Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
sobota, 21 marca 2015

Ewangelia na niedzielę 22 marca 2015

łan zboża

Zapowiedź uwielbienia Jezusa
Wśród tych, którzy przybyli na święto, aby oddać cześć Bogu, byli także Grecy. Przyszli oni do Filipa, pochodzącego z Betsaidy w Galilei, i poprosili: "Panie, pragniemy zobaczyć Jezusa". Filip powiedział o tym Andrzejowi, a następnie obaj przekazali to Jezusowi. Jezus zaś im odrzekł: "Nadeszła już godzina, aby Syn Człowieczy doznał chwały. Uroczyście zapewniam was: Jeśli ziarno pszenicy wrzucone w ziemię nie obumrze, pozostanie tam samo; jeśli zaś obumrze, przynosi obfity plon. Ten, kto kocha swoje życie, traci je; ten zaś kto nie przecenia swojego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Jeśli ktoś mi służy, niech idzie za Mną. A gdzie ja jestem, tam będzie tez mój sługa. Jeśli ktoś Mi służy, Ojciec okaże Mu cześć.
Teraz ogarnął Mnie głęboki niepokój. I cóż mam powiedzieć? Ojcze, ocal Mnie od tej godziny? Przecież przyszedłem z tego powodu - dla tej godziny. Ojcze, uwielbij swoje imię!" Wtedy zabrzmiał głos z nieba: "Już uwielbiłem i jeszcze uwielbię". Ludzie, którzy tam stali i usłyszeli ów dźwięk, mówili: "Zagrzmiało". Inni jednak twierdzili: "Anioł przemówił do Niego". Jezus więc wyjaśnił: "Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, lecz ze względu na was. Teraz dokonuje się sąd nad tym światem. Teraz zostanie usunięty władca tego świata. Ja natomiast, gdy zostanę wywyższony nad ziemię, pociągnę wszystkich ku sobie". Powiedział to, aby zaznaczyć, w jaki sposób miał umrzeć.

Ewangelia wg Św. Jana 12, 20-33

W moim wydaniu Pisma Świętego (wyd. Święty Paweł, najnowszy przekład z języków oryginalnych) mowa jest o tych, którzy "nie przeceniają swojego życia na tym świecie". Starsze tłumaczenia Biblii mówią w tym miejscu, o tych, którzy "nienawidzą swojego życia". Różnica wydaje się chyba istotna - przynajmniej w kontekście języka współczesnego. Dlaczego mielibyśmy nienawidzić naszego życia? Przecież chyba nie po to je otrzymaliśmy? Zupełnie inny sens można natomiast dostrzec w tym, żebyśmy nie przeceniali go. Jeżeli będziemy pamiętać, że to tylko etap naszej egzystencji - następuje całkowite przewartościowanie tego co naprawdę ważne i istotne. Tym bardziej, że nasza ziemska egzystencja może być tak niespodziewanie krucha.
Dzisiejsza perykopa pokazuje też - jak różny może być odbiór tego samego zjawiska. Jedni usłyszeli głos, inni grzmot. Jak to wytłumaczyć? Z ludzkiego punktu widzenia raczej prosto, stykamy się z tym na co dzień. Każdy widzi i słyszy to co jest dla niego istotne, tłumacząc sobie w zależności od potrzeb fakty. To tak jak patrząc na spadającą gwiazdę - można albo pomyśleć sobie marzenie, albo zastanowić się nad torem lotu meteorytu.

sobota, 14 marca 2015

Ewangelia na niedzielę 15 marca 2015

Światło Boga

Rozmowa Jezusa z Nikodemem
Podobnie jak Mojżesz na pustyni wywyższył węża, tak też jest konieczne wywyższenie Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, ze poświęcił swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne. Bóg przecież nie posłał swego Syna na świat, aby go sądził, lecz aby go zbawił. Ten, kto w Niego wierzy, nie podlega sądowi; ten jednak, kto nie wierzy w to, już został osądzony, ponieważ nie uwierzył w to, kim jest jednorodzony Syn Boży. Sąd zaś polega na tym: na świecie pojawiła się światłość, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światłość, ponieważ ich czyny były złe. Każdy bowiem, kto popełnia zło, nienawidzi światłości i nie lgnie do niej, aby jego czyny nie stały się jawne. Ten natomiast, kto żyje w prawdzie, zbliża się do światłości, aby jego czyny były widoczne - jako dokonane w Bogu.

Ewangelia wg Św. Jana 3, 14-21

Bóg posłał Swego Syna na świat, aby go zbawić. Co to jednak znaczy? Jak należy odczytywać te słowa? Przecież nie to, że Bóg potrzebował krwi jako swoistej daniny na budowę Nowego Przymierza. Czy najważniejsze nie jest tu jednak to, że nauczanie Jezusa to przypomnienie podstawowych zasad jakimi powinniśmy się kierować w życiu? Nie zawsze są to prawdy wygodne i chcemy ich słuchać. Burzą nasz spokój, samozadowolenie i poukładany świat. W świetle Ewangelii widać bardziej nasze słabości i niedoskonałość. Było tak dwa tysiące lat temu, jest i teraz - to światło razi nas, cień wydaje się bezpieczniejszy.
Współczesność niesie nam jeszcze inne zagrożenia.  Wszędzie wokół są kamery, w wielu miejscach także podsłuchy - coraz trudniej jest się ukryć, zrobić coś w tajemnicy. Jest to irytujące i to nie tylko ze względu na chęć robienia czegoś złego, ale po prostu ze względu na chęć zachowania choćby minimum prywatności. Jak sobie z tym poradzić? Chyba najprościej zawsze postępować tak, aby nie trzeba było się obawiać ujawnienia tego, co zrobiliśmy i powiedzieliśmy. I nie mam tu na myśli tylko tego, że ludzie się dowiedzą. Pamiętajmy o tym, że Bóg nas widzi zawsze i wszędzie, w dodatku wie, co myślimy...

 

 

niedziela, 08 marca 2015

Ewangelia na niedzielę 8 marca 2015

Jezus wyrzuca kupców ze świątyni

Oczyszczenie świątyni ze sprzedawców
Zbliżało się żydowskie święto Paschy i Jezus udał się do Jerozolimy. Na dziedzińcu świątyni napotkał sprzedawców wołów, owiec i gołębi oraz tych, którzy prowadzili wymianę pieniędzy. Wówczas splótł bicz ze sznurów i przepędził wszystkich z terenu świątyni, również owce i woły. Rozrzucił pieniądze tych, którzy je wymieniali, a ich stoły powywracał. Sprzedawcom gołębi zaś nakazał: "Zabierzcie stąd to wszystko i nie róbcie targowiska z domu mego Ojca!". Uczniowie przypomnieli sobie tekst Pisma: Gorliwość o Twój dom pochłania Mnie. Żydzi natomiast zwrócili się do Niego z pytaniem: "Jakim znakiem wskażesz nam, że masz prawo to czynić?". Na to Jezus odpowiedział: "Zburzcie tę świątynię, a Ja w ciągu trzech dni ją wzniosę". Żydzi odrzekli: "Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty chcesz ją wznieść w ciągu trzech dni?". On jednak mówił o świątyni swego ciała. Kiedy więc powstał z martwych, uczniowie przypomnieli sobie, ze właśnie to powiedział i uwierzyli Pismu oraz słowom Jezusa.
Znajomość ludzkiego wnętrza
Podczas pobytu Jezusa w Jerozolimie na święcie Paschy wielu ludzi uwierzyło w imię Jego, ponieważ widzieli znaki, które czynił. Jezus jednak nie odsłaniał się przed nimi, bo znał wszystkich. Nie potrzebował także, aby ktoś dawał Mu świadectwo o człowieku, ponieważ sam wiedział, co się w nim kryje.

Ewangelia wg Św. Jana 2, 13-25

Dzisiejsza perykopa należy do bardzo znanych. Moim zdaniem pasuje również do czasów współczesnych, choć chyba jednak w nieco innym kontekście.  Przy wielu kościołach są sklepiki z dewocjonaliami, prasą i książkami i raczej nie jest to nic złego. Nawet jeżeli są umieszczone w samym kościele, to z reguły są raczej dyskretne, gdzieś z boku, z tyłu i na pewno nie wprowadzają żadnego, typowego dla targowiska rozgardiaszu. Za to spełniają bardzo pożyteczną rolę.
Moim osobistym zdaniem dzisiaj z naszych świątyń dobrze byłoby przepędzić polityków, szczególnie tych, którzy lubią występować nawet z ambony. Dotyczy to także niektórych, bardzo zaangażowanych politycznie księży. Przychodząc do kościoła na mszę, chciałabym słyszeć Ewangelię, a nie - na jaką partię mam głosować. Oczywiście każdy kapłan jest też obywatelem z pełnią praw wyborczych, ale Dom Boży nie służy do uprawiania polityki i robienia z niego targowiska. Tym bardziej, że łatwo wówczas zapomnieć o tym, że Jezus oddał swoje życie za nas wszystkich, także za antyklerykałów, genderowców itd. Jakim prawem próbujemy ich potępiać?  Zostawmy to Bogu, pamiętając o tym, że to także nasi bliźni, a Jezus głosił miłość, a nie nienawiść.

 

środa, 04 marca 2015

Św.Kazimierz Królewicz

 

Litania do Św.Kazimierza Królewicza

Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami
Święta Boża Rodzicielko,
Święty Kazimierzu, Patronie narodu polskiego,
Święty Kazimierzu, jasna gwiazdo w Kościele polskim świecąca,
Święty Kazimierzu, różdżko szczepu Jagiellonów,
Święty Kazimierzu, Wilna skarbie i zaszczycie,
Święty Kazimierzu, pośród bogactw królewskich ubóstwo miłujący,
Święty Kazimierzu, pośród wygód królewskiego domu czystość nad życie lubiący,
Święty Kazimierzu, ciała, świata i szatana pogromco,
Święty Kazimierzu, blaskiem korony polskiej gardzący,
Święty Kazimierzu, serdeczny czcicielu Boga utajonego w Przenajświętszym Sakramencie,
Święty Kazimierzu, gorącym nabożeństwem ku Najświętszej Maryi pałający,
Święty Kazimierzu, nieprzyjacielu bezbożnych,
Święty Kazimierzu, ziemskiej ojczyzny twojej pobożny miłośniku i obrońco,
Święty Kazimierzu, do ojczyzny niebieskiej przewodniku cudowny,
Święty Kazimierzu, lilio niewinności przed tronem Boga wiernie kwitnąca,
Święty Kazimierzu, ojcze ubogich,
Święty Kazimierzu, młodzieńcze niepokalany,
Święty Kazimierzu, aniele wcielony,
Święty Kazimierzu, chwało, wzorze i pociecho,
Abyśmy do wiary i pobożności ojców naszych wrócili,
Aby miłość Boga i bliźniego w naszych sercach rosła,
Abyśmy wśród utrapień i przeciwności mężnie przy wierze świętej dotrwali,
Abyśmy Kościół rzymski i najwyższą Głowę jego gorącym sercem kochali,
Abyśmy pasterzy naszych duchownych szanowali, a z nauki ich życia cnotliwego pobudkę do świętości mieli,
Abyśmy wśród nieszczęść i utrapień błogosławili wyroki Boskiej Opatrzności,
Aby młodzież nasza za przykładem i przyczyną św. Kazimierza pobożność i czystość miłowała,
Abyśmy w powodzeniu i pociechach wdzięczni i pokorni Bogu byli,
Abyśmy krzyż codziennych przykrości naszych z miłością i odwagą nosili,
Abyśmy nieprzyjaciół naszych szczerze miłowali,
Abyśmy w dobrem postępując królestwo Boże pośród nas widzieć i sprawować mogli,
Abyśmy, co Bóg każe, z miłością czynili,
Abyśmy, co Bóg zsyła i dopuszcza, z miłością cierpieli,
Abyśmy św. Kazimierza w niebie oglądali i z Nim razem Boga na wieki chwalili,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – zmiłuj się nad nami.

Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Kyrie, elejson, Chryste, elejson. Kyrie, elejson.

P. Módl się za nami święty Kazimierzu.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, któryś świętego Kazimierza darami swej łaski ubogacał, pośród zepsucia i dostatków niezmierzonych od grzechu zachował i wśród majestatu królewskiego ubóstwem ducha obdarzył, daj nam, prosimy, abyśmy w miłości Twojej i w wierze utwierdzeni, niewinność jego anielską naśladowali, Matkę Twoją jak On pobożnie wychwalali i, gardząc ziemskich dóbr próżnością, do niebieskich nieustannie wzdychali. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym, Bóg jeden na wieki. Amen. 

4 marca obchodzimy w Kościele Uroczystość Św. Kazimierza Królewicza.
Można o Nim poczytać tu:

Święty Kazimierz Królewicz



niedziela, 01 marca 2015

Rysuję krzyż
z kropelką krwi
i jedną dużą łzą,
Za krzyżem drzwi,
do nieba drzwi,
 otwarte dla mnie są .

Za ten krzyż i Twoje łzy,
za serdeczne krople krwi,
Jezu dziękuję Ci
Za otwarte nieba drzwi,
drogę którą szedłeś Ty,
Jezu dziękuję Ci.

A gdyby tak znaleźć chwilę, choćby małą, aby oderwać się od realnej rzeczywistości wokół nas, wyciszyć,uspokoić? Przymknąć lekko oczy i zastanowić się nad tym, za co możemy dziś podziękować Bogu? Pewnie do głowy przychodzi nam przede wszystkim lista mniej lub bardziej rozpaczliwych próśb i błagań, ale zapomnijmy o nich choć przez moment i spróbujmy skupić się na tym, za co możemy być wdzięczni. I za to podziękujmy Bogu... 

sobota, 28 lutego 2015

Ewangelia na niedzielę 1 marca 2015

Przemienienie Pańskie

Przemienienie Jezusa
Po sześciu dniach Jezus zabrał z sobą Piotra, Jakuba i Jana i wyprowadził ich z dala od ludzi na wysoką górę. Tam przemienił się w ich obecności. Jego ubranie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi nie potrafi wybielić. I ukazał im się Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr powiedział do Jezusa: "Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, drugi dla Mojżesza, a trzeci dla Eliasza". Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I pojawił się obłok, który ich zasłonił, a z obłoku rozległ się głos: " On jest moim Synem umiłowanym, Jego słuchajcie". Zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo nie widzieli. Był z nimi tylko Jezus. Kiedy schodzili z góry, nakazał im, aby nikomu nie opowiadali o tym, co widzieli, dopóki Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to więc w tajemnicy, tylko zastanawiali się między sobą, co znaczy powstać z martwych.

Ewangelia wg Św. Marka 9, 2-10

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia scenę, która gdyby miała miejsce gdzieś na rynku w Jerozolimie - z pewnością spowodowałaby uznanie Jezusa Mesjaszem. Dlaczego tak się nie stało? Dlaczego w Boskich planach Jezus musiał cierpieć i ponieść śmierć na krzyżu? Może chodziło tu o człowieczeństwa Jezusa?
Nie wiem. Podejrzewam jednak, że apostołowie obecni na górze Tabor - musieli być nieźle wystraszeni. I z pewnością niewiele zrozumieli z tego, czego byli świadkami. Dziś oczywiście szukalibyśmy wyjaśnień bardzo naukowych i bardzo realnych. Hologram? Transmisja wideo? Na pewno nic nadprzyrodzonego....

