Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Początek Ewangelii według Świętego Jana

Ewangelia na niedzielę 3 stycznia

Na początku było Słowo....

Odwieczne Słowo
Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga -
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga,
Wszystko zaistniało dzięki Niemu.
Bez Niego zaś nic nie zaistniało.
To, co zaistniało,
w Nim było życiem.
A życie to było światłością dla ludzi.
Światłość świeci w ciemności,
lecz ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga -
miał na imię Jan.
Przybył on, aby dać świadectwo:
miał zaświadczyć o  światłości,
aby dzięki niemu wszyscy uwierzyli,
On sam nie był światłością,
lecz miał świadczyć o światłości.
Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy przychodzi na świat.
Na świecie było Słowo, 
świat dzięki Niemu zaistniał,
lecz świat Go nie rozpoznał.
Przyszło do swojej własności,
lecz swoi Go nie przyjęli.
Tych zaś, którzy Je przyjęli
obdarzyło mocą, aby stali się dziećmi Bożymi.
To są ci, którzy wierzą w Jego imię,
którzy narodzili się nie z krwi
ani nie z pragnienia ciała, ani z woli mężczyzny,
lecz z Boga.
Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.
Oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, która jako Jednonarodzony,
pełęn łaski i prawdy, ma od Ojca.
Jan daje o Nim świadectwo i głosi:
To Ten, o którym powiedziałem:
Ten, który przychodzi po mnie,
istniał już przede mną, ponieważ był wcześniej ode mnie.
Z Jego pełni otrzymaliśmy wszyscy
Łaskę zamiast łaski.
Mojżesz bowiem przekazał Prawo,
a łaska i prawda zaistniały przez Jezusa Chrystusa.
Boga nikt nigdy nie widział:
Jednonarodzony Bóg, który jest w łonie Ojca,
On sam Go objawił.  
     

 Ewangelia wg Św. Jana, 1, 1-18

Bóg zawarł przymierze z wybranym przez siebie narodem. Słowa dotrzymał, zgodnie z wszelkimi proroctwami proroków, wysłał Swojego Syna. Ludzie, do których przyszedł - nie przyjęli Go, nie rozpoznali.
Ewangelia na dziś wydaje się trudna do zrozumienia. Choć wczytując się w  poszczególne wersy - wiemy "co autor miał na myśli". Może należy więc odczytać tę perykopę jako prolog całej Ewangelii wg Św.Jana? Zapowiedż tego, co spisał?
Na pewno warto przeczytać coś więcej o Apostole, który był tak blisko Jezusa, a którego Ewangelie są jakby najbardziej tajemnicze i pełne wizji.
Święty Jan Ewangelista

niedziela, 03 stycznia 2010, marzatela













TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/01/03 14:32:37
Ewangelia ciężkostrawna jak wiersz Białoszewskiego. Żeby ją zrozumieć trzeba by umysłu teologicznego. Zastanawiać się nad sensem może jednak każdy... . No to i ja spróbuję. Wydaje mi się, ze kluczem do zrozumienia jest słowo "słowo", powtarza się w tym fragmencie Pisma Św. Czym wobec tego jest Pierwotne Odwieczne Słowo? Czym w ogóle jest słowo? Dla ludzi jest zakodowaną informacją dźwiękową, metodą porozumiewania się, nazwywania rzeczywistości. W jednej z powieści Goldinga osamotniony rozbitek nazywał drobiazgowo całą nieznaną rzeczywistość która go otaczała, po to aby ją ujarzmić. Żydzi podobno wierzą w Kabałę, szukają prawdziwego imienia każdej rzeczy (oraz Boga!) bo znajomość jego daje nad nimi władzę. Św. Jan dostrzega moc Słowa Bożego. Czym ono było? Przeraźliwym rykiem, echem Wielkiego Wybuchu? Czy Wszechświat zna pojęcie dźwięku, czy wszystko w nim odbywa się w majestacie ciszy, jaka panuje w próżni? Czym jest Boże Słowo? Drganiem wszelkich fal Wszechświata, każdej jego cząstki, energią każdej masy i fali? Wnioskujemy z przekazu Św. Jana, że cały świat jaki znamy, świat materialny, również w najdalszych zakątkach wszechświata posłuszny jest temu Słowu. A człowiek? Okruch bez znaczenia w tej skali, czy słyszy Boże Słowo? Święty Jan zauważa, ze nie. I to jest chyba najważniejszym przesłaniem tej Ewangelii. Nawet kamień usłyszy Słowo Boże a człowiek nie zawsze. Trzeba usyszeć Boże Słowo w szumie świata, bo ono ożywia ducha człowieka.
-
2010/01/03 15:44:58
Coś jest w Twoim porównaniu do poezji. Białoszewskiego dla mnie tez jest cięzki. Niby rozumiem, ale w ogóle nie czuję. W odróznieniu od wierszy Szymborskiej - tu chwilami aż mnie zatyka, z etak dokładnie wyraziła to co czuję.
W przypadku dzisiejszej perykopy też jej "nie czuję". Chociaz bardziej skłaniałabym się do wersji odnowienia przymierza z narodem wybranym. W tym kontekście Słowo to po prostu Jezus.
Szukałam w sieci interpretacji, ale nie udało mi sie znaleźć niczego, co pomołoby mi zrozumieć i poczuć.
-
2010/01/03 19:44:15
Masz jakiś wpływ na dobór pojawiających się linków na Twoim blogu?
Jeden z nich, pod hasłem nieograniczonej miłości Boga prowadzi wprost do kursu na doskonałą prostytutkę.
-
2010/01/03 21:00:41
Niestety, nie mam żadnego wpływu. Działa tu mechanizm reklamy kontekstowej Google. Sprawdziłam przed chwilą - skoro ta trefna strona mówi o miłosci Boga - to nic dziwnego, że się tu pojawiła. Głębiej nie wchodziłam. Wydaje mi się jednak, że ludzie trafiający na mojego bloga - raczej mało są podatni na takie "kursy". Niesmak jednak pozostaje.
Wpływ mam tylko na reklamę AdTaily - tu mam włączoną moderację.
I tak naprawdę - to najchętniej wyłączyłabym reklamy w ogóle. Problem w tym, że mój budżet jest bardzo napięty (syn niestety nie ma renty - mąż przed śmiercią nie pracował), utrzymanie studenta z jednej pensji nie jest łatwe. Wprawdzie kliknięć w reklamy mam mało, dziennie zbieram kilka, kilkanaście eurocentów (z wszytkich czterech blogów łącznie), ale grosz do grosza....
-
2010/01/04 23:50:43
Teksty św. Jana (Ewangelia, listy, Apokalipsa) wyraźnie odbijają się od pozostałych tekstów Nowego Testamentu. One mają coś z poezji. Św. Jan posługuje się antynomiami: dzień - noc, światło - ciemność, ciało - duch. Jego Ewangelia jest nie tylko relacją, ale też odbiciem stanu duszy św. Jana, odbiciem piętna jakie wycisnęła na nim nauka Jezusa. Podobnie jak poezja, nie tylko jest do rozumienia, ale również zachwyca.
-
Gość: Kazimierz, eiw198.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/08 08:54:10
Witam,
Janowy prolog jest w sumie hymnem uwielbienia dla Boga, jest też wyjaśnieniem posługi Pana Jezusa. W nim równiez odnajdujemy człowieka, który jest zagubiony w tym świecie, dopóki nie narodzi się z Boga - J.1.13, mysl tę kontynuuje Jan w dialogu Jezusa z Nikodemem, gdzie padają kluczowe słowa w kierunku ówczesnego dygnitarza raligijnego, ale również w naszym kierunku, ludzi żyjących w XXI wieku - J.3.3 - i to przesłanie Jana zdaje się, że jest najważniejsze - "musicie się na nowo narodzić z wody (Słowa Bożego) i Ducha (Ducha Świętego), tak to przesłanie dziś dla współczesnego człowieka jest najważniejsze.
Św. Augustyn potwierdza tę myśl - "niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie" i zapewne nie miał na myśli swojej śmierci, ale ukojenie, którgo dostępuje osoba odrodzona duchowo.
Słowo - odwieczny Logos - Jezus Chrystus - jawi się w prologu jako odpowiedź na wszystko, Paweł Apostoł potwierdza to przekonanie w licznych swoich pismach.
Póki co dziękuję, do kolejnego postu.
KJ
-
2010/01/08 15:29:22
Kazimierzu
Miło posłuchać kogoś posiadającego pewne oczytanie w interpretacji pisma Św. W kontekście Nowego Testamentu taka interpretacja wydaje się oczywista. Jak jednak rozumieć takie zdanie: "Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka,
gdy przychodzi na świat" ?
-
2010/01/08 17:12:02
@Kazimierz
Ciesze się, ze tu zajrzałeś :)
-
2010/01/08 17:12:16
@furfural
No właśnie ....
-
2010/01/11 08:38:12
jesusfreak.pl/?p=1094#comments - coś w temacie. Mój przyjaciel i brat miał ciekawe doświadczenie ze świadkiem Jehowy i tym fragmentem Biblii. Wklejam jako anegdotę. Myślę, że się uśmiejesz.

Jak chodzi o mnie to ten fragment jest bardzo fajny. Taki lekki, obrazowy wstęp do Ewangelii, która tak wiele mówi nam o Jezusie jako Bogu. Daje dużo do myślenia, a przy tym lekko i przyjemnie się czyta. :)
Pozdrawiam!
-
2010/01/11 08:39:18
P.S. W podlinkowanym tekście należy podjechać do góry, bo link otwiera się na komentarzach. Coś sknociłem. :(






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie


Skopiuj CSS