Jestem katoliczką. Ale tak naprawdę co to oznacza? Jaki ma to wpływ na moje życie codzienne, na wszystkie małe sprawy, na dokonywane wybory?
Blog > Komentarze do wpisu

Nowe przykazanie miłości

Ewangelia na niedzielę 6 maja

Nowe przykazanie miłości
Po jego wyjściu Jezus powiedział" "Teraz Syn Człowieczy dostąpil chwały, ale i w Nim Bóg doznał chwały. Jeśli w Nim Bóg doznał chwały, to i Jego Bóg obdarzy w sobie chwałą - to zaraz obdarzy. Dzieci, krótko już będę przebywał z wami. Będziecie Mnie szukać, lecz teraz powatrzam wam to, co powiedziałem Żydom:Dokąd Ja odchodzę, wy nie możecie się udać. Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali. Podobnie jak Ja was umiłowałem, tak i wy macie miłowac jeden drugiego. Po tym wszystkim rozpoznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie sie wzajemnie miłować.  

Przykazanie miłości - czyli kwintestencja chrześcijaństwa . Takie proste, a jednocześnie takie trudne w codziennym życiu.
Wokół mnie jest wielu ludzi, również takich, o których można powiedzieć "to dobry człowiek". Nie zdarzyło mi się jednak skojarzyć tego z tym, że z pewnością są chrześcijanami ... Smutne to, ale jakoś "dobroć dla innych" nie jest niestety znakiem firmowych chrześcijan. Dlaczego ? I co trzeba zrobić, aby tak się stało ?  

A jak kochać tych, któych tak naprawdę nienawidzimy ? Którzy wyrządzili nam krzywdę ? Ja mam swoją "czarną listę". Niestety, nie mogę uczciwie powiedzieć, że kocham te osoby. Co z tego, że tego nie okazuję i nie robię nic złego w stosunku do nich ? To chyba jednak za mało, prawda ?  Tym bardziej, że jeżeli komuś "z listy" pomogę, to w głębi serca wpadam w samozachwyt - "jaka to ja jestem dobra". Jednym słowem - zaprzeczam sama sobie.
Może jednak warto zacząć od małych kroczków ?  Zacząć od drobiazgów ? Zobaczyć w drugim człowieku Jezusa, któremu możemy pomóc ?
Bóg jest miłosierny. Kocha nas - nawet tych, którzy latami omijają  konfesjonał. Pamiętajmy o tym patrząc na co dzień na innych ludzi, nawet tych, któch uważamy za złych. Odpłacając dobrem za zło tylko pozornie tracimy ... A kto wie - może taki jest Boski plan i uda nam się kogoś "nawrócić" ?

sobota, 05 maja 2007, marzatela













TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: grawol, 212.160.172.7*
2007/05/07 07:31:07
Kiedyś usłyszałam takie zdanie, że powinniśmy kochać swojego bliźniego, lubić go nie musimy....
-
Gość: atkabe, chello084010099193.chello.pl
2007/05/07 12:05:41
Przykazanie Jezusa ,o miłowaniu szczególnie objawia sie w postawie polskich tzw. katolików. Po wyjsciu z koscioła tylko cekaja aby obszczekać sasiada, aby komus wbic nóz w plecy, aby opluc i zniewazyc wszystkich innych myslacych inaczej. Katolicyzm w Polsce to folklor , pokazówka nie ma nic wspolnego z wiara.
-
2007/05/07 13:19:39
@grawol
Może to dobry sposób ? Taki mały kroczek ....
@atkabe
Wiesz, nie cierpię uogólnień i odpowiedzialności zbiorowej. Czy naprawdę Twoim zdaniem każdy katolik "obszczekuje sąsiada i wbija innym nóż w plecy (...) ?
Ludzie są różni, rzadko doskonali i to nie tylko katolicy, niewierzący również. Czemu mam wrażenie, ze jedynym powodem Twojego komentarza jest zbiorowe zdyskredytowanie katolików ?






Twoja wyszukiwarka






ministat liczniki.org

Zobacz najciekawsze strony katolickie



zBLOGowani.pl
Skopiuj CSS