Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Przypowieść o ziarnku gorczycy

Ewangelia na niedzielę 14 czerwca 2009

gorczyca

Przypowieść przy ziarnie
Mówił dalej: "Tak się ma sprawa z królestwem Bożym jak z człowiekiem rzucającym ziarno w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, noca i dniem, ziarno kiełkuje i wzrasta, a on nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon: najpierw źdźbło, potem kłos, wreszcie pełne ziarno w kłosie. A gdy zboże dojrzeje, bierze on zaraz sierp, bo nadeszła pora żniw".
Przypowieść o ziarnie gorczycy
Mówił też: "Do czego przyrównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarno gorczycy. Kiedy się je wrzuca w ziemię,  jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Gdy jednak zostanie zasiane, wyrasta i staje się większe od innych krzewów, wypuszcza wielkie gałęzie, tak, że ptaki mogą zakłądać gniazda w jego cieniu".
Zakończenie nauczania w przypowieściach
W wielu takich przypowieściach mówił do nich, stosownie do tego, co mogli pojąć. A bez przypowieści nie mówił do nich. Swoim uczniom natomiast wyjaśniał wszystko na osobności.

 Ewangelia wg Św. Marka, 4, 26-34

Maleńkie ziarnko gorczycy, z którego w odpowiednich warunkach może wyrosnąć wielki krzew.  Czego uczy nas ta przypowieść? Może tego, że my sami, będąc takim małym ziarenkiem - możemy osiągnąć wiele? Na świecie jest wiele zła, krzywdy i biedy. Sami z pewnością nie zdołamy go pokonać, ale czy to oznacza, że mamy nic nie robić? Jeden krzew gorczycy nie jest w stanie osłonić wszystkich ptaków, ale jedno gniazdo się tam zmieści. A przecież na polu jest wiele takich krzewów....
Siejmy małe ziarenka dobra - może wyrośnie z nich las?

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Krwiodawstwa. Nasz dar krwi nie jest wielkim wyrzeczeniem dla nas, takie małe ziarenko. Dla człowieka potrzebującego - może być to dar wielki, decydujący o życiu.
Moja przebyta w dzieciństwie żółtaczka wyklucza mnie niestety z tego grona. Cieszę się jednak, że mój syn połknął tego bakcyla i ma na koncie już kilka litrów oddanej krwi. 
Zachęcam każdego do zajrzenia na stronę krewniaków.
     

niedziela, 14 czerwca 2009, marzatela













TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/06/14 19:19:50
przepraszam za ten żenujący sposób spamowania, ale blog ten jest jednym z najlepszych metod do reklamy własnego dziennika internetowego:
mati-paczkowski.blogspot.com/






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



Skopiuj CSS