Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Przypowieść o talentach

Ewangelia na niedzielę 16 listopada 2008

talenty

Przypowieść o talentach
Będzie też podobnie jak z człowiekiem, któy wybierał się w podróż. Zawołał swoje sługi i powierzył im swój majątek. Jedenmu dał pięć talentów, drugiemu dwa, a trzeciemu jeden; każdemu według jego zdolności. I wyjechał. Ten, który otrzymał pięć talentów, natychmiast wpuścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Podobnie i ten, który otrzymał dwa, zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniadze swego pana.
Po dłuższym czasie pan powrócił i zaczął rozliczać się ze sługami. Najpierw przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i powiedział: "Panie, dałeś mi pięc talentów. Oto zyskałem następne pięć". Pan powiedział do niego: "Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w drobnych sprawach, nad wieloma cię postawię. Wejdź, aby radować się ze swoim panem".
Przyszedł anstępnie ten, który otrzymał dwa talenty, i powiedział: "Panie! Dałeś mi dwa talenty. Oto zyskałem dwa następne. Pan powiedział do niego: "Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłes wierny w drobnych sprawach, nad wieloma cię postawię. Wejdź, aby radować się ze swoim panem.".
Przyszedł wreszcie ten, który otrzymał jeden talent i powiedział: "Panie! Wiedziałem, że jesteś człowiekiem wymagającym. Chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś i zbierać tam, gdzie nie rozsypałeś. Bałem się ciebie i dlatego ukryłem talent w ziemi. Oto masz, co twoje". Wtedy pan mu odpowiedział: "Sługo zły i leniwy. Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem i zbierać tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś był więc przekazać pieniądze bankierom, a ja po powrocie odebrałbym je z zyskiem. Dlatego zabierzcie mu talent i dajcie temu, któy ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane i będzie miał w nadmiarze. Temu zaś, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co ma. A nieużytecznego sługę wyrzućcie na zewnątrz, w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.    

 Ewangelia wg Św. Mateusza 25 , 14-30

Nasze talenty... Każdy jakiś ma, jedni mniej, inni więcej. Czy umiemy je w sobie znaleźć? A może patrzymy na swój talent, widzimy, że jest tylko jeden, a inni mają dwa czy pięć i czując się pokrzywdzeni, zakopujemy go w ziemi. I sami sobie opowiadamy o tym, co moglibyśmy osiągnąć, gdybyśmy mieli więcej talentów, a ni etylko ten jeden.
A przecież to nie o zysk bezwzględny chodzi. Co z tego, że naszym jednym talentem dzięki pracy i  zaangażowaniu zdobędziemy dodatkowo tylko jeden? Przecież to 100% wzrostu... 
Jak może wyglądać takie pomnażanie otrzymanych talentów w realiach XXI wieku?  Może powinnismy zrobić coś na kształt analizy biznesowej samych siebie? Wyliczyć mocne strony i zastanowić się nad możliwościami ich wykorzystania? Nie szukajmy jednak w sobie wielkiego geniuszu na miarę olimpijską - nie o to chodzi. Można np. pięknie śpiewać, ale nie jest to wcale jednoznaczne z karierą w showbisnesie. Można jednak rozwijać swój talent śpiewając w chórze. Każdy ma jakieś zdolności czy smykałkę do czegoś. Trzeba to po prostu rozwijać. I nie miejmy złudzeń wymaga to ciężkiej pracy. Nawet życiorysy geniuszy, mających już swoje hasła w encyklopedii, wspominają o wielu latach ćwiczeń, pracy, doskonalenia talentu. Nie ma nic za darmo - to mówią nam realia współczesnego świata. A na co dzień - na przekór wszystkiemu - zrobić coś dobrego dla innych bezinteresownie, nie licząc na odsetki? Dobro, życzliwość przekazywane za darmo - samo sie mnoży i podwaja nasz talent. Wystarczy chcieć .....    

niedziela, 16 listopada 2008, marzatela













TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/16 09:45:40
Słyszałem dzisiaj zupełnie inną interpretację tej opowieści. Szczegóły na moim blogu.
-
2008/11/16 11:13:30
Wslij mi trackbacka - wyjdzie nam ładne uzupełnienie :)
Twoja interpretacja wcale nie jest przeciwieństwem - jest bardziej rozszerzeniem.
Dzielenie się z innymi własnym talentem - to właśnie puszczanie ich w obieg. Tu jesteśmy zgodni. Mam jednak wątpliwości w zakresie interpretacji, ze nie można stracić. Obawiam się, że można zmarnotrawić swój talent, wykorzystać go w złym celu. Chociaz fakt, że Ewangelia o tym nie wspomina i może nie powiniśmy dopisywać nic ponadto?
Pozdrawiam :)
-
Gość: tymoteu, azq153.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/16 17:01:11
ty $uk0
-
2008/11/16 20:57:49
@tymoteu
Dlaczego próbujesz mnie obrazić? Naprawdę sprawia Ci to satysfakcję? Czy czujesz się odważny? Pamietaj, że anonimowość w sieci to pozory ....
-
2008/11/17 09:04:13
Próbowałem założyć trackback (2 razy), dostaję komunikat - nieprawidłowa odpowiedź serwera :((
-
2008/11/17 17:17:37
@Pharlab
Nie mam pojęcia dlaczego. Sprawdziłam ustawienia - powinno działać bez problemu.
Może serwer szwankował?
-
Gość: Chaim, chello089074096006.chello.pl
2009/01/31 22:29:18
Mt 25, 14-30
to jest leprze
-
Gość: Mała Mi, 89-76-133-147.dynamic.chello.pl
2010/12/12 12:49:40
Dlaczego wszystkie interpretacje tej przypowieści dotyczą tylko pierwszej jej części "kto ma temu będzie dodane"? Pierwsza część jest akurat zrozumiała i prosta jak konstrukcja cepa - interpretacja nie nastręcza trudności: inwestuj, pomnażaj, nie marnuj, wykorzystuj to co masz itepe.
Znajdzie się ktoś, kto zinterpretuje drugą część "kto nie ma, temu będzie zabrane nawet to co ma"? Jeżeli NIE MA to nie może pomnażać, bo zero pomnożone nawet milion razy da - jak w pysk strzelił - kolejne ZERO. O co kaman? Dlaczego Bóg dzieli ludzi na lepszych i gorszych, tych, którym da w nadmiarze i tych, którym nie da i jeszcze zabierze to, co ledwo uciułali? Czy to jakaś niebiańska ruletka? Znam takie przypadki z życia - nieszczęścia ciągną się za nimi jak smród za wojskiem, co się podniosą to dostają znowu w łeb. Ja prosty człowiek jestem, może kto mi pomoże odnaleźć w tym sens?
-
2010/12/12 15:46:31
@Mała Mi
Boska sprawiedliwość jest zupełnie inna niż nasza, ludzka. Trudno ją zrozumieć.
Pamietaj jednak o tym, że od tego komu dano dużo - wymaga sie więcej niz od tego, kto dostał mało. Gdyby każdy ze sług z tej przypowieści powiększył swój depozyt o jeden talent - to byloby to bardzo dużo dla tego, kto na starcie miał tylko jeden. Dla posiadacza dziesięciu talentów - byłoby to stanowczo za mało, aby móc mówić, że dobrze wypełnił swoją misję.






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie


Skopiuj CSS