A jak to jest z nami? Czy bywamy świadkami cudów? Może nie tak spektakularnych, ale jednak? Mi samej kiedyś zdarzyła się sytuacja, którą odebrałam może nie tyle jako cud, ale jako jasną odpowiedź od Boga. Było to dla mnie bardzo duże przeżycie, rozmawiałam później na ten temat z zaprzyjaźnionym kapłanem. I usłyszałam, że Bóg od nas przemawia, musimy tylko nauczyć się słuchać i zauważać dawane nam znaki. Coś w tym chyba jest, choć nie jest to łatwe. Za to łatwo można popaść w różnego rodzaju przesądy i zabobony - czarny kot przebiegł drogę, widocznie Bóg nie chce, abyśmy szli tą drogą.

 

niedziela, 22 lutego 2015

Ewangelia na niedzielę 22 lutego 2015

Jezus pości na pustyni

Kuszenie Jezusa
Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię, gdzie przez czterdzieści dni był kuszony przez szatana. Przebywał tam wśród dzikich zwierząt, a aniołowie Mu służyli.
Początek apostolskiej działalności w Galilei
Kiedy Jan został uwięziony, Jezus przybył do Galilei, głosząc Ewangelię Bożą. Mówił: "Czas się wypełnił" i "Nadchodzi już królestwo Boże! Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię".

Ewangelia wg Św. Marka 1 , 12-15

Kilka dni temu rozpoczęliśmy Wielki Post.  Przez najbliższych 5 tygodni będziemy...
No właśnie, co? Czy w naszym zabieganym, pełnym trosk i problemów świecie uda nam się "udać na pustynię" i skupić na tym, co bardziej duchowe?
Gdy byłam dzieckiem - w Wielkim Poście wystarczyło ograniczyć słodycze, być grzecznym, chodzić na nabożeństwa Drogi Krzyżowej.  A teraz? Owszem, pewna asceza kulinarna wcale nie musi być zła, rezygnując z przyjemności ciała, otwieramy się na ducha. Takie postne oczyszczenie organizmu może też sprawić też, że staniemy się mniej ociężali, a bardziej wrażliwi na inne bodźce. 
Też jestem zabiegana, pochłonięta codziennością, ale postanowiłam sobie, że codziennie rano i wieczorem znajdę 5 minut na swoją "pustynię" - aby po prostu spojrzeć na całą otaczającą mnie bieżączkę w kontekście życia wiecznego i odpowiedzieć samej sobie na pytanie, co mnie przybliża do Boga, a co niekoniecznie?

 


 

 

wtorek, 17 lutego 2015

POPIELEC

środa popielcowa

Szczypta prochu na czole
i słowa, które bolą:
Prochem jesteś !
Żywym, ale prochem,
Myślący, ale prochem,
mimo genialnych myśli
I wielkich osiągnięć,
Mimo dumy, że tak wiele możesz,
I możesz naprawdę !
Prochem jesteś !
Co znaczą te słowa ?
Przemijanie ?
Pokutę ?
Śmierć ?
Przypomnienie ?
Tak, ale nie tylko !
Słowa te zawierają prawdę o człowieku.


Środa Popielcowa. Początek Wielkiego Postu. Kolejny raz będziemy przeżywać największą tajemnicę naszej wiary. I jak co roku - będziemy składać sobie postanowienia wielkopostne. I kolejny rok coś nam nie wyjdzie, zabraknie czasu, silnej woli. A zaraz po lanym poniedziałku - wszystko wróci do normy.
Czy nie lepiej więc zamiast szumnych obietnic i postanowień, których nie dotrzymamy, skupić się na czymś małym, ale konsekwentnie ? Może w ten sposób o maleńki kroczek, ale naprawdę zbliżymy się do Boga?

Udział we mszy świętej nie jest obowiązkowy, ale praktyka pokazuje, że właśnie w ten dzień kościoły są pełne. Coś w tym jest, że jakoś sumienie ciągnie nas, abyśmy pochylili głowy przed posypującym nasze głowy popiołem kapłanem. To dobry punkt wyjścia, aby dobrze przeżyć Wielki Post i przygotować się do Wielkiej Nocy.
No i oczywiście obowiązuje dziś ścisły post.

 

O Julce piszę już któryś z kolei raz. Notki o niej są tu:

Julka Formella

To już tradycja o tej porze roku - właśnie rozliczamy PIT-y i mamy możliwość wsparcia 1% naszego podatku. 

Julka Formella

Wiem, że takich apeli jest wiele, tak jak wiele jest potrzeb. Mnie jednak zafascynowała historia Julki i robię co mogę, aby znaleźć pomoc właśnie dla niej. Nie znam osobiście ani jej samej, ani jej rodziców, kilka lat temu opowiedziała mi o nich moja dobra koleżanka. Jestem pełna podziwu jak walczą o jej zdrowie, jak wielkie efekty przynosi ta praca.
Poza tym - przeglądając notki z lat poprzednich, podoba mi się, że zawsze jest tam "rozliczenie" środków uzyskanych z tego 1% odpisu podatkowego. Kilka lat temu były to specjalne buty, stabilizatory itp. Teraz najważniejsza jest rehabilitacja czyli możliwość specjalnych ćwiczeń usprawniających Julkę ruchowo. Przynosi to efekty, choć wymaga wiele zaangażowania oraz jest kosztowne.

Rozliczając PIT - proszę pamiętać o Julce.

sobota, 14 lutego 2015

Ewangelia na niedzielę 15 lutego 2015

uzdrowienie trędowatego

Uzdrowienie człowieka chorego na trąd
Wtedy podszedł do Niego trędowaty, upadł na kolana i prosił: "Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić". Ulitował się, wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział: "Chcę, bądź oczyszczony". I natychmiast trąd ustąpił. Został oczyszczony. Jezus stanowczo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc: "Pamiętaj, nie mów nic o tym nikomu, a na świadectwo dla nich złóż za swoje oczyszczenie ofiarę, zgodnie z nakazem Mojżesza". Lecz on wyszedł i zaczął opowiadać wokoło o tym wydarzeniu. Dlatego Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach ustronnych. Ludzie natomiast schodzili się do Niego ze wszystkich stron.

Ewangelia wg Św. Marka 1 , 40-45

Kolejny cud. I kolejny raz pojawia się prośba Jezusa, aby nic nie rozgłaszać. Właściwie dlaczego?  Może dlatego, że misja Jezusa nie polegała wcale na uleczaniu ciał? Przecież nie po to urodził się jako zwykły człowiek, aby zostać wielkim cudotwórcą i uzdrowicielem. Jezus przyszedł na świat, aby głosić dobrą nowinę i zbawić nas wszystkich. Wszystkie czynione przez Niego cuda były jakby przy okazji, zupełnie z boku. W dodatku z podkreśleniem, że to wiara człowieka powoduje uzdrowienie.
Dziś trąd nie jest już tak straszną chorobą jak 2000 lat temu. Czy jednak my też nie potrzebujemy uzdrowienia? Z tego, co tkwi w nas w środku? Naszych wszystkich słabości, lenistwa duchowego, zaniechanego dobra? Za kilka dni rozpoczyna się Wielki Post, czy to nie jest dobry moment, aby uwierzyć w to, że możemy stać się lepszymi? Spojrzeć na życie nie tylko z perspektywy dnia dzisiejszego, ale także w kontekście wieczności?
Warto spróbować....

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 94
| < Marzec 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS