Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Błogosławieni miłosierni...

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią..

W dzisiejszym świecie miłosierdzie wydaje się być nieco staroświeckim słowem, jakby niepasującym do codzienności. Dlaczego? Przecież praktycznych przykładów mamy wiele, uciekamy jednak od tego określenia.
Miłosierdzie to inaczej mówiąc aktywne współczucie. Widać to np. w działaniach wolontariuszy w hospicjach, stołówkach dla ubogich czy darczyńcach wspierających różne fundacje. W jakimś stopniu również w każdym z nas, gdy wrzucamy datek do puszki WOŚP lub chociażby codziennie pamiętamy o kliknięciu w pusty brzuszek pajacyka.
Empatia to wspaniała cecha charakteru. Życia raczej nie ułatwia, ale zdecydowanie może poprawić nasze kontakty z innymi. Jeśli potrafimy wyobrazić sobie, co czuje drugi człowiek - z pewnością wpłynie to pozytywnie na nasze osądy. Tym bardziej, ze nigdy nie wiadomo - czy i kiedy my sami możemy potrzebować czyjegoś współczucia/miłosierdzia.
Na pewno będzie nam potrzebne w chwili, gdy staniemy przed Bogiem......  

piątek, 28 sierpnia 2009, marzatela













TrackBack
TrackBack URL wpisu:






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS