Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Nowenna Pompejańska - moje doświadczenia

Dziś, 17 listopada to mój (i nie tylko) siedemnasty dzień odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Zgodnie z notką

Nowenna Pompejańska - instrukcja obsługi

zaczęłam 1 listopada i póki co - idzie całkiem dobrze. Nie tylko nie mam problemów w wytrwaniu, ale jeszcze dodatkowo doświadczyłam już przez te dni wielu łask. Mam też wrażenie, że taka codzienna modlitwa wpływa na mnie bardzo pozytywnie, wydobywając ze mnie jakieś lepsze odruchy, chęć pomocy innym - w stosunku do różnych osób, w konkretnych sprawach.
Mam nadzieję, że Maryja wysłucha intencji, w której odmawiam Nowennę Pompejańską (modlę się nie za siebie). Niezależnie jednak od tego - ja sama czuję Boże błogosławieństwo, warto się tak modlić.

A od strony praktycznej - robię to tak:

  • codziennie rano wysłuchuję najpierw filmiku motywacyjnego o.Szustaka (mam włączoną subskrybcję)
    Codzienna dawka motywacji
  • zaczynam odmawiać różaniec już rano - robię kawę i z różańcem siadam przed laptopem
  • gdy mam coś do prasowania (a najczęściej mam) - włączam na laptopie, w zależności od tajemnicy, jeden z filmików:
    Tajemnice Bolesne
    Tajemnice Radosne
    Tajemnice Chwalebne
    Tajemnice Światła
    i wprawdzie w rękach nie mam różańca tylko żelazko, ale umysł wolny - wspólnie z o.Adamem doskonale udaje się odmawiać poszczególne dziesiątki
  • czasami odmawiam też w ten sposób różaniec w kuchni np.obierając ziemniaki na obiad - tu korzystam z smartfona, na którym też włączam YT z różańcem
  • na smartfonie mam zainstalowaną też aplikację z Nowenną Pompejańską, ale korzystam z niej rzadko
  • żeby się nie pogubić - prowadzę "ewidencję zdrowasiek" w Excelu.

    Nowenna Pompejańska

    Widoczny w arkusz obraz, na początku niewidoczny, wraz z każdą kolejna odmówioną dziesiątka różańca, staje się coraz bardziej wyraźny.

Jednym słowem - cieszę się, że zaczęłam w ten sposób się modlić. Polecam każdemu, warto.Owszem, wymaga to nieco czasu i zaangażowania, ale wcale nie aż tak wiele, można zaplanować i włączyć modlitwę w codzienne życie. I otrzymać wiele radości i łask Bożych.


czwartek, 17 listopada 2016, marzatela












Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/11/17 15:48:18
Od kilku lat staram się odmawiać codziennie 3 tajemnice, bez specjalnej intencji. Początkowo szło bardzo opornie, teraz jest lepiej. Jak to w życiu, bardzo rzadko mam czas modlitwę jak należy: w skupieniu i w odpowiedniej postawie, także niestety zwykle bez różańca w ręku :(. Stosunkowo dużo jeżdżę samotnie w samochodzie i najczęściej wtedy wykorzystuje ten czas na różaniec. Pierwszy efekt: jeżdżę wolniej, drugi, zauważalny po jakimś czasie i z zaskoczeniem: poprawiła się atmosfera rodzinna i to bez wysiłku z mojej strony, a nawet niestety, pomimo większej mojej nonszalancji. Wcześniej nie modliłem się prawie wcale, teraz na różańcu i nie mogę nie zauważyć opieki Matki Bożej. Od kiedy to zauważyłem (tak mniej więcej po połowie roku regularnego odmawiania) polecam wszystkim przeżywającym trudności małżeńskie, choć z mizernym skutkiem. Mało kto wierzy w moim środowisku, w siłę tych paciorków. Życzę wytrwałości i szczerze pozdrawiam.
-
2016/11/17 16:21:15
@Furfural
Ja rano, przynajmniej 1, 2 dziesiątki staram się odmówić poświęcając się tylko modlitwie (choć popijając kawę), ale później najczęściej odmawiam wykonując inne czynności (absorbujące ręce, nie myśli). I wiesz, może właśnie wplatając różaniec w tą naszą bieżączkę, nadajemy mu nowy wymiar? Modlitwa staje się nie czymś wyjątkowym, odizolowanym, ale po prostu częścią naszego życia?
Pozdrawiam.






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS