Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Łuskanie kłosów zboża w szabat

Ewangelia na niedzielę 3 czerwca 2018

zrywanie kłosów w szabat

Łuskanie kłosów zboża w szabat
23
Zdarzyło się, że Jezus w szabat przechodził wśród zbóż, a Jego uczniowie zaczęli po drodze zrywać kłosy. 24Faryzeusze mówili do Niego: "Zobacz! Robią w szabat to, czego nie wolno!". 25On  im odpowiedział: "Czy nigdy nie czytaliście, co zrobił Dawid i jego towarzysze, kiedy znaleźli się w potrzebie i byli głodni? 26Jak za najwyższego kapłana Abiatara wszedł do domu Bożego i jadł poświęcone chleby, które wolno było spożywać tylko kapłanom, i dał je również tym, co z nim byli". 27Mówił im też: "Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. 28Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również szabatu".
3 Uzdrowienie człowieka z bezwładną ręką
1
Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał bezwładną rękę, 2a oni obserwowali Jezusa, czy uzdrowi w szabat, ponieważ chcieli Go oskarżyć. 3Wtedy powiedział do człowieka z bezwładną ręką" Wyjdź na środek".
6Faryzeusze zaś wyszli zaraz i naradzali się ze zwolennikami Heroda, w jaki sposób Go zabić.


Ewangelia wg Św. Marka, 2, 23 - 3, 3,6

Czytając dzisiejszą perykopę, na myśl od razu przyszło mi wydarzenie z mojego własnego życia. W maju leżałam w szpitalu. Miałam robionych wiele badań, z czego niektóre musiały być na czczo, więc w efekcie przez prawie 2 dni nic nie jadłam i po prostu byłam głodna. Gdy w końcu dostałam posiłek - była to piątkowa kolacja, na którą podano wędlinę. Stanęłam przed dylematem czy zjeść czy jednak zachować piątkowy post? Zjadłam, naprawdę byłam bardzo głodna, a będąc na specjalnej, kontrolowanej diecie nie mogłam "dojeść" niczym własnym. W takiej sytuacji czułam się naprawdę usprawiedliwiona. W końcu to "post jest dla człowieka, a nie człowiek dla postu".
Praktykowanie wiary obfituje w wiele ograniczeń, zwyczajów i przyzwyczajeń. Na przestrzeni lat ewoluują one, zmieniają się i dostosowują do wymagań codzienności. Gdy byłam dzieckiem obowiązkowe było na przykład przyjmowanie Komunii Św. na czczo - wcześniej nie można było nic jeść. Potem zakaz ten ograniczono do 1 godziny przed, teraz chyba już nikt o tym nie pamięta.
Czasami mam jednak wrażenie, że te wszystkie zasady, których przestrzegamy są dla nas ważniejsze niż to, z czego wynikają. Jak to jest np. z zakazem pracy w niedzielę? Mamy długi weekend, wiele osób spędza go np. na działce. Czy można skopać ogródek? Posiać kwiatki czy wyrywać chwasty? Moim zdaniem jest to trochę źle postawione pytanie. Owszem, dzień święty powinniśmy święcić (o tym mówi Dekalog), ale Boga można chwalić w różny sposób, także w formie różnej aktywności. I to także idąc na zakupy do galerii handlowej - akurat dzisiejsza niedziela jest handlowa. Ja wprawdzie nie mam takich planów, w niedzielę staram się trochę poleniuchować, żeby po prostu odpocząć, ale taki rodzinny wypad na zakupy wcale nie musi być niczym złym. 

 


niedziela, 03 czerwca 2018, marzatela












Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/06/03 16:53:25
Gdybyś musiała regularnie pracować w niedzielę, zmieniłabyś zdanie. A właściwie, dlaczego nie? Spróbuj. Wtedy i tak nie wyjdziesz z rodziną do galerii.
-
2018/06/03 17:38:57
@Furfural
Przez wiele lat pracowałam w ruchu ciągłym czyli 24godz/7 dni w tygodniu. Wiem z własnego doświadczenia, co znaczy praca w niedziele i w święta.






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS