Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Przypowieść o chwaście

Ewangelia na niedzielę 17 lipca 2011

przypowieść o chwaście

Przypowieść o chwaście
Opowiedział im też inną przypowieść. "Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który zasiał na swoim polu dobre ziarno. Gdy ludzie spali, przyszedł nieprzyjaciel, nasiał chwastu pomiędzy pszenicę i odszedł. Kiedy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wówczas ukazał się także chwast. Wtedy słudzy poszli do właściciela i zapytali: Panie! Przecież dobre ziarno zasiałeś na polu. Skąd więc wziął się chwast? A on odpowiedział: To dzieło nieprzyjaciela. Wtedy słudzy rzekli: Czy chcesz, zebyśmy poszli i powyrywali go? On odparł: Nie,. Gdyż w czasie zbierania chwastu moglibyście wyrwać z nim także pszenicę. Pozwólcie im rosnąć razem aż do żniw. A w czasie zniw powiem żniwiarzom: Zbierzcie najpierw chwast, zwiążcie go w snopy i spalcie. Pszenicę natomiast zanieście do mego spichlerza."

Ewangelia wg Św. Mateusza 13 , 24- 30

Czytając tę przypowieść każdy z nas z pewnością czuje się pszenicą i to najlepszego gatunku. Ja sama też, święta nie jestem. Potrafimy też wskazać, kto wokół nas jest chwastem. Jak często się dziwmy,  że Bóg nie interweniuje, pozwala aby chwast rósł i bujnie się rozwijał, często w dodatku zagluszając sąsiadujace z nim klosy pszenicy. Patrząc po ludzku - trudno to zrozumieć, wydaje się to sprzeczne z naszym poczuciem sprawiedliwości. Boże miłosierdzie też rezerwujemy tylko dla siebie?
Dzisiejsza przypowieść pokazuje jednak,  że Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy - gdy nadejdzie pora, ziarna zostaną oddzielone od plew, a pszenica od chwastów.  

sobota, 16 lipca 2011, marzatela













TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/07/17 10:43:26
Oczywistą oczywistością jest fakt, że ludzie dzielą się na dobrych i złych. Czy ktoś wie jak odróżnić jednych od drugich? We wszystkowiedzącym google nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie jakie sa cechy złego człowieka, na temat dobrego łatwiej się czegoś dowiedzieć. Nauka stworzyła metody badawcze wykrywające fałszowanie bardziej i mniej cennych surowców pozostaje obojętna na pytanie dotyczące wartości człowieka, czy to nie dziwne?
-
2011/07/17 12:31:38
@furfural
Człowiek jest skomplikowaną konstrukcją :) Wydaje mi się jednak, że ludzie nie są czarno - biali. Nawet najgorszy przestępca może mieć zalety, a bardzo dobry człowiek - wady (pomijając nawet kwestię zdefiniwoania dobra i zła). W każdym z nas jest trochę chwastów.

Czy czytałeś moja poprzednią notkę?
Pomagac potrzebujacym
-
2011/07/17 14:28:44
Tak, człowiek jest rozpięty na skali dobra i zła, jest jednak granica która stawia go na jednym z biegunów tej skali, której nie potrafimy określić. W ocenianiu siebie i innych skłonni jesteśmy stosować moralność Kalego lub kierować się opinią większości. Ten fragment Pisma Św. daje jasno do zrozumienia, że wśród nas istnieje Dobro i zło. Zanim dojrzeje trudno je od siebie odróżnić. Nieprawdą jest, że człowiek jest z gruntu dobry lub zły. Obie cechy w końcu się jednak zmaterializują. Niektórzy uważają, że zło to margines, inni nie wierzą w dobro. W codziennym życiu musimy decydować komu zaufać, z kim załozyć rodzinę itd. Z biegiem lat łatwiej nam odróżnić ludzi ale najważniejsze życiowe decyzje podejmujemy przed nabraniem takiego doświadczenia. Dziwi mnie, że nie isnieją poradniki, dziedzina psychologii podejmujaca ten temat. Z całą pewnością jest tu nisza rynkowa. Wiem, że są publikacje podejmujące tą tematykę, czytałem kiedyś pracę doktoranta KUL-u n/t wpływu złych emocji na psychikę. Takie prace są wydawane w małych nakładach i nie trafiają do szerokiego kręgu odbiorców.
Oczywiście, że czytałem Twój poprzedni wpis, nie spodziewałem się tak pozytywnej odpowiedzi. Pomimo urlopu miałem nawał pracy i dopiero dzisiaj mam chwilę wytchnienia, mam cały spis różnych oczekujacych płatności, więc konto podane na blogu ułatwi mi spełnienie zadeklarowanego postanowienia. Mimo wszystko mam wrażenie, że zarówno w poprzednim ustroju jak i obecnie różne opcje manipulują naszą świadomością i trzeba podjąć samodzielny wysiłek, żeby choć trochę lepiej ocenić teraźniejszość.
-
2011/07/17 18:48:41
Ja zwróciłam uwagę na ten fragment, w którym mowa o nieprzyjacielu rozsiewającym chwasty w czasie, gdy ludzie spali. Wiesz, bardzo się boję, że moja wiara też "przyśnie", stanie się przyzwyczajeniem i ograniczy do mechanicznego celebrowania utartych zwyczajów i rytuałów. Czy wówczas chwasty nie mogą się szybko rozmnożyć?

A jeśli chodzi o poprzedni wpis - to w pewien sposób posiałeś ziarno (oczywiście dobre, nie chwast), we mnie zakiełkowało, ale kto wie, czy ktos jeszcze nei przeczyta i nie zareaguje?
-
2011/07/17 19:40:18
Tak, potoczne, "ludowe" rozumienie wiary /np. w niedzielę do kośćiółka, codzienny paciorek i nic ponad najwaznejsze przykazania/ nie odpowiada prawdziwym potrzebom serca. Poszukiwania na własna rękę są ryzykowne. Prościej i lepiej jest systematycznie wypełniać nieskomplikowane "dobre uczynki" - wprowadzają do życia porządek, poczucie sensu i szczęścia. Choć na tym chrześcijaństwo się nie kończy. Wszak to droga do gwiazd...
-
2011/07/17 22:12:05
Ja dodatkowo częst jeżdżę na msze do dominikanów. Nie tylko kazania, sam sposób prowadzenia mszy ma w sobie coś innego, nierutynowego. Nie ma porównania z msza w mojej parafii, gdzie króluje rutyna.
-
2011/07/18 18:51:38
Muszę sprostować to co napisałem wcześniej. Znalazłem psychologa podejmującego tematykę dobra i zła. Kiedyś czytałem wywiad z tym autorem, chyba w "Polityce", wtedy komentował swoją książkę na temat różnego odczuwania czasu. Z tego co pamiętam, pochodzi z biednej sycylijskiej rodziny i ma dość ciekawe poglądy na różne sprawy. Aktualnie dostępna jest jego ksiązka, podejmująca ten temat: "Efekt Lucyfera". Autor Philip Zimbardo. Chyba odżałuję kilkadziesiąt złotych, chociaż profesora znam tylko ze wspomnianego artykułu i kilku fragmentów tamtej książki.
-
2011/07/18 23:34:10
Armagedon trwa. Masz do wyboru niebo albo piekło.
To nie są żarty!
Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia, bo nasza duma ludzka nie pozwala nam przyznać się nawet przed samym sobą do tego, że być może przez całe życie żyliśmy w błędzie.
Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. 2 Tes.2-9
Czy wiesz w jakich czasach żyjemy?
Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
-
2011/07/20 08:54:49
@furfural
Nie znam tego autora, ale można znaleźć więcej jego pozycji:
Ksiegarnia Tolle - Philip G.Zimbardo






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



zBLOGowani.pl
Skopiuj CSS