiadujecie, czy klęczycie ?"). To mi akurat zostało - jak klękam w kościele to na 2 wyprostowane kolana - żadnych półśrodków.

Pogoda zapowiada się piękna. Procesje z pewnością będą udane.

wtorek, 13 czerwca 2017

Święty Antoni

Modlitwa o odnalezienie rzeczy zgubionych lub skradzionych

Święty Antoni! Wielką łaską obdarzył Cię Bóg, czyniąc patronem rzeczy zgubionych i skradzionych. Stroskany przychodzę do Ciebie ufając, że pomożesz mi w odnalezieniu rzeczy zgubionej, której bezskutecznie szukam. Wspomnij na to, jak wielką łaskę Bóg wyświadczył Tobie, posyłając do Ciebie wszystkich strapionych, ufających, że Twojej modlitwie Bóg niczego nie odmówi. Jakże często się działo, że za Twoim wstawiennictwem umarli otrzymywali życie, błądzący – dobrą radę, uciśnieni – pociechę, opętani – uwolnienie, trędowaci – oczyszczenie, więźniowie – wolność, podróżujący – pewność życia, kalecy zdrowie, okradzeni – swój majątek, znajdujący się w niebezpieczeństwie – ocalenie, a wszyscy cierpiący – pomoc i pociechę. Także dzisiaj wszędzie doznajemy owoców Twego wstawiennictwa u tronu Bożego. Wyjednaj mi łaskę, abym ja także był jednym z tych, którzy doznali Twojej pomocy. Polecam Twej opiece to co mi skradziono, a jeżeli zgadzam się to z wolą Bożą, to spraw, abym to otrzymał i mógł znowu cieszyć się tym ku Twojej chwale. Amen.

Dzień 13 czerwca to wspomnienie Św.Antoniego z Padwy. Znany jest głównie jako patron rzeczy zgubionych i skradzionych. To właśnie do Niego zwracamy się z modlitwą, gdy coś nam stracimy.
Oby zawsze czuwał nad nami.


poniedziałek, 12 czerwca 2017

Na miesiąc czerwiec 2017 przewidziana jest jedna, ogólna intencja papieska:

Aby odpowiedzialni za narody zdecydowanie dokładali starań, by położyć kres handlowi bronią, który jest przyczyną wielu niewinnych ofiar.


niedziela, 11 czerwca 2017

Ewangelia na niedzielę 11 czerwca 2017

Trójca Święta

Rozmowa Jezusa z Nikodemem
16
Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, że poświęcił swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne. 17Bóg przecież nie posłał swego Syna na świat, aby go sądził, lecz aby go zbawił. 18Ten, kto w Niego wierzy, nie podlega sądowi; ten jednak, kto nie wierzy, już został osądzony, ponieważ nie uwierzył w to, kim jest jednorodzony Syn Boży.

Ewangelia wg Św. Jana 3 , 16-18

Perykopa na dziś to fragment Rozmowy z Nikodemem - jednym z dostojników żydowskich, faryzeuszem. Przyszedł do Jezusa nocą (a w tamtych czasach nocą nie wychodziło się z domu) i po kryjomu, chcąc poznać Jego nauki. I Jezus go naucza, tłumacząc dlaczego i po co Bóg Go posłał.
Czytając ten fragment Ewangelii dowiadujemy się, że zostaniemy zbawieni tylko dlatego, że wierzymy w Jezusa. A gdzie życie zgodne z Dekalogiem? Gdzie wypełnianie zasad Nowego Testamentu? Modlitwa? I to wszystko, co świadczy o tym, że jesteśmy ludźmi wierzącymi, chrześcijanami, katolikami. Co z wizją Sądu Ostatecznego, gdzie nasze życie zostanie osądzone? A może wcale nie ma w tym sprzeczności? Jeżeli wierzymy w Jezusa i Jego naukę, to staramy się żyć tak, jak nas uczył. I wcale nie dlatego, że boimy się Bożej kary, ale dlatego, że kochamy Boga, wierząc, że chce dla nas tego, co najlepsze. 
W pewien sposób można to porównać do stosunków rodzice - dzieci, szczególnie w wieku lat nastu, charakteryzujących się buntem i kwestionowaniem zasad. A jednak większość dzieci i młodzieży, mimo buntu - "słucha" rodziców. I to nie tylko z obawy przed karą (niekoniecznie cielesną, ale np.odcięciem od internetu, zabraniem smartfona itp.), ale także dlatego, że kochając ich - mimo wszystko nie chcą  ich ranić. Miłość to wielkie źródło motywacji.
Czy w ten sposób nie możemy pomyśleć o Bogu? Słuchać Go wcale nie ze strachu, ale dlatego, że Go kochamy? I wierzymy w Niego i to w 3 Osobach?
Dziś Uroczystość Trójcy Św.


 

niedziela, 04 czerwca 2017

Ewangelia na niedzielę 4 czerwca 2017

Zesłanie Ducha Świętego

Spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami
19
Gdy tego pierwszego dnia tygodnia zapadł wieczór, a tam, gdzie przebywali uczniowie, zamknięto drzwi z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął w środku i pozdrowił ich: "Pokój wam". 20A gdy to powiedział, pokazał im ręce oraz bok. Uczniowie uradowali się, ze ujrzeli Pana. 21Jezus zaś odezwał się do nich ponownie: "Pokój wam! Jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja was posyłam". 22Po tych słowach tchnął na nich i oznajmił: "Przyjmijcie Ducha Świętego. 23Tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, którym zatrzymacie, są zatrzymane".

Ewangelia wg Św. Jana 20 , 19-23

Zesłanie Ducha Świętego, tradycyjnie nazywane Zielonymi Świątkami. Faktycznie - wszystko wokół aż kipi zielenią...
Rozważając dzisiejszą Ewangelię zastanawiam się, dlaczego Uroczystość Zesłania Ducha obchodzimy po Wniebowstąpieniu? Dlaczego nie została zachowana chronologia wydarzeń? Pewnie jest jakieś wyjaśnienie, ale mi nie udało się go odszukać.
A fragment Ewangelii na dziś to symboliczne przekazanie mocy odpuszczania grzechów. To wielki dar ofiarowany Apostołom. Sam Jezus w innej perykopie mówił, że łatwiej jest uleczyć niewidomego niż oczyścić dusze człowieka z grzechów. A teraz - możliwość tę przekazuje swoim uczniom i ich następcom. Korzystamy z tego idąc do spowiedzi, wyznając grzechy, żałując za nie i licząc na to, że zostaną nam odpuszczone. Grzechy daruje nam Bóg, ale to siedzący w konfesjonale kapłan decyduje o rozgrzeszeniu. Czy podejmowane przez niego decyzje są wspierane przez Ducha Św.? Powinniśmy wierzyć, że tak, choć są różni kapłani i czasem może się zdarzyć, że czujemy jakiś niedosyt. A może to ja jestem przewrażliwiona? Choć, gdy kiedyś np. usłyszałam od księdza, że mam się pospieszyć, gdyż jest długa kolejka do konfesjonału, poczułam się trochę dziwnie. Cóż, spowiedź dla mnie to ważny sakrament, nie traktuję jej jako pustego rytuału.

A sam Duch Św.? Dla mnie to swoisty symbol mądrości. Modlę się do Niego, gdy potrzebuję wsparcia związanego właśnie z tym, aby wiedzieć co mówić i robić w trudnych sytuacjach: jakieś egzaminy, ważne wystąpienia itp. Pomaga.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 117
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS